Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Bydgoszczanki walczyły w Bielsku-Białej

Orlen Liga: Bydgoszczanki walczyły w Bielsku-Białej

fot. orlenliga.pl

Pomimo że obie drużyny sąsiadują w tabeli, to dzieli je przepaść punktowa. Przed rozpoczęciem 15. kolejki dzieliło je jedenaście oczek. Jednak w starciu w Bielsku-Białej zawodniczki z Bydgoszczy postawiły trudne warunki i mimo że przegrały 0:3, to w drugiej oraz trzeciej partii walczyły do samego końca.

Już od pierwszych piłek gra nie układała się po myśli zespołu z Bydgoszczy – błędy w ataku, bloki BKS-u, skuteczna zagrywka gospodyń oraz pomyłki na środku Małgorzaty Śmieszek już na starcie meczu dały miejscowym cztery punkty zapasu (5:1). Chociaż przyjezdne starały się dogonić rywalki i miały chwile poprawnej gry, to nie były one w stanie utrzymać ich przez dłuższą czas. Ich sytuację utrudniała nie tylko pewna siebie na lewym skrzydle Nikola Radosova, ale także niedokładność Poli Nowakowskiej w przyjęciu, która kosztowała ten zespół utratę cennych oczek (6:11). Co ciekawe, choć bialankom również zdarzały się momenty stagnacji, to jedną, dwie akcję później wychodziły z nich obronną ręką, spokojnie budując swoją przewagę (15:11). Po podwójnym bloku Yael Castiglione stało się jasne, że bydgoszczankom będzie niezmiernie trudno odrobić straty i że rozpędzony team ze stolicy Podbeskidzia ma zdecydowanie stabilniejszą ofensywę niż przeciwniczki (14:19). Finalnie sprytna kiwka Aleksandry Trojan z drugiej piłki, dynamiczny atak Heleny Horki oraz bardzo długa, pełna niedociągnięć wymiana pomiędzy teamami zakończyły rywalizację w tym secie na korzyść podopiecznych Mariusza Wiktorowicza (25:18).

Od mocnego 3:0 kolejną partię rozpoczęły siatkarki Pałacu Bydgoszcz, jednak fakt ten nie zmienił pozytywnego nastawienia bialanek, które przy dobrej zagrywce Radosovej odrobiły straty (5:5). Przez chwilę gra po pierwszej przerwie technicznej toczyła się pod dyktando przyjezdnych, jednak po błędzie w ataku w pół siatki Eweliny Krzywickiej tendencja ta się odwróciła (9:9). Jedna udana akcja słowackiej przyjmującej BKS-u postawiła jej zespół w pozycji lidera, na co Adam Grabowski zareagował przerwaniem gry. Kolejne zagrania przyniosły ze sobą wiele emocji i kontrowersyjne decyzje sędziów, które zdołały pozostawić swoje piętno na postawie bialanek. Niedokładne gospodynie traciły punkt po punkcie, w czym według sztabu szkoleniowego miejscowych pomagali im arbitrzy. Dopiero pojawienie się na parkiecie Aleksandry Pasznik zdołało przerwać złą passę zespołu i wlać nadzieję w serca zgromadzonych w hali kibiców z Bielska-Białej (18:20). Końcówka tego rozdania była jednak bardzo „pod górę” dla teamu trenera Wiktorowicza, który wciąż musiał gonić będące w ofensywie rywalki (20:23). Niespodziewanie udało mu się jednak odrobić straty, choć pierwszą piłkę setową po błędzie w polu serwisowym Pasznik miały bydgoszczanki. Szansy tej przyjezdne nie wykorzystały przez pomyłkę po swojej stronie, co zemściło się na nich asem Radosovej i udanym zbiciem Natalii Bamber-Laskowskiej na prawym skrzydle (24:26).



Trzy dobre ataki bialskiej atakującej były ścianą nie do przejścia dla bydgoszczanek w pierwszych piłkach jak się później okazało ostatniego rozdania. Sprytne zagrania Śmieszek i Krzywickiej spowodowały, że na tablicy wyników można było zobaczyć rezultat remisowy, a następnie dwa oczka zaliczki na poczet pałacanek (6:4). Dalsza walka była jednak wyrównana i brylowała w niej raz jedna, raz druga strona. Wkrótce po trzech pomyłkach Pleśnierowicz i spółki 11:10 dla BKS-u stało się faktem, co zaowocowało przerwaniem gry przez trenera Grabowskiego. Ruch ten nie przyniósł oczekiwanych efektów i akcja po akcji na parkiecie można było obserwować całkowitą dominację bialanek (16:13). Tym razem ostatnia faza tego aktu batalii należała do drużyny od dwóch kolejek prowadzonej przez Mariusza Wiktorowicza. Ataki Małgorzaty Lis i Radosovej, mocne zbicia Emilii Muchy z drugiej linii, a później as Pleśnierowicz były dobrym zwieńczeniem spotkania rozegranego w bielskiej Hali pod Dębowcem. Finalnie szalę na korzyść zwycięstwa BKS-u przechyliła kapitan BKS-u (25:23).

BKS Aluprof Bielsko-Biała – KS Pałac Bydgoszcz 3:0
(25:18, 26:24, 25:23)

Składy zespołów:

BKS: Horka (10), Trojan (8), Radosova (14), Moskwa (2), Mucha (7), Castiglione (4), Wojtowicz (libero) oraz Lis (3), Pasznik (1), Bamber-Laskowska (11), Strózik i Łyszkiewicz (2)

Pałac: Minicz (9), Misiuna (5), Krzywicka (11), Kuligowska (6), Śmieszek (7), Pleśnierowicz (3), Nowakowska (libero) oraz Bałdyga, Fojucik (4) i Maternia (2)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved