Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Nootsara Tomkom: Nie są to miłe wspomnienia

Nootsara Tomkom: Nie są to miłe wspomnienia

fot. Łukasz Krzywański

O awans do igrzysk olimpijskich w Tokio Tajki walczyły we Wrocławiu. Zawodniczkom z Azji nie udała się ta sztuka, przegrały z Serbkami oraz Polkami, okazały się lepsze jedynie od Portorykanek. – Mecz z Portoryko był naszym ostatnim spotkaniem, więc chciałyśmy dobrze zakończyć ten turniej. Z tym zespołem nie miałyśmy okazji się zmierzyć przez bardzo długi czas, ale wiedziałyśmy, że możemy je pokonać – przyznała rozgrywająca reprezentacji Tajlandii, Nootsara Tomkom.

Na inaugurację turnieju podopieczne Danaia Sriwatcharamethakula przegrały z Serbkami 0:3. Musiały więc triumfować z Polkami, żeby zachować jakiekolwiek szanse na awans. Tak się jednak nie stało. Po długim, wyczerpującym spotkaniu to biało-czerwone zwyciężyły 3:2. – Każdy chciał wygrać ten turniej, ponieważ igrzyska olimpijskie są bardzo ważne dla wszystkich drużyn. Oczekiwałyśmy ciężkich meczów, nie byłyśmy jednak w stanie pokonać Polek i Serbek – stwierdziła rozgrywająca. Na zakończenie Tajki wygrały z Portorykankami po czterosetowym boju. – Mecz z Portoryko był naszym ostatnim spotkaniem, więc chciałyśmy dobrze zakończyć ten turniej. Z tym zespołem nie miałyśmy okazji się zmierzyć przez bardzo długi czas, ale wiedziałyśmy, że możemy je pokonać. Czułyśmy zmęczenie po tym sobotnim pojedynku z Polkami, ale na szczęście odniosłyśmy zwycięstwo – dodała Tomkom.



Tajki będą miały jeszcze szansę na awans do Tokio z turnieju kontynentalnego. Pewne gry na najważniejszej imprezie czterolecia są już reprezentantki Chin oraz Japonii. Także siatkarki z Korei Południowej były bliskie awansu, prowadziły z Rosjankami już 2:0, lecz ostatecznie to zawodniczki Sbornej okazały się lepsze. Wiele wskazuje więc na to, że kwestia awansu rozstrzygnie się pomiędzy podopiecznymi Danaia Sriwatcharamethakula, a Koreankami. – Jeśli Koreanki wygrałyby z Rosją to miałybyśmy jeszcze bardziej ułatwione zadanie – ucięła Tomkom. Tajki już w 2012 oraz 2016 były blisko zakwalifikowania się na igrzyska, jednak ostatecznie to reprezentantki innych krajów jechały na ten turniej. – Nie miałyśmy szczęścia, taka sytuacja zdarzyła się dwukrotnie. Byłyśmy bardzo blisko awansu na igrzyska, a to będzie dla nas trzecia taka próba. Nie chcę pamiętać zbyt wiele, ponieważ nie są to miłe wspomnienia – wyznała Tomkom.

We Wrocławiu Tajki wpierali liczni kibice, którzy dopingowali swoje idolki niezależnie od wyniku. – Jesteśmy bardzo szczęśliwe z tego powodu. Gdziekolwiek nie gramy meczu, to nasi kibice jadą za nami – powiedziała zawodniczka. Podopieczne Danaia Sriwatcharamethakula nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek, od 17 sierpnia rozpoczną zmagania w mistrzostwach Azji. – Dopiero skończyłyśmy walkę o bilet do Tokio, a już musimy skupić się na mistrzostwach Azji. Naszym celem w tym roku jest awans do najlepszej czwórki – zapowiedziała rozgrywająca. Tajki dwukrotnie okazały się najlepsze na swoim kontynencie, zdobyły złoto tego turnieju w 2009 i 2013 roku. –  Mistrzostwo jest jednak możliwe i bardzo chciałyśmy tego pokonać ponownie – zakończyła Nootsara Tomkom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved