Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Olsztynianie i gdańszczanie w finale Memoriału Ambroziaka

Olsztynianie i gdańszczanie w finale Memoriału Ambroziaka

fot. Katarzyna Antczak

Drugi dzień zmagań w XII Memoriale Zdzisława Ambroziaka wyłonił finalistów turnieju. W meczach półfinałowych Trefl Gdańsk pokonał ONICO Warszawa, Indykpol AZS Olsztyn zaś okazał się lepszy od mistrzów Polski, wygrywając z siatkarzami ZAKSY Kędzierzyn-Koźle bez straty seta. Piąte miejsce w memoriale, po zaciętym pięciosetowym spotkaniu z GKS-em Katowice, wywalczyła z kolei ekipa Łuczniczki Bydgoszcz.

Sobotnie zmagania rozpoczęło starcie Łuczniczki Bydgoszcz z GKS-em Katowice o 5. miejsce w rozgrywkach. W inauguracyjnej partii zespoły stoczyły niezwykle wyrównany pojedynek. Od pierwszych piłek walka toczyła się bowiem punkt za punkt. Dopiero przy wyniku 14:14 odskakiwać zaczęli podopieczni Piotra Gruszki. W końcówce mieli oni już trzy oczka przewagi (20:17). Bydgoszczanie nie zamierzali jednak łatwo się poddawać i po chwili zbliżyli się do rywali na jeden punkt (21:22), by następnie doprowadzić do remisu po 23. Zacięty finsz, rozgrywanego na przewagi seta, ostatecznie wygrała ekipa Jakuba Bednaruka (33:31).



Wymiana ciosów z pierwszej partii przełożyła się na początek drugiej odsłony. Zespoły przez długi czas ponownie prowadziły bowiem wyrównaną walkę. Taka sytuacja utrzymywała się do stanu 14:14. Wówczas inicjatywę zaczęli przejmować katowiczanie, którzy odskoczyli rywalom aż na pięć oczek (20:15). Takiej przewagi nie wypuścili już z rąk, wygrywając seta ostatecznie 25:22.

Ekipa GKS-u dobrze weszła też w kolejną odsłonę. Już po kilku pierwszych akcjach zespół z Katowic miał czteropunktową nadwyżkę (8:4). O czas poprosił wówczas szkoleniowiec bydgoszczan. Nie wybiło to jednak z rytmu rywali, którzy chwilę potem dołożyli do swojego prowadzenia jeszcze jedno oczko. Bezpieczną przewagę drużyna Piotra Gruszki utrzymywała do stanu 22:17. W końcówce nieco oddała ona pola rywalom i jej prowadzenie stopniało (22:20), ale ostatecznie to katowiczanie cieszyli się z drugiego wygranego seta (25:23).

Początek czwartej partii należał do bydgoszczan, którzy szybko odskoczyli na trzy oczka (8:5). Przewaga Łuczniczki stale jednak rosła i wkrótce była aż sześciopunktowa (16:10). Gdy wydawało się, że podopieczni Jakuba Bednaruka pewnie zmierzają do wygranej w tym secie, ekipa z Katowic zaczęła odrabiać straty, doprowadzając w końcówce do remisu po 19. Ostatecznie lepsi okazali się jednak bydgoszczanie, którzy triumfowali 25:22.

Tie-break rozpoczął się od dwupunktowej przewagi ekipy znad Brdy (3:1). Po chwili jednak był już remis 3:3. Gra wyrównała się na krótko, bowiem inicjatywa wciąż leżała po stronie siatkarzy z Bydgoszczy. Wkrótce odskoczyli oni GKS-owi na cztery oczka (8:4). Zawodnicy Łuczniczki kontrolowali już wydarzenia na boisku, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Wygrali seta 15:12, a całe spotkanie 3:2, zajmując w XII Memoriale Zdzisława Ambroziaka 5. miejsce.

Łuczniczka Bydgoszcz – GKS Katowice 3:2
(33:31, 22:25, 23:25, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Ananiew, Goas, Jurkiewicz, Szalacha, Batagim, Filipiak, A. Kowalski (libero) oraz Rohnka, Gryc i Sieńko
GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Sobański, Quiroga, Mariański (libero) oraz Fijałek, Witczak, Kapelus, Kalembka i Stelmach

Kolejny mecz w ramach XII Memoriału Zdzisława Ambroziaka warszawianie rozpoczęli z wysokiego C. Kilka efektywnych akcji sprawiło, że miejscowi wywalczyli czteropunktową przewagę już w pierwszych minutach partii. Na boisku prym wiedli Wojciech Włodarczyk i Bartosz Kwolek. Siatkarze Trefla nie składali broni. Dzięki skutecznym atakom Artura Szalpuka i Mateusza Miki gdańszczanie zdołali zbliżyć się do rywali. Dopiero w końcowej fazie seta podopiecznym Andrei Anastasiego udało się wyrównać wynik (20:20). Błąd Włodarczyka sprawił, że gdańszczanie po raz pierwszy objęli prowadzenie. Sytuacja nie trwała długo. Warszawianie zdołali wywalczyć piłkę setową i zakończyć partię wynikiem 25:23.

Rywalizacja w kolejnej partii była już nieco bardziej wyrównana. Kibice zgromadzeni w Arenie Ursynów obserwowali grę punkt za punkt. Po stronie gospodarzy na boisku dobrze radził sobie Nikola Giorgiew. W gdańskiej drużynie ponownie prym wiedli Artur Szalpuk i Mateusz Mika. Swoje trzy grosze dołoży też Piotr Nowakowski. W końcówce nie zabrakło błędów zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie siatki. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 29:27 na rzecz Trefla Gdańsk.

Kolejna odsłona również rozpoczęła się od wyrównanej rywalizacji. Tym razem jednak to gdańszczanie wyszli na prowadzenie pomimo starań warszawskiego zespołu. Dobra zagrywka Damiana Schulza w połączeniu ze skutecznymi atakami Miki sprawiły, że przyjezdni wywalczyli piłkę setową, prowadząc 24:19. Partię zakończył as serwisowy Schulza.

Czwarta i ostatnia partia meczu rozpoczęła się od dominacji gdańskiej drużyny. Połączone siły Szalpuka i Schulza doprowadziły do sześciopunktowej przewagi Trefla. Swoją obecność na boisku zaznaczyli także Wojciech Grzyb i Piotr Nowakowski. Dopiero w końcowej fazie seta podopieczni Stephane’a Antigi zaczęli odrabiać straty. Skuteczny blok warszawian i błędy przeciwników doprowadziły do remisu 23:23. Gdańszczanie jednak nie wypuścili zwycięstwa z rąk. Zepsuta zagrywka Włodarczyka i as serwisowy Grzyba zakończyły spotkanie.

ONICO Warszawa – Trefl Gdańsk 1:3
(25:23, 27:29, 19:25, 23:25)

Składy zespołów:
ONICO Warszawa: Kowalczyk, Kwolek, Wrona, Firlej, Giorgiew, Włodarczyk, Wojtaszek (libero) oraz Gruszczyński (libero), Samica i Warda
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Grzyb, Schulz, Szalpuk, Mika, Kozłowski, Olendrek (libero) oraz Jakubiszak, Majcherski i Tomczak

Jako ostatnie na boisko w Arenie Ursynów wybiegły ekipy AZS-u Indykpolu Olsztyn i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki. Wkrótce jednak inicjatywę nieznacznie zaczęli przejmować kędzierzynianie, którzy odskoczyli na trzy oczka (12:9). Ich przewaga nie utrzymała się jednak długo, bowiem olsztynianie szybko doprowadzili do remisu (14:14). Chwilę potem dwa oczka nadwyżki znów mieli mistrzowie Polski (19:17). I tym razem nie zdołali jednak utrzymać przewagi. Ekipa AZS-u doprowadziła do wyrównania po 19 i zaciętej końcówki. Przy stanie 23:23 skutecznie zaatakował Hadrava, który dał swojej ekipie pierwszą piłkę setową. Partię asem serwisowym zakończył Woicki (25:23).

Kolejna odsłona początkowo była grą punkt za punkt. Przy stanie po 8 odskakiwać zaczęli jednak olsztynianie. Kilka wygranych przez nich akcji pozwoliło im wyjść na czteropunktowe prowadzenie (14:10). ZAKSA nie złożyła broni i wkrótce doprowadziła do remisu (14:14). Chwilę potem dwa oczka nadwyżki znów mieli zawodnicy AZS-u (16:14). Przy stanie po 18 gra ponownie się wyrównała. Punkt za punkt zespoły grały do wyniku 21:21. Atak i as serwisowy Rejny dały wtedy dwa oczka przewagi ZAKSIE (23:21). Zbicia Hadravy i Scheerhoorna doprowadziły jednak znów do wyrównania. Zaciętą końcówkę na przewagi 29:27 wygrali gracze Indykpolu Olsztyn, wychodząc w meczu na prowadzenie 2:0.

Z wysokiego C podopieczni Roberto Santillego rozpoczęli też kolejną odsłonę. Szybko odskoczyli rywalom na cztery oczka (4:0). Taką przewagę olsztynianie utrzymywali do wyniku 7:3. Błąd podwójnego odbicia kędzierzynian sprawił wówczas, że ich prowadzenie było już pięciopunktowe. W kolejnych akcjach siatkarze AZS-u zdołali jeszcze powiększyć przewagę, po stronie ZAKSY mnożyły się z kolei błędy. Bezpieczny wynik ekipa z Olsztyna utrzymywała do stanu 15:10. Wtedy w ich grze coś się zacięło, a łupem kędzierzynian padły cztery kolejne akcje (15:14). Ekipa z Olsztyna szybko jednak znów przejęła inicjatywę (17:14). W końcówce zespół trenera Gardiniego zbliżył się jeszcze do rywali na jedno oczko (18:19), ale chwilę potem po zwycięstwo w secie zmierzać zaczęli olsztynianie (23:20). Ostatecznie wygrali oni 25:20 i w niedzielę będą rywalem gdańszczan w meczu finałowym.

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0
(25:23, 29:27, 25:20)

Składy zespołów:
AZS: Hadrava, Pliński, Kochanowski, Scheerhoorn, Woicki, Buchowski, Żurek (libero) oraz Andringa, Kochanowski, Makowski i Rousseaux
ZAKSA: Rejno, Walawender, Buszek, Wiśniewski, Torres, Deroo, Banach (libero) oraz Szymura

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved