Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Norbert Huber: Lubię czasami się powygłupiać

Norbert Huber: Lubię czasami się powygłupiać

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mam przyjemność grać w jednej z najlepszych lig na świecie. Wszyscy siatkarze prezentują wielkie umiejętności – mówi Norbert Huber. – Znam swoje miejsce w szeregu i mam okazję wiele się nauczyć. Podpatruję najlepszych i staram się wyciągać wnioski ze swoich błędów – dodaje zawodnik Czarnych Radom.

Jak wrażenia po kilku miesiącach spędzonych w Radomiu?



Norbert Huber: – Pozytywne, w zespole jest fajna atmosfera, niestety nie zaczęliśmy sezonu udanie, ale ciężko pracujemy, aby było lepiej. Nie wpadamy w panikę i jestem pewny, że z biegiem czasu będziemy wspinać się w ligowej tabeli. Kibice w Radomiu są wymagający i wiem, że oczekują od nas lepszej gry i zwycięstw.

To twój pierwszy sezon w PlusLidze. Czy na początku odczuwałeś tremę?

– Szczerze mówiąc, nie pękałem, ale pierwszych meczów nie mogę uznać za udane. Jestem w stosunku do siebie bardzo wymagający i wiem, że nie grałem dobrze. Teraz ćwiczę bardzo ciężko, aby pokazać na co naprawdę mnie stać.

Jak więc wyglądają treningi w Radomiu?

– Czasowo nie odbiega to od tego, co robiliśmy w Spale. Zajęcia są jednak dużo intensywniejsze, ciężej jest też na zajęciach w siłowni. Ja lubię tak pracować, wiem, że aby rozwijać swoje umiejętności, nie można leżeć do góry brzuchem.

W zespole masz kolegów ze Spały – Kubę Ziobrowskiego i Tomka Fornala, jest raźniej?

– Znamy się od lat. Spędziliśmy ze sobą dużą część naszego życia, ale nie ma specjalnej różnicy, jeżeli chodzi o kontakt z innymi siatkarzami.

W Brnie pokazałeś się z bardzo dobrej wokalnej strony, czy w Radomiu również pokazujesz swoje umiejętności?

– Podczas oficjalnej prezentacji zrobiłem lekki show. Na obozie integracyjnym wygrałem konkurs na najlepszego wykonawcę piosenki wśród „nowych”, więc padło na mnie. Zaśpiewałem „Miłość w Zakopanem” Sławomira i chyba wypadło nie najgorzej, bo publiczność nieźle się bawiła. Ogólnie lubię czasami się powygłupiać, życia nie można traktować śmiertelnie poważnie.

Czy w rozegranych do tej pory meczach któryś z siatkarzy zrobił na tobie większe wrażenie?

– Mam przyjemność grać w jednej z najlepszych lig na świecie. Wszyscy siatkarze prezentują wielkie umiejętności. Znam swoje miejsce w szeregu i mam okazję wiele się nauczyć. Podpatruję najlepszych i staram się wyciągać wnioski ze swoich błędów. Trudno mi jest wymienić tych wyróżniających się, bo szanuję wszystkich.

W Radomiu rywalizujesz o miejsce w szóstce z Michałem Ostrowskim i Dmytro Tieriomienko. Jak ci idzie?

– Nie ma między nami niezdrowej atmosfery. Szanujemy się i każdy z nas ciężko pracuje, aby dostać od trenera szansę gry. Mam w zespole godnych rywali.

Po meczu z Iranem, gdy mocno „iskrzyło” pod siatką, nie pozostawałeś z tyłu. Bez namysłu ruszyłeś do siatki w obronie kolegów. Miałeś już okazję pokazać charakter w PlusLidze?

– Na razie nie miałem okazji na „bliższą rozmowę” z sędziami lub z którymś z przeciwników. (śmiech) Troszkę zmądrzałem i nabrałem respektu, ale jak będzie trzeba stanąć twarzą w twarz, to nie zabraknie mi pewnych części ciała i nie będę pękał.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved