Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Okiem siatkarza: Feminista

Okiem siatkarza: Feminista

fot. Katarzyna Antczak

Na wstępie muszę wam napisać, że nie interesuję się siatkówką w żeńskim wydaniu, ale to co się wydarzyło w sobotni wieczór spowodowało że chciałbym zabrać głos. Mecz Polek z Turczynkami traktowałem jako rodzaj rozrywki, jak film, w którym nie znam zakończenia, a że czasem nie każde kino kończy się szczęśliwie, przegraną naszej kadry przyjąłem z dużym spokojem. Niemniej jako widz, obserwator obejrzane widowisko oceniam bardzo dobrze. Były emocje, dobry poziom, zwroty akcji, super bohaterowie, elementy które zostaną na długo w mojej pamięci. Wszystko to czego chciałbym oglądać jak najwięcej. Wynik? Nieważny. Niczego nam ten mecz nie gwarantował. Jedynie przedłużał nadzieję, która w niedzielę mogłaby się rozbić jak Titanic.

Po tym meczu, a w szczególności po tym jaki front przyjął internet, popatrzyłem na tę kadrę innym, bardziej intymnym spojrzeniem. Powiem wam jedno, niektórzy traktują ją bardzo niesprawiedliwe. W męskiej kadrze wystarczy dobrze grać i to jest świadectwo polskiego reprezentanta. Natomiast w kadrze kobiet do dobrej gry trzeba dołączyć ładny wygląd, ale niezbyt pruderyjny. Być zgrabną, ale nie za chudą. Mieć pomalowane oczy, ale nie za mocno. Kończyć każdy atak, przecież siatka jest tak nisko, ale przy tym bronić wszystko, przecież kobiety nie uderzają tak mocno. Nie psuć zagrywki, ale więcej ryzykować. Skończyć jeden atak na pięć, ale szanować piłkę bo była niedokładnie wystawiona. I tak w kółko. Pierwszy fakt to taki, że przegrały. Drugi to taki, że miały szansę wygrać. Czy to są powody do takiej formy krytyki? Obrażania, pomniejszanie umiejętności, podważanie przydatności do kadry, niesprawiedliwe oceny. Lawina szyderstwa i głupiej krytyki w stronę naszych dziewczyn nie miała końca.



Parafrazując słowa autorki ” Ósmego życia” mam do Was dziewczyny apel. Świat jest kupą gnoju, a niektórzy ludzie to placki krowiego łajna. Wy dziewczyny natomiast jesteście diamentem czystej wody i musicie się nauczyć ignorować ten gnój. Szczególnie internetowy, gdzie mądrości mongolskie wylewają się z różnych źródeł. Najgorsze jest to, że te źródła nigdy nie wyschną.

Byłem wychowywany w domu z samymi kobietami, chodziłem na tańce towarzyskie, gdzie byłem jedynym chłopakiem, później żona, pierwsze moje dziecko to jakżeby inaczej- córka, także kobiety zawsze były i są bardzo mi bliskie, dlatego czasem może więcej we mnie zrozumienia i chęci obrony drugiej płci. Kobiety są po prostu magiczne.

Pamiętam jak któregoś dnia żona w kuchni lepiła pierogi. Słońce ukradkiem patrzyło zza chmurki jakby chciało zakraść jej tajny przepis. Okno było lekko uchylone, a wiatr wkraczając do pomieszczenia, podniósł drobinki mąki do góry, które zaczęły zaczarowany taniec. Moja żona wklejona w tym magicznym obrazie niczym wróżka. Do momentu kiedy mój syn o imieniu pierwszego, bibijnego człowieka, nieświadomy zbliżającego się kataklizmu, postanowił wpuścić trochę świeżego powietrza do swojego pokoju, co wywołało przeciąg. Drugim efektem tego wietrznego zdarzenia była mączna, kuchenna burza, co w konsekwencji zmieniło w jednej sekundzie moja piękną żonę w wiedźmę. Na szczęście nie na zawsze. Takie są kobiety. Wróżki przeobrażają się w wiedźmy na miotle i z powrotem. Czarujące, zmienne nieodganione, czasem niedostępne męskim zmysłom. Taka jest kadra.

Nie wiem, co będzie dalej z polską reprezentacją kobiet. Może w niedalekiej przyszłości będą biły się o medale, a może będą naznaczone wiecznym stygmatem czwartego miejsca. Tym meczem pokazały wartość sportową, ale również to, że potrafią wziąć na siebie ciężar porażki. Nie odpychają tego balastu w nieznaną stronę i nie szukają winnych w ciemnych zakamarkach. Nie są baletnicami z dziwnym usprawiedliwieniem. Są natomiast świadome swoich niedociągnięć i nie wstydzą się tego. Widać, że etap siatkarskiej edukacji jest jeszcze w trakcie realizacji, co znaczy że będą mocniejsze i lepsze.

Wiedzcie, że od teraz macie w mojej osobie jednego kibica więcej. Jesteście najlepszymi polskimi siatkarkami, trzymam za Was kciuki i czekam na Wasz kolejny mecz. Ja. Feminista.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Felietony, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved