Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Norbert Huber: Była szansa na trzy punkty

Norbert Huber: Była szansa na trzy punkty

fot. Katarzyna Antczak

– Myślę, że w jakimś stopniu jest złość, bo była szansa na trzy punkty. Prowadziliśmy w czwartym secie 13:6, a trochę głupio tak prowadzić i przegrać. Jednak to jest sport, to jest siatkówka i nikt tutaj nie będzie się podkładał. Każdy gra do końca – powiedział po wygranym 3:2 meczu z Espadonem Szczecin środkowy Cerrad Czarnych Radom, Norbert Huber. Podopieczni Roberta Prygla prowadzili 2:0, ale ostatecznie doszło do tie-breaka, w którym zadecydowała zacięta końcówka.

Po dwóch setach, a także pierwszej połowie czwartego wydawało się, że wywieziecie ze Szczecina trzy punkty, a nie dwa. Jest jakaś złość, jakiś niedosyt, że nie ma tej pełnej puli?

Norbert Huber: Myślę, że w jakimś stopniu jest złość, bo była szansa na trzy punkty. Prowadziliśmy w czwartym secie 13:6, a trochę głupio tak prowadzić i przegrać. Jednak to jest sport, to jest siatkówka i nikt tutaj nie będzie się podkładał. Każdy gra do końca. Cieszymy się, że wygraliśmy na trudnym terenie. To są dla nas bardzo ważne dwa punkty i drugie zwycięstwo z rzędu. Oby to był początek dłuższej serii.



Jak bardzo przeszkodziły wam zmiany dokonane przez trenera Michała Mieszko Gogola, kiedy to weszli Mateusz Malinowski czy potem Justin Duff?

– Myślę, że obaj ci zawodnicy dali dobre zmiany. Sądzę jednak, że mimo tych zmian u rywali powinnyśmy wygrać to spotkanie za trzy punkty.

Po tych dwóch łatwych setach zabrakło wam trochę koncentracji?

– Tak. Zabrakło nam koncentracji i takiego spokoju. Daliśmy się ponieść emocjom. Z tego spotkania mimo dwóch cennych punktów na pewno wyniesiemy taką lekcję, żeby się nie dawać prowokować.

W tie-breaku jednak mimo zaciętej walki tę chłodną głowę zachowaliście.

– Warto zwrócić uwagę, że jednak te pozytywne emocje w nas były w tej piątej partii. Skupiliśmy się na własnej grze i z każdą kolejną akcją się napędzaliśmy. Przeciwnik nie wytrzymał przy stanie 13:13 i my możemy cieszyć się z dwóch punktów.

Teraz przed wami dwa tygodnie przerwy i mecz z zespołem z Kielc, który ambitnie walczy o to, aby pozostać w PlusLidze. Pokonał Resovię, urwał punkt Cuprum. Nie można być chyba nastawionym na to, że pójdzie łatwo z niżej notowaną ekipą?

– Zgadza się. Mimo że jest to zespół niżej notowany, to nie będzie łatwo. U nas jest jednak trudny teren, ciężko się gra zespołom przyjezdnym. Postaramy się udowodnić na boisku, że jesteśmy zespołem lepszym.

To twój pierwszy sezon w PlusLidze. Patrząc na poziom i organizację, jest tak, jak się spodziewałeś?

– Poziom ligi jest na pewno wysoki i widać, że jestem debiutantem, ale z każdym kolejnym meczem nabieram doświadczenia i ogrania. Cieszę się, że trener na mnie stawia i daje mi szansę grania. Każdy mecz, każda minuta spędzona na boisku daje mi coś nowego i z tego się ogromnie cieszę. Bardzo za to dziękuję i wierzę, że odwdzięczę się dobrą grą.

Na koniec zapytam jeszcze o kibiców, którzy przemierzyli daleką drogę do Szczecina i żywiołowo was wspierali…

– Bardzo fajnie, że kibice przyjechali do Szczecina. To był długi wyjazd, ale pokazali, że są prawdziwymi fanami naszej drużyny, że są z nami na dobre i na złe, zarówno kiedy wygrywamy, jak i przegrywamy. Oby więcej takich kibiców w klubach, bo to super uczucie, widzi się na wyjazdach te osoby, one się nie poddają, są z nami i za to im bardzo dziękujemy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved