Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Norbert Huber: Lepiej pozytywnie się zaskoczyć niż negatywnie rozczarować

Norbert Huber: Lepiej pozytywnie się zaskoczyć niż negatywnie rozczarować

fot. Klaudia Piwowarczyk

Cerrad Czarni Radom w nadchodzący piątek meczem z Jastrzębskim Węglem zainaugurują plusligowe rozgrywki. Podopieczni Roberta Prygla mają za sobą intensywny okres przygotowawczy i do sezonu przystąpią w pełnej gotowości. – Cieszę się, że przez kolejny rok będę członkiem drużyny Cerradu Czarnych Radom. Powstał tutaj dobry projekt, który trzeba teraz oszlifować na parkietach PlusLigi – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Norbert Huber, środkowy ekipy z Radomia.

Zdołał pan już zaaklimatyzować się po powrocie ze zwycięskiego Gran Canaria?



Norbert Huber: – Pierwsze dni po przylocie do kraju były dość trudne. Najgorsza była adaptacja do temperatury. Na szczęście już wszystko wróciło do normy – czapka, kurtka i ciepłe dresy. (śmiech)

Czy mecze rozgrywane w takim klimacie gra się łatwiej, lżej? Między pojedynkami mieliście czas na regenerację, o którą w polskich warunkach byłoby jednak ciężko. Wam chyba udało się połączyć przyjemne z pożytecznym?

– Oprócz samego turnieju odbywaliśmy też ciężkie treningi. W zasadzie można powiedzieć, że ten turniej stanowił dodatek do nich. Owszem, było bardzo ciepło i warunki, jakie tam mieliśmy, były fantastyczne. Zdołaliśmy również trochę odpocząć.

Formuła tego turnieju była nieco inna niż przeciętnie. Rozgrywaliście mecze do dwóch wygranych setów, czy przypadło wam chociażby rozgrywanie dwóch pojedynków jednego dnia. Czasu na odpoczynek było może niewiele, ale czy jest to dobry sposób na weryfikację przygotowania fizycznego na tym etapie przygotowań?

– Porównując chociażby ostatni nasz Turniej Partnerstwa Regionalnego z turniejem Gran Canaria Cup, uważam, że lepszym sposobem weryfikacji naszej gry i przygotowania był ten pierwszy. Szczerze mówiąc, to nie przeszkadzało nam to, że graliśmy w Hiszpanii dwa mecze jednego dnia, ponieważ przeciwnicy nie byli bardzo wymagający i rotowaliśmy składem jak tylko się dało, a to na pewno przyniesie korzyści w nadchodzącym sezonie.

Przez swoje przedsezonowe testy idziecie jak burza. We Włoszczowie zanotowaliście wygrane nad GKS-em Katowice i MKS-em Będzin, dwa mecze kontrolne z pierwszoligowym Ślepskiem Suwałki również padły waszym łupem. W ramach turnieju Lubelskie Cup pokonaliście Asseco Resovię Rzeszów i turniej w Gran Canaria to też był wasz triumf. Jako wisienka na torcie wylądowało zwycięstwo w Turnieju Partnerstwa Regionalnego w Kozienicach. Wszystko zdaje się podążać w dobrym kierunku. Jak zapatruje się pan na nadchodzący sezon?

– Te wszystkie mecze to już przeszłość. Liczy się tylko ten nadchodzący mecz w piątek. Chcemy go wygrać.

Dla pana indywidualnie będzie to drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czym ten rok będzie się różnił od poprzedniego z pana perspektywy?

– Cieszę się, że przez kolejny sezon będę członkiem drużyny Cerradu Czarnych Radom. Powstał tutaj dobry projekt, który trzeba teraz oszlifować na parkietach PlusLigi. W minionym roku zdobyłem jakieś doświadczenie, które pozwoli mi stawać się lepszym zawodnikiem i nie powielać błędów już popełnionych.

Czy fakt, że dla obserwatorów nie będzie pan już debiutantem w PlusLidze, a środkowym, który prezentuje bardzo dobry poziom sportowy i jest tym, który ma stanowić o sile seniorskiej kadry narodowej, będzie stanowił jakąś presję? Lepszą czy gorszą?

– Chciałbym jak najwięcej grać w tym sezonie, nadal się rozwijać i mieć z tego satysfakcję. Nie czuję żadnej presji, a gdzie będę za rok, to już czas pokaże.

O ile silniejszy czuje się pan jako siatkarz przed tym sezonem?

– Uważam, że zrobiłem duży postęp i chcę to teraz udowodnić na boisku.

Pierwszy sprawdzian już w piątek z Jastrzębskim Węglem. Będziecie w tym meczu chcieli wystartować z najwyższego pułapu i w perspektywie odkuć się za ubiegły sezon?

– Chcemy wygrywać i dawać satysfakcję naszym kibicom oraz sympatykom klubu Cerradu Czarnych Radom. Najlepsza okazja ku temu będzie miała miejsce już w piątek pod złotym sufitem.

Czy Cerrad Czarnych Radom stać na czołówkę i na to, by pokusić się o medal rozgrywek?

Lepiej się pozytywnie zaskoczyć niż negatywnie rozczarować. Stać nas na to, ale nie ma sensu przedwcześnie pompować tego przysłowiowego balonika.

Moim faworytem do mistrzostwa Polski w tym sezonie są:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved