Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Olsztyn GS: Wystartował turniej główny siatkarzy

Olsztyn GS: Wystartował turniej główny siatkarzy

fot. FIVB

W Olsztynie rozgrywany jest turniej FIVB Beach Volleyball World Tour Warmia Mazury Grand Slam Olsztyn 2016. Do tej pory rywalizacja skupiała się na parach kobiecych, a w piątek do walki w main draw przystąpili siatkarze. Obecnie trwają drugie pojedynki Polaków. W nich swoje pierwsze zwycięstwo w imprezie odnieśli Bryl i Kujawiak, a kolejną porażkę zapisali na swoim koncie Kosiak i Rudol.



I pojedynek rundy grupowej:

Od początku spotkania Amerykanie dobrze spisywali się na siatce, a reprezentanci Polski mieli problemy ze skończeniem swoich akcji. Skuteczny blok duetu z USA (6:4) dodał mu pewności siebie i w kolejnych akcjach Kujawiak i Bryl niewiele mogli zdziałać. Tym bardziej, że Hyden po raz kolejny punktował blokiem (13:7). Polacy już za wiele nie zdziałali w tej partii, ale kolejną otworzyli skutecznym blokiem Bryla. Chwila wyrównanej gry była jednak krótko, a zaraz później uciekać z wynikiem zaczęli przeciwnicy (6:3, 12:4). Co prawda Brylowi udało się jeszcze zatrzymać raz rywali, a Kujawiak zapisał na swoim koncie skuteczną kontrę, ale przewaga amerykańskiej dwójki była za duża (16:8), a ostatnie minuty należały już do pary Hyden/Bourne. – Na gorąco ciężko powiedzieć, co było przyczyną naszej porażki. Być może nie poradziliśmy sobie z presją pierwszego meczu, ale też zawsze ciężko gra się z rana. Dla nas jest to dopiero drugi turniej tak wielkiej rangi, więc póki co – ogrywamy się. Amerykanie są doświadczoną parą i potrafią panować nad swoimi emocjami. Ich doświadczenie mogło odegrać kluczową rolę w tym pojedynku – ocenił pojedynek Michał Bryl.

Hyden/Bourne USA [9] – Bryl/Kujawiak POL [24] 2:0
(21:14, 21:11)

Dużo lepiej w pierwszym spotkaniu poradzili sobie Bartosz Łosiak i Piotr Kantor. Polacy przeważali w całym spotkaniu i nie dali rywalom żadnych szans. Od początku prowadzenie biało-czerwonych było znaczne (13:7, 15:10). Rywalom raz udało się zatrzymać Kantora, ale to było wszystko, jeśli chodzi o dobrą postawę rywali. W drugim secie Hiszpanie niedługo po rozpoczęciu poprosili o czas, bowiem dobre akcje polskiej dwójki szybko wpłynęły na wynik (2:6). Im dalej w partię, tym przewaga Łosiaka i Kantora była coraz bardziej widoczna – co rusz blokiem punktował Kantor, a Łosiak kończył kontry. On też w taki sposób zakończył cały mecz. – Nigdy nie jest łatwo, tym bardziej kiedy gra się pierwszy mecz w turnieju. Graliśmy z zespołem rozstawionym z 32 numerem, więc nie był to przeciwnik z najwyższej półki. Jesteśmy zadowoleni, popełniliśmy kilka prostych błędów, ale wynik jest najważniejszy. Wygraliśmy dosyć szybko i nie zmęczyliśmy się tak bardzo – stwierdził Bartosz Łosiak.

Łosiak/Kantor POL [1] – Tomás/Menéndez ESP [32] 2:0
(21:14, 21:13)

Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz rozgrywali swój mecz na boisku numer dwa – w czasie, gdy na korcie głównym walczył team Kantor/Łosiak. W spotkaniu przeciwko braciom Ingrosso polska dwójka nie miała łatwo. Przez całą pierwszą partię to Włosi nadawali rytm gry, choć biało-czerwoni trzymali się blisko i nie pozwolili rywalom dominować. Praktycznie od początku Kądzioła i Szałankiewicz gonili wynik, ale w samej końcówce wygrali trzy decydujące akcje i odwrócili losy seta. Obie pary rozegrały w nim kilka naprawdę zaciętych i widowiskowych akcji, podobnie jak w kolejnej odsłonie. W niej jednak to Polacy rozdawali delikatnie karty, prowadzili od początku i zapisali na swoim koncie zwycięstwo.

Kądzioła/Szałankiewicz POL [15] – Ingrosso M./Ingrosso P. ITA [18] 2:0
(21:18, 21:16)

Do pierwszej przerwy technicznej pierwszego seta Kosiak i Rudol rozpoczęli bez większych problemów, tocząc wyrównaną walkę z rywalami. Następnie inicjatywa przeszła na stronę rosyjskiej dwójki, a w zagraniach reprezentantów Polski dała o sobie znać niedokładność. Druga odsłona była niezwykle wyrównana, a polski duet miał okazję na zakończenie seta. Więcej opanowania w końcówce pozwoliło wygrać Stojanowskiemu i Jarzutkinowi. – Zagraliśmy przeciętnie. W naszej grze było dużo błędów – w przyjęciu i na wystawie, mieliśmy też słaby atak. Był jeden dobry element – pierwsza akcja, która funkcjonowała na początku seta. Jednak po połowie partii widać było ich lepsze bloki i to zdecydowało w końcówce – podsumował Maciej Kosiak.

Stojanowskij/Jarzutkin RUS [13] – Kosiak/Rudol POL [20] 2:0
(21:18, 25:23)

Planową wygraną odnieśli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Polska dwójka w dwóch setach pokonała norweski duet Hordvik/Usken. Mecz od początku toczył się pod dyktando biało-czerwonych. Dobrze w bloku grał Prudel, Fijałek z kolei kończył praktycznie wszystkie piłki w pierwszym ataku, jak i w kontrze. Dwa asy serwisowe blokującego polskiej pary Prudla dały jej znaczną nadwyżkę w połowie odsłony. Co prawda błędy w końcówce trochę zniwelowały dystans, ale i tak Norwegowie nie zagrozili reprezentantom Polski. W drugiej odsłonie team Fijałek/Prudel był głównodowodzącym na boisku i nie dał przeciwnikom najmniejszych szans. – Poziom jest wyrównany i jeśli gra się dobrze, to się wygrywa. Z boku być może wygląda to przyjemnie, ale na boisku wcale tak nie jest. Trzeba się sporo namęczyć, żeby zmusić przeciwnika do oddania punktów – zwrócił uwagę Mariusz Prudel.

Fijałek/Prudel POL [10] – Hordvik/Usken NOR [23] 2:0
(21:18, 21:13)

II pojedynek rundy grupowej:

Łatwo, ponieważ w dwóch setach z duetem austriackim poradzili sobie Bryl i Kujawiak. Polacy de facto od początku zmagań kontrolowali poczynania rywali, narzucając szybkie tempo rozegrania. Niestraszny był im serwis Dopplera, bowiem bardzo przytomnie radzili sobie zarówno w obronie, jak i przyjęciu. Taka postawa zaowocowała w pierwszym secie pewną wygraną 21:16. W drugiej (i ostatniej) partii było jeszcze łatwiej, bowiem niewłaściwa komunikacja na boisku przeciwnika znacząco wpłynęła na finalne rozstrzygnięcia. Kilka zaskakujących rozwiązań ofensywnych i pewniejsza zagrywka ostatecznie podarowały siatkarzom znad Odry i Wisły zwycięstwo 21:14.

Doppler/Horst AUT – Bryl/Kujawiak [24] POL 0:2
(16:21, 14:21)

Czwartku do udanych nie zaliczą Kosiak i Rudol, którzy popołudniu przegrali swój drugi pojedynek w turnieju Olsztyn GS. Początek spotkania nie wróżył jednak porażki biało-czerwonych w dwóch setach, bowiem spotkanie rozpoczęli bardzo wyrównaną walką i ostrymi wymianami z hiszpańskim duetem (6:6). Po imponującej inauguracji coś jednak w ich grze stanęło, pojawiły się niewymuszone błędy, które poskutkowały finalną porażką 18:21. W drugiej partii przewaga ich rywali była już wyraźna. Duet z Półwyspu Iberyjskiego bardzo szybko wypracował sobie kilkupunktowy zapas, który mądrą, taktyczną grą utrzymał do końca rywalizacji. Najwyżej prowadzili pięcioma oczkami i tyloma też finalnie wygrali, kończąc mecz przy stanie 21:16.

Herrera/Gavira ESP [4] – Kosiak/Rudol POL [20] 2:0
(21:18, 21:16)

Mecze pozostałych polskich par zostaną rozegrane w piątek.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved