Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > NORCECA: Portoryko i Meksyk zamknęły grono półfinalistów

NORCECA: Portoryko i Meksyk zamknęły grono półfinalistów

fot. FIVB

To, czego można było się spodziewać, stało się faktem – rywalami Kanady i Kuby w półfinałach mistrzostw kontynentu są Portoryko i Meksyk. Tym samym znamy już najlepszą czwórkę imprezy, która zachowała szansę na wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej do igrzysk w Rio.

Pierwsze do walki stanęły zespoły Portoryko i Kostaryki, które w rozgrywkach miały wiele do udowodnienia i oba chciały zachować szansę na dalszą możliwość gry o olimpijską kwalifikację. Wydaje się jednak, że teamowi Cesara Salasa brakowało nie tyle umiejętności, co odrobiny szczęścia i większej ilości czasu, którą mogli przeznaczyć na odpoczynek (jego podopieczni w turnieju zagrali 3 mecze, natomiast ich rywale o jeden mniej). To, co od razu dało się zauważyć, to fakt, że obie drużyny skupiły swoje siły ofensywne na liderach – po stronie wygranych był to Hector Soto, który zdobył 12 oczek, podobnie jak motor napędowy Kostarykan, Richard Smith. Niebagatelną rolę odegrała także lepsza postawa w bloku zespołu z Portoryko, a także jego pewniejsza ręka przy serwisie.

– To był dla nas trudny mecz, ale wzięliśmy udział w tym turnieju przede wszystkim dlatego, by grając codziennie, polepszyć swoją formę – tłumaczył Javier Alvarez. Trener przegranej drużyny zauważył progres, który zrobili jego podopieczni. – Zobaczyłem, jak wyewoluowała nasza gra. Wcześniej granie z Portoryko było wielkim wyzwaniem, natomiast teraz wciąż zmagamy się z trudnościami w pojedynku, ale w końcu potrafimy się bronić – zaznaczył Cesar Salas. To samo podkreślił głównodowodzący po przeciwnej stronie boiska Javier Gaspar. – Widać, że nasi rywale poprawili swój poziom. Zrobimy wszystko, żeby dobrze zaprezentować się w dalszej walce o kwalifikację. Nie mieliśmy szans, by należycie przygotować się do rozgrywek, ponieważ nasi gracze występowali w barwach klubowych, ale to nie wpłynęło na naszą zespołowość. Większym wyzwaniem będzie gra w półfinałach – zakończył.



Portoryko – Kostaryka 3:0
(25:17, 25:19, 25:19)

Nie bez nerwowości, ale stosunkowo pewnie swoje zmagania zakończyli Meksykanie. Ich przeciwnicy nie byli wymagający, choć do meczu podeszli ambicjonalnie – Honduras potrafił napędzić strachu swoim rywalom szczególnie w końcówkach pierwszej i ostatniej partii. Co ciekawe, gospodarze imprezy postawili w pojedynku bardziej na zespołowość niż jednego lub dwóch liderów, a zupełnie odwrotnie postąpił młody zespół po przeciwnej stronie siatki, w którego szeregach punktowali głównie Luis Saldago i Wilfredo Lopez (10 i 9 oczek). – Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas ważny pojedynek ze względu na turniej kwalifikacyjny do igrzysk. Podeszliśmy do niego tak poważnie, że w naszych szeregach na początku było widać lęk, ale krok po kroku prezentowaliśmy się coraz lepiej. Jestem zadowolony z wyniku, choć nie ze stylu, który pokazaliśmy. Możemy grać o wiele lepiej – przyznał kapitan miejscowych, Jorge Barajas. Roberto Vilches zwrócił z kolei uwagę na to, że poziom walki, który stał za Hondurasem, wprawił go w osłupienie. – Nie widziałem zespołu z tego kraju od wielu lat i gratuluję trenerowi, że udało mu się przyciągnąć do drużyny tylu młodych zawodników. Z trudnością rozpoczęliśmy pierwszą partię, ponieważ ciężko było nam „złapać” rytm oponentów. Teraz musimy przygotować się do jeszcze bardziej wymagających zmagań z Kanadyjczykami – podkreślił trener.

Meksyk – Honduras 3:0
(25:22, 25:13, 25:22)

Piąty dzień zmagań:

O 5. miejsce: Kostaryka – Honduras

Półfinały:

Kanada – Meksyk

Kuba – Portoryko

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved