Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Olieg Achrem: Jest mi zwyczajnie szkoda

Olieg Achrem: Jest mi zwyczajnie szkoda

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Teraz już jestem wyluzowany. Staram się wszystkie emocje i przeżycia związane ze zmianą odsuwać na bok. Muszę bowiem skoncentrować się na rodzinie, poświęcać jej cały czas, jaki pozostaje mi do wyjazdu z Rzeszowa i Polski – mówi przyjmujący Olieg Achrem, który musiał opuścić zespół Asseco Resovii Rzeszów.

Siedem lat temu wpadłeś do Rzeszowa, jak mówiłeś, może na rok, może na dwa, a zostałeś na siedem. Urządziłeś się tutaj, masz tu dom, rodzinę. To tylko potwierdza, że było ci tutaj dobrze?



Olieg Achrem:Tak, oczywiście. Było mi dobrze, to był bardzo dobry okres w moim życiu i mojej karierze, czułem się tutaj komfortowo, moja rodzina także. Dziś mogę powiedzieć, że jestem dumny, że byłem tutaj, grałem w Asseco Resovii, broniłem jej barw.

Byłeś kapitanem tej drużyny od 2011 roku, a to niełatwa funkcja, zwłaszcza w takich międzynarodowych towarzystwach, z takimi nazwiskami, jakie w tym czasie przewinęły się przez Resovię.

To prawda, to też dla mnie powód do satysfakcji. Być kapitanem nie jest łatwo, to bowiem taka rola, w której musisz dbać dosłownie o wszystko, i w szatni, i na boisku, jednym słowem, to dodatkowe obowiązki.

Gdyby od nowego sezonu nie zmieniały się przepisy dotyczące gry zawodników mających podwójne obywatelstwo, pewnie byś nadal kapitanował Resovii. Masz z tego tytułu żal?

Nie chcę tego komentować, tym bardziej wylewać jakieś żale. Komuś nie podobało się, że w PlusLidze było czterech takich zawodników. Taka decyzja została podjęta, trudno. Jest mi zwyczajnie szkoda, ale muszę to szanować. Nie ma jednak i nigdy nie będzie żadnego obrażania się z tego tytułu na siebie i kogokolwiek.

Znam cię, jesteś niezwykle waleczny, ambitny facet, ale masz sentymentalną duszę. Jak określisz swój nastrój? Jesteś rozgoryczony, że odchodzisz z drużyny, żal ci? A może jesteś zwyczajnie zły?

Teraz już jestem wyluzowany. Staram się wszystkie emocje i przeżycia związane ze zmianą odsuwać na bok. Muszę bowiem skoncentrować się na rodzinie, poświęcać jej cały czas, jaki pozostaje mi do wyjazdu z Rzeszowa i Polski.

Jakie było twoje najpiękniejsze przeżycie z tych siedmiu lat bycia resoviakiem?

Było to mistrzostwo Polski zdobyte przez nas w 2012 roku, czyli po 37 latach przerwy w historii rzeszowskiej siatkówki. Byłem wtedy naprawdę szczęśliwy. Radość dawały mi wszystkie zwycięstwa, wszystkie nasze sukcesy. Ogromnie cieszy mnie, że uczestniczyłem w budowaniu czegoś nowego w Resovii, nowego składu, nowej drużyny, jednej, drugiej, trzeciej i że byłem ich kapitanem.

Rozmawiał Marek Bluj – więcej w serwisie nowiny24.pl

źródło: nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved