Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Okiem siatkarza: Ona, siatkówka

Okiem siatkarza: Ona, siatkówka

fot. Katarzyna Antczak

Oleista ciecz nadawała ciężar szklance, miedziany kolor dodawał kolejnych kilogramów. Pojedyncza kostka lodu, choć dość sporych rozmiarów, wyglądała jakby w tym małym alkoholowym oceanie dochodziło do ocieplenia klimatycznego. Brakowało tylko niedźwiedzia polarnego na tej znikającej właśnie krze. Zamieszała w powietrzu szklanym naczyniem i przechyliła całą zawartość do gardła. Nawet się nie skrzywiła…

Dziś spotkało ją coś bardziej gorzkiego. Choć nie paliła, teraz zrobiła wyjątek. Przed wejściem do baru, poprosiła o papierosa faceta, który wyglądał jakby ze swojego nałogu chciał zrobić zawody w trafieniu fajką do ust. Wyciągnął z kieszeni opakowanie, gdzie znajdowały się dwie ostatnie sztuki. Wyprostował rękę w łokciu prawie trafiając ją w nos. Niespecjalnie. Wyglądała przy nim jakby pomyliła godzinę, miejsce i partnera na swojej pierwszej randce. Tu nawet Mars i Wenus wydawały się być bliżej niż stojąca przed wejściem aberracyjna para.



Teraz ten pożyczony atrybut zwisał z jej ust niczym armata na statku pirackim dopiero co po wystrzale kuli armatniej. Więcej było dymu niż żaru. Makijaż rozmazany od łez. Smutek wyryty na twarzy. Mimo to była piękna. Muzyka dudniła z głośników, lecz ona wyglądała jakby ktoś włączył przycisk „mute” na pilocie, zresztą symbol dwóch pionowych kresek chyba też. Siedziała przez chwilę nieruchomo. Czuła się wykorzystana.

Był rok 2014. Mistrzostwa świata i korupcja. Impreza była wyjątkowa i każdy kto w niej uczestniczył czuł się wyjątkowo. Sukces wizerunkowy, sukces organizacyjny i sukces materialny. Ten ostatni dla niektórych okazał się niewystarczający. Nazwiska choć skrócone do jednej litery znała bardzo dobrze. Oskarżenie o finansowy przekręt, wykorzystanie do łatwego zarobienia pieniędzy jej kosztem zabolało. Zabrało cząstkę autentycznej radości, spontaniczności, prawdy i przykryło hańbą. Kilka ciosów, które bolały bardziej niż te fizyczne, bo zadane przez ludzi, którzy stali na straży jej godności i dobrego imienia.

I tylko żal, że w takich sytuacjach najmocniej po twarzy dostaje Siatkówka. Bez możliwości obrony, wyłączenia ze sprawy i wybierania ludzi do współpracy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Felietony

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved