Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Dąbrowianki zwyciężyły w Toruniu

Orlen Liga: Dąbrowianki zwyciężyły w Toruniu

fot. orlenliga.pl

Siatkarki dąbrowskiego MKS-u w starciu z beniaminkiem Orlen Ligi zgarnęły komplet punktów. MKS Dąbrowa Górnicza jedynie w drugiej partii okazał się gorszy od Budowlanych i tym samym wyjechał z Torunia z kompletem punktów.

MKS rozpoczął mecz od prowadzenia 2:0, torunianki szybko wyrównały stan seta na 2:2 i po błędzie własnym dąbrowianek prowadziły 3:2. Potem do głosu doszły przyjezdne, które odrzuciły swoje rywalki od siatki i po serii zagrywek Horki prowadziły 8:5. Motorem napędowym przyjezdnych była Horka, która popisała się skutecznymi akcjami w ataku (9:6), torunianki nie dawały za wygraną i po tym jak została zablokowana Kaliszuk, zbliżyły się na jeden punkt do swoich rywalek (8:9). Potem ton wydarzeniom na boisku nadawały uczestniczki Ligi Mistrzyń, które po serii zagrywek Sikorskiej oraz po punktowym bloku Kaliszuk prowadziły 13:8. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Budowlanych, jednak na nic się to zdało, ponieważ w natarciu były zawodniczki przyjezdne. Zagrały one poprawnie w bloku oraz ataku i utrzymały pięciopunktową przewagę (16:11). Torunianki nie potrafiły zniwelować różnicy punktowej i przez dłuższy czas były w odwrocie. Wprawdzie Pavan próbowała pojedynczymi akcjami poderwać swoje koleżanki do walki, zapunktowała Paulava (14:18), ale na nie przyniosło to spodziewanych rezultatów. Ekipa z Dąbrowy Górniczej utrzymała dystans punktowy niemal do końca seta. Paulava razem z Ryznar starały się odwrócić losy tego seta, ale nie znalazły one wsparcia wśród swoich koleżanek. Ostatecznie to przyjezdne wygrały pierwszą partię w stosunku 25:19, a punktowym blokiem popisała się Sikorska.



W drugiej partii meczu dąbrowianki zostały zaskoczone zagrywką Paulavy i ekipa z Torunia prowadziła 3:0. Przyjezdne nie potrafiły zniwelować przewagi swoich rywalek i przez dłuższy czas były w odwrocie (2:5). Rozpędzone gospodynie nie dawały za wygraną, odrzuciły swoje rywalki od siatki i po asie serwisowym Polak prowadziły 8:4. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Serramalera, na nic się to zdało, ponieważ w natarciu były gospodynie, które po ataku Paulavy miały już 6 oczek więcej (10:4). Podrażnione takim obrotem sprawy siatkarki z Dąbrowy Górniczej odrobiły częściowo straty i przy stanie 12:8 o czas poprosił trener Vettori, jego siatkarki odbudowały przewagę i po ataku Pavan prowadziły 13:9. Podopieczne Serramalery były w odwrocie i nie potrafiły zniwelować strat. Przełom nastąpił po serii zagrywek Kamili Ganszczyk, zawodniczka ta popisała się asami serwisowymi i na tablicy wyników widniał remis 16:16. Od tego momentu trwała wymiana ciosów, Budowlane uzyskały dwupunktową przewagę (18:16), która wzrosła do trzech punktów po błędzie własnym MKS-u (21:18). Dąbrowianki w końcówce myliły się i przegrały tę partię w stosunku 20:25.

Podbudowane wygraną w drugiej odsłonie meczu gospodynie poszły za ciosem i na początku prowadziły 3:1. Przyjezdne do walki poderwała Paszek, zawodniczka ta popisała się trudnymi zagrywkami i punktowym atakiem i dzięki niej przyjezdne doprowadziły do remisu 4:4. Obie ekipy grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi (9:9). Obie drużyny kończyły swoje akcje z pierwszego uderzenia, a przełom nastąpił po punktowych akcjach Pavan oraz Polak, torunianki prowadziły 12:10. Po tym jak dąbrowianki zdobyły dwa punkty w bloku, ponownie był remis (13:13) i o przerwę na żądanie poprosił trener Budowlanych. Od tego momentu obie ekipy ponownie grały punkt za punkt do stanu 16:16, po czym w sytuacyjnej akacji zapunktowała Paszek i było 17:16 dla drużyny gości. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi i gra oscylowała wokół remisu (20:20). Ważną postacią w końcówce seta okazała się być Kaliszuk, wykonała ona serię trudnych zagrywek i przyjezdne prowadziły 23:21. Dąbrowianki po ataku Horki miały piłkę setową (24:22), zawodniczka ta zdobyła również ostatni punkt w tym secie i MKS wygrał tego seta i prowadził w meczu 2:1.

Dla torunianek czwarty set był grą o przedłużenie rywalizacji. Przyjezdne na początku prowadziły 3:1, dąbrowianki podbijały ataki swoich rywalek, skutecznie zagrały w kontrataku i wygrywały już 7:2. Nie zrażone takim obrotem sprawy gospodynie poderwały się do walki, Polak popisała się skutecznymi zagrywkami i doszło do remisu 7:7. Przyjezdne miały problemy z przyjęciem, ich niemoc przerwała dopiero Sikorska. Podobnie jak miało to miejsce w poprzednim secie, obie drużyny grały punkt za punkt. Kaliszuk poderwała do walki swoje koleżanki i po serii jej zagrywek MKS prowadził 13:10. Torunianki szybko odrobiły i był remis 13:13. Gra obu drużyn falowała, przyjezdne po asach serwisowych Ganszczyk i punktowym ataku Paszek były w lepszej sytuacji (17:13). Przerwa na żądanie toruńskiego szkoleniowca była dobrym ruchem, po atakach Lewandowskiej oraz punktowej zagrywce Pavan jego podopieczne przegrywały 16:17. Paszek z Kaliszuk punktowały w ataku i dzięki nim siatkarki z Zagłębia miały pięciopunktową przewagę (22:17). Pomimo ambitnej postawy w końcówce seta trzy punkty w tym meczu zdobyły siatkarki MKS-u, które wygrały tego seta w stosunku 25:20.

MVP: Tamara Kaliszuk

Giacomini Budowlani Toruń – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 1:3
(19:25, 25:20, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Budowlani Toruń: Paulava (13), Lewandowska (6), Polak (12), Wójcik (4), Ryznar (10), Pavan (3), Martinez (libero) oraz Nowak i Janik
MKS Dąbrowa Górnicza: Horka (17), Paszek (14), Wiess (2), Ganszczyk (10), Kaliszuk (15), Sikorska (7), Lemańczyk (libero) oraz Castiglione (3) i Drabek

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved