Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Obcokrajowcy pozostaną w Treflu?

Obcokrajowcy pozostaną w Treflu?

fot. Klaudia Piwowarczyk

Pablo Crer i Ruben Schott mają nadal reprezentować Trefl Gdańsk. Takim rozwiązaniem zainteresowany jest zarówno klub jak i obaj siatkarze. Jednak przed nimi negocjacje w sprawie nowych kontraktów, które mogą nie być łatwe, gdyż budżet żółto-czarnych zostanie obniżony.

Trefl Gdańsk chciałby zatrzymać obu zagranicznych siatkarzy, których miał do dyspozycji w minionym sezonie. Niemiec Ruben Schott gra w drużynie od dwóch lat, a Pablo Crer ma za sobą debiutanckie rozgrywki w PlusLidze. Argentyńczyk z rodziną wciąż przebywa w Polsce, gdyż nie zdążył wylecieć przed zamknięciem granic z powodu pandemii koronawirusa.



Inne zespoły już czynią transfery. Na przykład nowym rozgrywającym Vervy Warszawa został reprezentant Hiszpanii, Angel Trinidad de Haro. To oznacza, że do stolicy nie trafi gdański rozgrywający, Marcin Janusz, choć taka możliwość była rozważana jeszcze niedawno.

Schott i Crer potrzebni są Treflowi tym bardziej, że na środku siatki zabraknie Wojciecha Grzyba, który zakończył karierę, a na przyjęciu trudno będzie zatrzymać Pawła Halabę.

Zarówno Ruben jak i Pablo pokazali się w ostatnim sezonie z dobrej strony, więc na pewno jesteśmy zainteresowani tym, aby z nami zostali. Z tego co wiem, oni również. Rozmawialiśmy o tym jeszcze przed pandemią koronawirusa. Wiele będzie zależało jednak od finansów. Pamiętajmy, że przy zagranicznych zawodnikach dochodzą jeszcze opłaty do federacji i inne koszty. To wszystko trzeba dokładnie policzyć – mówi prezes klubu Dariusz Gadomski.

A pieniędzy w klubie jest znacznie mniej niż poprzednio. Mimo, że na gruncie sportowym drużyna spisywała się bardzo dobrze, to pensje zawodników za cały sezon trzeba było obniżyć o 17 procent. Z tej regulacji wyłączeni zostali tylko najmłodsi, najmniej zarabiający. Natomiast budżet na sezon nie jest znany, ale są przymiarki by był nawet o 30-40 procent mniejszy niż ostatnio.

Z Argentyńczykiem można negocjować na miejscu, gdyż cały czas przebywa w Polsce. Co prawda zaraz po zakończonym sezonie razem z rodziną miał udać się do Frankfurtu nad Menem, skąd miał wrócić do ojczyzny, jednak w ostatniej chwili argentyńska ambasada odwołała loty do kraju. Więcej szczęścia miał natomiast Niemiec, któremu udało się przekroczyć granicę.

Przypomnijmy, że Schott został pozyskany do Gdańska, gdy trenerem był jeszcze Andrea Anastasi. Podczas debiutanckiego roku rozegrał 26 meczów, zdobywając 259 punktów (213 atakiem, 22 zagrywką i 24 blokiem). Dokładnie o jeden mecz w PlusLidze rozegrał w minionej kampanii, w której zanotował 244 „oczka” (205 atakiem, 25 zagrywką i 14 blokiem).

W ostatnich miesiącach zarówno trener Michał Winiarski, jak i reszta drużyny przyznawała, że choć statystyki Rubena nie są porywające, to on sam jest bardzo wartościową częścią zespołu. Dostrzegają to także w Niemczech. Schott jest regularnie powoływany do reprezentacji narodowej. W styczniu uczestniczył w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich.

Swoją cegiełkę w awansie do fazy play-off, do której ostatecznie nie doszło po przedwcześnie zakończonym sezonie, dołożył również Crer. Już na początku sezonu, środkowy zapewniał, że jest zachwycony polską ligą. Podczas swojego debiutanckiego sezonu zdobył 224 punkty (170 atakiem, 18 zagrywką i 36 blokiem) w 25 spotkaniach.

*Autotrem artykułu jest Damian Konwent – sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved