Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Olga Pawlikowskaja: Ciężko mi odmówić gry w KSZO

Olga Pawlikowskaja: Ciężko mi odmówić gry w KSZO

fot. Stanisław Dulny

– Jestem bardzo zadowolona z przebiegu swojej sportowej kariery. Uważam, że osiągnęłam bardzo wiele. 150 mecz w kadrze to właśnie taki moment, kiedy fajnie powiedzieć: dość. Moim marzeniem było, aby zakończyć karierę grając przeciwko Polsce i w Ostrowcu Świętokrzyskim – powiedziała Olga Pawlikowskaja, libero reprezentacji Białorusi.

Reprezentacja Polski kobiet przygotowuje się do kwalifikacji olimpijskich, które na początku sierpnia odbędą się we Wrocławiu. Ostatnim etapem przygotowawczym dla podopiecznych Jacka Nawrockiego będzie towarzyski turniej, który odbędzie się w Ostrowcu Świętokrzyskim. W nim biało-czerwone zmierzą się z Czeszkami i Białorusinkami. W barwach tej drugiej reprezentacji 150. mecz rozegra Olga Pawlikowskaja, która od lat związana jest z KSZO, a niebawem zamierza zakończyć reprezentacyjną karierę. – Człowiek w końcu dochodzi do pewnego momentu w swojej karierze, że trzeba popatrzeć na życie nie tylko przez pryzmat sportowy, ale i swojego życia osobistego. Od 14 roku życia występuję w reprezentacji Białorusi w różnych rozgrywkach, najpierw młodzieżowych, a teraz seniorskich. Jestem bardzo zadowolona z przebiegu swojej sportowej kariery. Uważam, że osiągnęłam bardzo wiele. 150 mecz w kadrze to właśnie taki moment, kiedy fajnie powiedzieć: dość. Moim marzeniem było, aby zakończyć karierę grając przeciwko Polsce i w Ostrowcu Świętokrzyskim. Za kilka dni to się spełni. I zapewne gdyby nie finały mistrzostw Europy byłby to mój ostatni występ w białoruskiej kadrze – podkreśliła doświadczona libero.



Reprezentacja Białorusi na poprzednim czempionacie Starego Konrynentu osiągnęła historyczny wynik, zajmując siódme miejsce. Walkę o czołową czwórkę przegrała z Serbkami. W najbliższych mistrzostwach Europy Białorusinki liczą na równie udany występ. – Po ostatnich mistrzostwach pozostał bardzo wielki niedosyt. Byłyśmy tak blisko 6. miejsca, dodatkowo w ćwierćfinale trafiłyśmy na Serbki. Każdy inny rywal był w naszym zasięgu. Z każdym mogłyśmy walczyć o historyczną „czwórkę”. Tegoroczne finały organizacyjnie wydają się być cięższe dla zespołów. Mecze w czterech krajach, więcej zespołów. Oczywiście marzymy o powtórzeniu wyniku sprzed dwóch lat – zaznaczyła Olga Pawlikowskaja.

Jest ona jedną z ikon KSZO. W świętokrzyskim klubie spędziła już trzy sezony i niewykluczone, że będzie broniła jego barw także w I lidze. – Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że do KSZO dziewczyny przychodziły i po roku odchodziły. Rozstawały się z klubem nie zawsze w miłych okolicznościach. Za mną już trzy sezony gry w ostrowieckim klubie. Zżyłam się z miastem, klubem. Mam tutaj swoje ulubione miejsca i wielu przyjaciół. Ostrowiec stał się moim ulubionym miastem – powiedziała defensywna zawodniczka, która nie ukrywa, że ma słabość do KSZO. – Ciężko jest mi odmówić gry w KSZO. I nawet, kiedy zdaję sobie doskonale sprawę, że ten klub ma wobec mnie duże zaległości, że nie zaproponowano mi żadnej ugody, to wierzę, że za kilka dni jeszcze raz usiądziemy w klubowym budynku i porozmawiamy o przyszłości – zakończyła Olga Pawlikowskaja.

źródło: Gazeta Ostrowiecka

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved