Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > OL: Tie-break w Muszynie dla gospodyń, punkt KSZO

OL: Tie-break w Muszynie dla gospodyń, punkt KSZO

fot. orlenliga.pl

Ponad dwie godziny trwał mecz w Muszynie, w którym gospodynie podejmowały KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Po wygranym pierwszym secie muszynianki przegrały dwa kolejne, ale doprowadziły do tie-breaka. W nim podopieczne trenera Ryszarda Litwina były już zdecydowanie lepsze i zgarnęły dwa punkty.

Po pierwszej partii, jaka została rozegrana w Muszynie, wydawało się, że bez większych problemów mecz na swoją korzyść rozstrzygną gospodynie. Dwa kolejne sety padły jednak łupem siatkarek KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, dając im prowadzenie w całym meczu. Czwarty set ponownie na swoją korzyść rozstrzygnęły gospodynie i jasne stało się, że zwycięzcę wyłoni tie-break. Ten wysoko, bo do siedmiu, wygrały podopieczne Ryszarda Litwina i to one zapisują na swoim koncie zwycięstwo. Nagroda MVP powędrowała w ręce zdobywczyni 21. punktów w dzisiejszym meczu, Mai Savić.



Od skutecznego kontrataku w wykonaniu Aleksandry Wójcik rozpoczęły spotkanie gospodynie. Ich rywalki miały spore problemy z odbiorem zagrywki, dzięki czemu podopieczne Ryszarda Litwina szybko zbudowały sobie przewagę i po punktowej obronie Doroty Medyńskiej prowadziły 3:0. Nie zabrakło w obu drużynach prostych błędów, ale to muszynianki wychodziły z nich obronną ręką, utrzymując rywalki na dystans. Nawet kiedy wydawało się, że zawodniczki Dariusza Parkitnego mają szansę wyrównać, bo przy stanie 9:8 miały w górze kontrę, blokiem została zatrzymana Joanna Kapturska. I tak kilka razy, gdy zapowiadało się, że siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego dogonią swoje przeciwniczki, znów pozwalały im na odbudowanie przewagi. Przy stanie 13:10 po punktowym bloku Justyny Sosnowskiej o przerwę poprosił szkoleniowiec KSZO. Po dwóch kolejnych wymianach, które na swoją korzyść zakończyły gospodynie, zmuszony był prosić o jeszcze jedną pauzę. Jego podopieczne nie były jednak w stanie zatrzymać swoich przeciwniczek. Gdy w taśmę atakowała Katarzyna Szałankiewicz, było już 18:12 dla ekipy z Muszyny. Chociaż siatkarki z województwa świętokrzyskiego zdołały od tego momentu zdobyć trzy oczka z rzędu, co poskutkowało z kolei przerwą na prośbę Ryszarda Litwina, to losów pierwszej partii już nie odwróciły. Skończony atak ze środka Mai Savić dał gospodyniom piłkę setową (24:19), a pierwszą odsłonę zakończył punktowy blok Justyny Sosnowskiej.

Początek drugiej partii był już bardziej wyrównany. Z pierwszych sześciu akcji siatkarki obu drużyn sprawiedliwie – po 3 – rozdzieliły punkty pomiędzy siebie. Od tego momentu lepiej zagrały ostrowczanki i to one jako pierwsze zbudowały dystans nad przeciwnikiem. Po czujnej grze na siatce Pauliny Stroiwąs miały już trzy oczka przewagi (6:3). Był to jednak szarpany fragment gry, gospodynie wyrównały (7:7), a po kilku rozegranych piłkach znów traciły trzy punkty (12:9), kiedy błąd popełniła Agnieszka Rabka. Gdy Dorota Ściurka zapunktowała bezpośrednio zagrywką, a na tablicy widniał wynik 14:10 dla przyjezdnych, grę postanowił przerwać Ryszard Litwin. I tak jak w pierwszej partii nie były w stanie nic zrobić siatkarki KSZO, tak w drugiej zacięły się jego podopieczne. Szkoleniowiec Muszynianki jeszcze raz poprosił o przerwę przy wyniku 11:18 po autowym ataku Aleksandry Wójcik. Gospodynie całkowicie zresztą zatraciły skuteczność w ataku, miały też problemy z przyjęciem zagrywki. Skrzętnie wykorzystywały to rywalki, które pewnie kroczyły po zwycięstwo w drugim secie. Tak jak w premierowej partii przyjezdne, tak teraz muszynianki próbowały jeszcze zerwać się do ataku i zdobyły trzy punkty z rzędu, na co prośbą o przerwę zareagował Dariusz Parkitny. Po niej to jego siatkarki były górą w kolejnej akcji, czym otworzyły sobie drzwi do zwycięstwa w tym secie. Zakończyła go atakiem ze środka Julia Piotrowska.

Choć trzeci set rozpoczął się od dwóch akcji rozstrzygniętych na korzyść gospodyń, ostrowczanki szybko straty odrobiły i to z nawiązką. Duża w tym zasługa Eweliny Polak, która najpierw popracowała na siatce, a później popisała się punktową zagrywką i z 2:0 zrobiło się 2:3. Siatkarki KSZO znów jako pierwsze zbudowały dwupunktowy dystans (7:5), ale pozwoliły najpierw dogonić się gospodyniom po ataku w siatkę Doroty Ściurki (9:9), a później po punktowej zagrywce Agnieszki Rabki i skutecznym ataku Mai Savić to podopieczne Ryszarda Litwina zdobyły dwa oczka przewagi. I znów utrzymały te dwa punkty, ale tylko do wyniku 17:15. Wtedy po czterech oczkach z rzędu, w tym po dwóch asach serwisowych Roksany Brzóski, zrobiło się 19:17 dla KSZO. Muszynianki cały czas walczyły, starając się trzymać kontakt ze swoimi rywalkami i kiedy w siatkę posłała piłkę w ataku Joanna Kapturska, obie drużyny znów miały na swoim koncie taką samą liczbę punktów. Do końca seta toczyła się już wyrównana gra. Jako pierwsze szansę na skończenie seta miały ostrowczanki, po skutecznym bloku na Magdalenie Szabó. O przerwę poprosił jeszcze szkoleniowiec zespołu gospodyń, ale w kolejnej, pełnej zamieszania akcji jego siatkarki popełniły błąd i drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego wygrała do 23.

Kolejnego seta od prowadzenie 2:0 rozpoczęły siatkarki z Muszyny. Chwilę później po skończonym przez Magdalenę Wawrzyniak ataku i skutecznym bloku na Kapturskiej było już 5:2 dla nich. Cóż z tego, skoro po autowym ataku Mariny Cvetanović z ich prowadzenia nie zostało nic (6:6). Muszynianki powalczyły i odzyskały przewagę, gdy ta sama zawodniczka posłała asa serwisowego, o przerwę przy stanie 9:6 poprosił Dariusz Parkitny. Gospodynie nie dały się jednak rozproszyć, gdy dłuższą wymianę skończyła Justyna Sosnowska, a w kolejnej akcji jej koleżanki popisały się punktowym blokiem, strata KSZO urosła już do czterech oczek (9:13) i jeszcze jedną przerwą próbował ratować się szkoleniowiec przyjezdnych. Po chwili stało się to, do czego obie drużyny przyzwyczaiły kibiców w ciągu poprzednich odsłon, ostrowczanki wyrównały wynik (16:16). Autowy atak Doroty Ściurki znów dawał jednak gospodyniom trzy punkty przewagi i wynik 19:16. Nie był to wcale koniec serii siatkarek Ryszarda Litwina, błąd komunikacji w drużynie KSZO i punktowy blok jego podopiecznych jeszcze bardziej przybliżały je do zwycięstwa w secie (21:16). Tej przewagi gospodynie nie mogły już roztrwonić, kolejny punkt zdobyty przez bardzo dobrze dysponowaną Maję Savić dawał im piłkę setową. Ta sama siatkarka zakończyła partię przy wyniku 25:20 i jasne stało się, że zwycięzcę wyłoni tie-break.

Słabo decydującą odsłonę rozpoczęły przyjezdne. Przy stanie 4:1 dla drużyny gospodyń o przerwę poprosił Dariusz Parkitny, chcąc przerwać serię rywalek. To się jednak nie zadziało, po błędzie w wykonaniu jego siatkarek zrobiło się już 6:2 dla drużyny Ryszarda Litwina, co w piątym secie wydawało się niezłą zaliczką. Stronami oba zespoły zamieniły się po zepsutej zagrywce Joanny Kapturskiej, kiedy KSZO przegrywało 3:8. Z każdą kolejną akcją coraz pewniejsze stawało się, że to gospodynie zejdą z parkietu w roli zwycięzcy. Po posłaniu asa serwisowego muszynianki prowadziły już 10:4. Na nic zdała się druga przerwa, o jaką poprosił szkoleniowiec KSZO. Gdy sytuacyjną piłkę skończyła wobec biernej postawy rywalek Magdalena Wawrzyniak, było 13:6. Kilka chwil później seta i zarazem całe spotkanie skutecznym atakiem zakończyła Aleksandra Wójcik.

MVP: Maja Savić

Polski Cukier Muszynianka Muszyna – KSZO Ostrowiec Św. 3:2
(25:20, 18:25, 23:25, 25:20, 15:7)

Składy zespołów:
Muszynianka: Savić (21), Sosnowska (8), Rabka (1), Wójcik (15), Łyszkiewicz (9), Cvetanović (11), Medyńska (libero) oraz Szabó, Wawrzyniak (7), Sredić i Wilk
KSZO: Brzóska (15), Polak (6), Kapturska (8), Ściurka (20), Stroiwąs (10), Soter (4), Pauliukouskaja (libero) oraz Piotrowska (8), Szpak (2), Szałankiewicz i Colik (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved