Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Czy ponownie zdarzy się cud?

Orlen Liga: Czy ponownie zdarzy się cud?

fot. archiwum

W 20. kolejce Orlen Ligi najciekawiej zapowiada się starcie Muszynianki z Budowlanymi. Można zastanawiać się, czy za ciosem pójdą Developres Rzeszów oraz BKS Bielsko-Biała, które w poprzedni weekend odniosły ważne wygrane. Ciekawe też, jak zaprezentują się trzy zespoły, które w środku tygodnia rywalizowały w europejskich pucharach?

Dwudziestą kolejkę Orlen Ligi zainauguruje w piątek konfrontacja Pałacu Bydgoszcz z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Wydaje się, że faworyt tego spotkania może być tylko jeden. Oba zespoły znajdują się w zupełnie innej sytuacji. Podopieczne trenera Serramalery od dłuższego czasu plasują się w czołowej czwórce, choć ostatnio doznały dwóch porażek. Na dodatek w poprzedni weekend nie rozgrywały meczu, więc nie wiadomo, czy taka przerwa im nie zaszkodziła. Z kolei siatkarki znad Brdy odniosły w poniedziałek pierwsze zwycięstwo w tym roku, ogrywając na wyjeździe PTPS Piła. W Dąbrowie Górniczej również tanio skóry nie sprzedały, udało im się nawet urwać seta gospodyniom. A czy we własnej hali pokuszą się choćby o urwanie punktu ekipie z Zagłębia? Na pewno postara się ona do tego nie dopuścić, bo chcąc utrzymać się w czołówce, nie może pozwolić sobie na stratę oczek ze znacznie niżej notowanymi przeciwnikami.



Na starcie Dawida z Goliatem zanosi się w Szczecinie, gdzie Chemik zmierzy się z zamykającym tabelę KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Mimo że podopieczne trenera Cuccariniego doznały ostatnio dość zaskakującej porażki w Bielsku-Białej oraz odpadły z rywalizacji w Lidze Mistrzyń po niepowodzeniu w Stambule, trudno spodziewać się, żeby miały jakiekolwiek problemy z wykazaniem wyższości nad drużyną prowadzoną przez Dariusza Parkitnego. Oba zespoły dzieli różnica przynajmniej jednej klasy, co policzanki pokazały również na wyjeździe. Nawet słabszy fragment sezonu w ich wykonaniu nie powinien mieć wpływu na wynik sobotniego meczu, a nawet set urwany mistrzyniom Polski będzie sporym sukcesem KSZO. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń policzankom pozostała rywalizacja na krajowym podwórku, na której teraz muszą się skupić, zaś dla ostrowczanek starcie z mistrzem Polski będzie kolejną okazją do przetestowania swoich umiejętności i zbierania cennego doświadczenia.

Teoretycznie łatwe zadanie powinno czekać PGE Atom Trefl Sopot, który u siebie zagra z BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała, ale w praktyce dla wicemistrzyń Polski może to być bardzo ciężkie spotkanie. Należy pamiętać, że będą one po podróży do Włoch i starciu w Lidze Mistrzyń z Nordmeccanicą Piacenza. Na pewno w głowach będą jeszcze rozgrywały spotkanie z rywalkami z Serie A, bo miały szansę na awans do czołowej szóstki LM. Za to dyspozycja bielszczanek jest wielkim znakiem zapytania. Po serii koszmarnych meczów niespodziewanie – jako pierwsze w sezonie – ograły Chemika bez straty seta. – Od spotkania z Chemikiem zaczęliśmy nowy rozdział. Poprzednie spotkania oddzieliliśmy grubą kreską – powiedział trener bialskiego klubu, Mariusz Wiktorowicz. Ale czy faktycznie w Sopocie jego podopieczne pokażą to lepsze oblicze? Jeśli tak się stanie, a BKS urwie punkty podopiecznym trenera Micellego, to ma szansę przynajmniej na zakończenie rundy zasadniczej na siódmym miejscu.

Ciekawie zapowiada się pojedynek w Muszynie, gdzie Polski Cukier Muszynianka zmierzy się z Budowlanymi Łódź. Podopieczne Bogdana Serwińskiego odniosły ostatnio dwa zwycięstwa z rzędu, dzięki czemu umocniły się na szóstej pozycji i zrównały się punktowo z najbliższym rywalem, który ma za sobą dwa ciężkie mecze, przegrane z Chemikiem i PGE Atomem Treflem. Łodzianki były rewelacją pierwszej rundy, w której bez problemu uporały się we własnej hali z zespołem znad Popradu. Na wyjeździe o punkty może być im znacznie trudniej, bo muszynianki znacznie lepiej spisują się u siebie, a na dodatek drużyna Jacka Pasińskiego nieco zgubiła formę z początku sezonu. – Czeka nas cała seria spotkań z dobrymi przeciwnikami. W Muszynie na pewno będzie ciężej niż w pierwszej rundzie u nas. Obecnie przygotowujemy się z meczu na mecz. Postaramy się wygrać to, co w naszej mocy – podkreśliła Dorota Medyńska.

Do niedawna legionowianki zajmowały dość bezpieczną dziewiątą pozycję, ale ich ostatnie porażki w połączeniu ze zwycięstwami Developresu i Pałacu sprawiły, że bardzo ciasno zrobiło się w dolnych rejonach tabeli. Legionovii trudno będzie powiększyć swój dorobek punktowy po najbliższej kolejce, bowiem zmierzy się w niej we Wrocławiu z Impelem. – Skupiamy się na pojedynczych akcjach i jak najlepszym przygotowaniu do meczów. Cieszymy się, gdy dobrze wykonamy założenia i jest z tego efekt punktowy – mówił niedawno Robert Strzałkowski, szkoleniowiec zespołu z miasteczka pod Warszawą. Jedyną nadzieją na sprawienie jakiejś niespodzianki może być rozprężenie podopiecznych Jacka Grabowskiego po rywalizacji w europejskich pucharach z Galatasaray Stambuł. Na takie mecze zawodniczki motywują się podwójnie, a potem czasami trudno jest im się zebrać do walki z teoretycznie słabszym przeciwnikiem w lidze. Wydaje się jednak, że wrocławianki nie powinny mieć z tym problemu, ponieważ wciąż walczą o miejsce w czołówce przed play-off, a strata punktów z niżej notowanym rywalem mogłaby być dla nich bolesna w skutkach.

Łapiący wiatr w żagle Developres Rzeszów zmierzy się tym razem we własnej hali z PTPS-em Piła. Podopieczne Jacka Skroka odniosły ostatnio trzy zwycięstwa z rzędu (łącznie z pucharowym), co pozwoliło im opuścić ostatnie miejsce w tabeli. W końcu chyba uwierzyły, że pod koniec rundy zasadniczej mogą jeszcze znacząco poprawić swój dorobek punktowy. Jeszcze kilka tygodni temu można było w ciemno stawiać, że to pilanki będą faworytkami, ale ostatnio nieco obniżyły loty, o czym najdobitniej świadczy ostatnia porażka u siebie z Pałacem. Być może w Rzeszowie się odbudują, ale na pewno gospodynie tanio skóry nie sprzedadzą. – Nie będzie to łatwy mecz. Ale uważam, że obecnie prezentujemy lepszy poziom niż podczas meczów w pierwszej rundzie. Jesteśmy bardziej zgrane i lepiej dogadujemy się na boisku, także będziemy chciały to wykorzystać – zaznaczyła na łamach Gazety Wyborczej przyjmująca rzeszowskiej ekipy, Agata Skiba.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved