Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > OL: Policzanki straciły seta z outsiderem

OL: Policzanki straciły seta z outsiderem

Najwyraźniej skończyły się już czasy, w których Chemik Police wygrywał wszystkie mecze w Orlen Lidze w trzech setach. Niedawno policzanki na własnym parkiecie straciły dwa sety w meczu z ŁKS-em, tym razem jedną partię urwał im ostatni w tabeli BKS Bielsko-Biała. Chemik jednak wciąż wygrywa i nadal jest niepokonany w ekstraklasie.

Zespół z Podbeskidzia rozpoczął źle spotkanie z liderem tabeli i przegrywał na początku 3:7, kilka chwil później było 9:4 dla mistrzyń Polski i o przerwę na żądanie poprosił Tore Aleksandersen. Siatkarki BKS-u nie zrażone przewagą przyjezdnych podjęły rywalizację, dobrze zagrała Kornelia Moskwa, dwukrotnie punktowała w polu zagrywki Erica Handley i na tablicy wyników widniał rezultat 12:11 dla zespołu gości. Tym razem o rozmowę ze swoimi podopiecznymi poprosił trener Chemika Jakub Głuszak i był to dobry ruch szkoleniowca z Polic. Ekipa gości odrzuciła od siatki bielszczanki, w drużynie Chemika punktowały Madelaynne Montano oraz Jelen Blagojević i dzięki nim przyjezdne prowadziły 18:13. Bielszczanki popełniły kilka błędów własnych w końcówce tego seta i były w odwrocie. Ostatni punkt w tej odsłonie meczu atakiem ze środka zdobyła Agnieszka Bednarek-Kasza i przyjezdne wygrały tę partię 25:18.



Na początku drugiej partii spotkania obie drużyny grały punkt za punkt do stanu 4:4 i kończyły swoje akcje z pierwszego tempa. Policzanki odskoczyły swoim rywalkom na trzy punkty (7:4) po tym, jak skutecznymi zbiciami popisały się Madelaynne Montano oraz Aleksandra Jagieło. Ekipa z Bielska-Białej nie poddawała się, jej grę napędziła Ewelina Brzezińska i po jej atakach BKS tracił zaledwie jeden punkt do rywalek (8:9). Gra w tym secie nabrała rumieńców, nie mające nic do stracenia miejscowe siatkarki toczyły w miarę wyrównany pojedynek, dobrze grała Emilia Mucha, Sonia Mikyskova zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki i był remis 15:15. Policzanki uzyskały dwupunktową przewagę (18:16), którą straciły po tym, jak Emilia Mucha zdobyła punkt w bloku oraz ataku. Zdobywczynie Pucharu Polski poderwały się do ataków, wypracowały sobie czteropunktową zaliczkę (22:18), która zmalała w końcówce do jednego punktu (23:24), ale po raz kolejny dała znać o sobie Madelaynne Montano, która punktowym atakiem zakończyła tego seta.

Po dziesięciominutowej przerwie bielszczanki rywalizację w trzeciej partii meczu rozpoczęły od prowadzenia 4:1. Zaskoczone takim obrotem sprawy przyjezdne oddały pole gry swoim rywalkom i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Ewelina Brzezińska razem z Aleksandrą Trojan były motorami napędowymi bielszczanek, zdobyły punkty w ataku oraz bloku i dzięki nim BKS prowadził 9:3. Widząc słabszą postawę swoich siatkarek, o drugą przerwę poprosił trener Jakub Głuszak. Na niewiele się to zdało, ponieważ w natarciu były gospodynie i po ataku Kornelii Moskwy ich przewaga wzrosła do siedmiu punktów (11:4). Madelaynne Montano starała się jak mogła poderwać do walki swoje koleżanki i przyniosło to zamierzony efekt. Bielszczanki straciły kilka punktów z rzędu, popełniły proste błędy i przy stanie 15:12 dla BKS-u o przerwę poprosił ich trener. Policzanki zbliżyły się na dwa punkty do BKS-u po tym, jak punktowym zbiciem popisała się Montano (15:17). Niewiele to pomogło, ponieważ rozpędzone gospodynie utrzymały wypracowaną przez siebie przewagę, wprawdzie Jelena Blagojević w końcówce dała nadzieję przyjezdnym na wygranie tego seta (23:24), jednak ostatnie słowo należało do gospodyń. Punktowym atakiem popisała się Emilia Mucha i tym samym gospodynie przegrywały w meczu 1:2.

Podbudowane wygraną w trzecim secie siatkarki z Bielska-Białej poszły za ciosem i po asie serwisowym Kornelii Moskwy prowadziły 3:1, policzanki zdołały wyrównać stan tej partii na 5:5. Podobnie jak miało to miejsce w drugim secie, obie drużyny przez dłuższy czas grały punkt za punkt. Po tym jak asem serwisowym popisała się Aleksandra Jagieło, przyjezdne odskoczyły swoim rywalkom na jeden punkt (10:9), kilka chwil później ponownie był remis (11:11). Obie drużyny nie ustrzegły się w tym okresie gry błędów własnych, przełom nastąpił przy stanie 12:12. W ataku pomyliła się Sonia Mikyskova, punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Izabela Bełcik i było 14:12 dla gości. Gra obu drużyn falowała, cztery punkty z rzędu zdobyły podopieczne trenera Tore Aleksandersena i prowadziły 16:14. Nie zrażone takim obrotem sprawy policzanki dzięki Madelaynne Montano odrobiły straty i uzyskały czteropunktową zaliczkę (20:16). Siatkarki z Bielska-Białej nie zdołały już odpowiedzieć i po licznych błędach własnych przegrały tego seta 17:25, a cały mecz 1:3.

MVP: Madelaynne Montano

BKS Profi-Credit Bielsko-Biała – Chemik Police 1:3
(18:25, 23:25, 25:23, 17:25)

Składy zespołów:
BKS: Handley (5), Mikyskova (15), Trojan (4), Brzezińska (6), Moskwa (7), Mucha (20), Wojtowicz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Wańczyk, Skrzypkowska (2) i Gryka
Chemik: Montano (21), Gajgał-Anioł (9), Bednarek-Kasza (12), Bełcik (4), Blagojević (12), Jagieło (12), Zenik (libero) oraz Werblińska i Wołosz

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved