Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nowa odsłona brązowych medalistów, Jastrzębski Węgiel zaprezentował się kibicom

Nowa odsłona brązowych medalistów, Jastrzębski Węgiel zaprezentował się kibicom

fot. Klaudia Piwowarczyk

W środowe popołudnie w hali przy al. Jana Pawła II fani Jastrzębskiego Węgla mogli zobaczyć swój nowy zespół. Oficjalną prezentację poprowadził artysta kabaretowy Mariusz Kałamaga. Prezentacja nowych strojów, maskotki klubowej i składu ekipy ze Śląska poprzedziła mecz towarzyski. Formę jastrzębian sprawdzili siatkarze Skry Bełchatów, ze starcia zwycięsko wyszli gospodarze.

Początek prezentacji poświęcono podsumowaniu minionego już sezonu ligowego 2016/2017. Podsumowanie drogi po brąz było jednak wstępem do rozmów o nowych wyzwaniach. Prezes Jastrzębskiego Węgla, Adam Gorol, mówił nie tylko o celach w rodzimych rozgrywkach, wspominając również, jak ważnym sprawdzianem dla zespołu będzie możliwość zaprezentowania się na europejskich parkietach. Następnie przedstawiona została nowa maskotka zespołu. Ostatnią częścią oficjalnej prezentacji zespołu było pokazanie nowych meczowych strojów przez zawodników. Jastrzębskim kibicom zaprezentowali się niemal wszyscy siatkarze pierwszego zespołu, zabrakło jedynie Jasona DeRocco, którego zatrzymały obowiązki reprezentacyjne. Nowymi twarzami w zespole brązowego medalisty PlusLigi są m.in. Rodrigo Quiroga i Dardan Lushtaku. Prezentację zawodników swoją obecnością uświetnili byli trenerzy klubu, m.in. Igor Prielożny, Jan Such czy Wiktor Krebok. Po zakończeniu tej części siatkarze Jastrzębskiego Węgla mieli okazję pokazać swoje możliwości w konfrontacji z wicemistrzem Polski z poprzedniego sezonu i zdobywcą superpucharu – PGE Skrą Bełchatów.




Już od pierwszych akcji spotkania utrzymywała się gra na styku, a wykorzystując błędy gości, jastrzębianie po ataku Grzegorza Kosoka wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Równie efektownymi zagraniami po drugiej stronie siatki popisywał się Patryk Czarnowski, niezmiennie kilkupunktowy dystans sprzyjający gospodarzom utrzymywał się, a po bloku na Penczewie przewaga wzrosła i Roberto Piazza musiał reagować (11:7). Bełchatowianie nie zamierzali rezygnować, czujna gra na siatce i celne zagrania Mariusza Wlazłego przyniosły oczekiwane rezultaty i od stanu 15:15 gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. Przy rywalizacji punkt za punkt siatkarze obu ekip kolejno wymieniali się prowadzeniem. Po stronie Skry punktował Penczew, jastrzębianie mogli liczyć na Muzaja. W kluczowej części seta o krok dalej byli goście, dopiero blok Kampy, a następnie autowe zagranie Penczewa odmieniło sytuację. Szansy w decydującej akcji nie zmarnował Oliva, kończąc atak na potrójnym bloku (31:29).

Pierwsze akcje odsłony kolejnej to powtórka z partii premierowej, sprytnie blok rywali omijał Nikołaj Penczew, po drugiej stronie siatki pewnie atakował Hidalgo Oliva (6:6). W tej części spotkania jastrzębianie nieco czujniej grali w bloku, co pozwoliło ekipie Marka Lebedewa wypracować minimalną przewagę. Te starania niweczyły kolejne błędy w polu serwisowym. Tego typu problemy nie dotyczyły Karola Kłosa, serwis bełchatowskiego środkowego postawił gospodarzy w trudnej sytuacji (10:12). Idąc za ciosem, bełchatowianie zdominowali rywali, problemy jastrzębian w przyjęciu miały odzwierciedlenie na tablicy wyników. Swoje noty regularnie poprawiał Mariusz Wlazły, w kontrach szans nie marnował Bartosz Bednorz i w końcówce seta było już 18:12. Widowiskowe obrony Jakuba Popiwczaka i zagrania Muzaja w ataku przywróciły nadzieję sympatykom miejscowych (17:20). Ten zryw przyszedł za późno, końcówka seta to błędy w polu serwisowym i zerwane ataki jastrzębian sprzyjały Skrze (24:21). Partię pewnym atakiem zakończył Mariusz Wlazły (22:25).

Zdecydowanie częściej składem rotował Roberto Piazza, szkoleniowiec Skry w trzecim secie meczu w miejsce Mariusza Wlazłego wprowadził Szymona Romacia, na placu gry pojawiał się też Milan Katić. Identycznie jak we wcześniejszych setach pierwsze akcje tej odsłony to gra punkt za punkt przy wymianie ciosów w ataku (5:5). W tej części rywalizacji częściej mylili się goście, nawet serwis Skry nie sprawiał jastrzębianom aż tylu problemów. Błędów na siatce nie popełniał natomiast Salvador Oliva, wyprowadzając swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (16:13). Swojemu koledze wtórował Maciej Muzaj i dystans dzielący obie ekipy systematycznie wzrastał. Tej przewagi podopieczni Marka Lebedewa nie pozwolili sobie już odebrać, w kluczowej części seta asem serwisowym popisał się jeszcze Oliva. To właśnie przyjmujący jastrzębian zakończył seta przy stanie 25:17.

Nie tracąc tego rytmu, czwarty set to bezbłędny początek gospodarzy, przy prowadzeniu jastrzębian 4:0 Roberto Piazza musiał sięgać po przerwę na żądanie. Na niewiele się do zdało, ten fragment meczu należał do ekipy ze Śląska. Dobra zmianę na środku siatki dał Jakub Turski i kilka akcji później włoski szkoleniowiec Skry Bełchatów ponownie reagował (1:7). Przy sporej przewadze swojego zespołu Mark Lebedew pozwolił sobie na kolejne zmiany, i tak na boisku pojawili się Ernastowicz, Strzeżek i Lushtaku. W szeregi jastrzębian wkradło się trochę dekoncentracji, co bezwzględnie wykorzystała Skra, doprowadzając do remisu (10:10). Punktowe zagrywki Penczewa i Marcina Janusza odwróciły sytuację i w ekspresowym tempie Skra przejęła kontrolę, prowadząc 17:11. Tej zaliczki Skra nie pozwoliła sobie odebrać, triumfując 25:19.

Zwycięzcę musiał więc wyłonić tie-break. Jastrzębianie pozostali w składzie, jakim kończyli wcześniejszą partię, a więc ze Strzeżkiem i Lushtaku. W tej partii nie brakowało nerwowych zagrań i prostych błędów własnych. W kontrach nieco lepiej radzili sobie goście (zagrania Romacia), jednak finalnie to Jastrzębski Węgiel prowadził 8:6 podczas zmiany stron boiska. Kontynuując tę dobrą grę, jastrzębianie zwiększyli przewagę do trzech oczek (10:7). Mimo nerwowych momentów Oliva i jego koledzy nie wypuścili tej szansy, wygrywając na przewagi 20:18 i w całym meczu 3:2.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:2
(31:29, 22:25, 25:17, 19:25, 20:18)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (16), Kosok (3), Boruch (10), Quiroga (5), Kampa (3), Oliva (24), Popiwczak (libero) oraz Ernestowicz (7), Lushtaku (1), Turski (2) i Strzeżek (6)
Skra Bełchatów: Wlazły (11), Kłos (5), Bednorz (6), Czarnowski (6), Łomacz, Penczew (15), Milczarek (libero) oraz Romać (12), Katić (5), Janusz (6) i Nedejlković (5)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved