Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Olieg Achrem: Nie składamy broni – będziemy walczyć

Olieg Achrem: Nie składamy broni – będziemy walczyć

fot. Katarzyna Antczak

Cudu w Kędzierzynie-Koźlu nie było i w piątek Resovia nie dała rady podnieść się po czwartkowej klęsce w pierwszym meczu finałowym z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle o złoto PlusLigi. Podopieczni Andrzeja Kowala niechętnie komentowali oba starcia, licząc na to, że w większych pozytywach będą mogli o sobie mówić po wtorkowym boju w stolicy Podkarpacia. – Będziemy robić wszystko, żeby wyrażenie „twierdza Rzeszów” się potwierdziło i bardzo chcemy przyjechać do miasta naszych rywali na piąty mecz – zapewnił kapitan ciągle jeszcze aktualnych mistrzów Polski, Olieg Achrem.

Przeciwników, jak i zwolenników systemu gry w PlusLidze było wielu, jednak niezależnie od obranego stronnictwa wszyscy miłośnicy siatkówki twierdzą jedno – poziom dotychczasowych meczów o medale rozczarowuje. Niewątpliwie największym zawodem jest gra, którą prezentują mistrzowie Polski, jak na razie będący zaledwie tłem dla koncertowo walczących o pierwsze od rozgrywek 2002/2003 najcenniejsze trofeum dla kędzierzynian. W inaugurujących meczach o złoty medal sezonu 2015/2016 ZAKSA dwukrotnie zdeklasowała swoich rywali, nie pozostawiając złudzeń odnośnie do tego, jak trudno rzeszowianom będzie przywrócić swoją grę na właściwe tory. – Naprawdę trudno coś więcej powiedzieć o tych dwóch porażkach. Będziemy walczyć w stolicy Podkarpacia, mamy jeszcze o co grać i nie składamy broni. Będziemy robić wszystko, żeby wyrażenie „twierdza Rzeszów” się potwierdziło i bardzo chcemy przyjechać do Kędzierzyna-Koźla na piąty mecz – powiedział po drugim pojedynku finałowym kapitan Asseco Resovii Rzeszów, Olieg Achrem. O ile jeszcze w pierwszym meczu można było mówić o wpadce, echach zeszłotygodniowego Final Four Ligi Mistrzów, o tyle podczas drugiego starcia stało się jasne, że winą za obecne wyniki osiągane przez zespół Andrzeja Kowala należy obciążyć słabą psychikę zawodników z Podkarpacia, w których szeregi znów wkroczyli starzy przyjaciele z początków rundy zasadniczej – brak stabilnej szóstki (po pierwszym secie granym w większości w „standardowym” składzie na boisku pojawili się Aleksander Śliwka, Lucas Tichacek, Nikołaj Penczew i Dominik Witczak) oraz błędy własne (11 w polu zagrywki, 4 w przyjęciu i aż 16 w ataku). – W piątek zagraliśmy podobne spotkanie jak w czwartek, ale już trzeba o tym zapomnieć i powyciągać z tego wnioski, a także przygotować się do następnego meczu. Nie mamy zbyt dużo czasu, ale musimy zobaczyć taktykę, którą ZAKSA obrała w bojach z nami i zaskoczyć rywali. Musimy starać się walczyć i po prostu wygrać te dwa mecze w Rzeszowie. To może i jest mało realne, ale będziemy robić wszystko, żeby odwrócić tę rywalizację – zapewnił kapitan rzeszowskiego teamu, który w piątkowym starciu zdobył 10 punktów, atakując z 39-procentową skutecznością.



Kto sięgnie po złoto w PlusLidze?

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (71%, 2 241 głosów)
  • Asseco Resovia Rzeszów (20%, 618 głosów)
  • nie wiem, trafiłem tu, bo szukam butów do gry (9%, 283 głosów)

głosujących: 3 142

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved