Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Okiem siatkarza: Urodziny bez gości

fot. Katarzyna Antczak

Napiszę wam na wstępie o książkach Wojciecha Chmielarza. Seria opowiadań, gdzie z powodzeniem występują: Kochan, Sucha, Borzestowski, Mieszko, Gruda. Bohaterowie drugoplanowi, którzy wędrowali ze mną po kaligraficznej krainie wyobraźni, alternatywnej rzeczywistości. Każda z tych postaci tworzy tło, a raczej znakomitą wartość, dopełnienie dla głównego bohatera, którego celowo nie wymieniłem.

No właśnie. Dziś trochę o tle, bohaterach drugoplanowych, których w ostatnim czasie z konieczności wymazano gumką myszką z napisem „Korona”. Opustoszałe hale, zamknięte dla kibiców obiekty, echo przechodzące od ściany do ściany, w bezkutecznym poszukiwaniu miłośników siatkówki.



Przykro patrzyło się na mecze bez udziału publiczności. Wyglądało to jak urodziny bez zaproszonych gości. Spotkania, które w teorii były z gatunku „gramy o sześć punktów”, w praktyce opowiadały historię sparingów. Doping, dramatyczne uniesienia, nerwowe okrzyki, niekontrolowane gesty. Niespotykane w innym środowisku zachowania. Ciche przekleństwa schowane w dłoniach w sąsiedztwie szczęśliwie ściśniętych kciuków. Serpentyny i słowa otuchy rzucone w powietrze. Wszystko to zakazane i nieuchwytne. Umarłe.

Przywitanie pod siatką, pokaz szacunku, ale też mały, symboliczny pokaz siły uściskiem dłoni połączony ze skierowaniem spojrzenia prosto w oczy rywala. Brak. Wszystko takie po trosze sterylne, ale i nienaturalne. Niechciane. Decyzję o zamknięciu hal dla publiczności rozumiem, szanuję i całkowicie akceptuję.

Wracając do książki, to głównym bohaterem powieści Chmielarza jest niejaki, choć równie dobrze można by było napisać o nim nijaki, Jakub Mortka. Celowo wybrałem tę serię do dzisiejszego felietonu, bo uwierzcie mi, tak jak sportowe wydarzenia nie mają racji bytu bez kibiców, tak sam książkowy komisarz wygląda bezbarwnie bez swoich literackich kompanów. Tło, w jednym i drugim przypadku, powoduje, że główne danie zyskuje na wartości i tak jak z nijakiego bohatera Mortki powstała kapitalna opowieść, tak z nijakiego meczu często powstaje fantastyczny spektakl. Połączenie tych dwóch wartości pokazuje swoje piękno jedynie jako całość, co w tym momencie jest niemożliwe. Dlatego zawieszenie rozgrywek to jedyne i słuszne rozwiązanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Felietony, inne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved