Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nikołaj Penczew: We własnej hali prezentujemy swoją najlepszą grę

Nikołaj Penczew: We własnej hali prezentujemy swoją najlepszą grę

fot. Aleksandra Twardowska

W zaległym spotkaniu siatkarze PGE Skry Bełchatów bez starty seta pokonali Trefla Gdańsk. Największą bronią gospodarzy okazała się ich zagrywka, z której przyjęciem nie byli w stanie poradzić sobie gdańszczanie. – Posłaliśmy dużo asów serwisowych i byliśmy dobrze dysponowani w zagrywce i to był klucz do tego zwycięstwa – podsumował zwycięski pojedynek przyjmujący bełchatowian, Nikołaj Penczew.

W pierwszym secie spotkania PGE Skry z Treflem Gdańsk trwała w miarę wyrównana walka, a podopiecznym Andrei Anastasiego udało się między innymi odrobić kilkupunktową stratę. W premierowej odsłonie triumfowali jednak gospodarze i to oni od połowy drugiego seta zaczęli kontrolować boiskowe wydarzenia. – Na początku rywale grali bardzo dobrze, ale potem przy naszym mocnym serwisie prezentowali się już gorzej. Nadal uważam jednak, że Trefl Gdańsk to jeden z lepszych zespołów w PlusLidze i trzeba wziąć pod uwagę, że zagrał bez jednego ważnego zawodnika – Mateusza Miki. Z nim w składzie ten zespół jest perfekcyjny – analizował Milad Ebadipour. To między innymi z serwisami Irańczyka nie byli w stanie poradzić sobie gdańszczanie. – To był ważny i ciężki mecz, bo każdy z gdańszczan dysponuje trudnym serwisem. W drugim secie to oni prowadzili 10:7 i to my potrzebowaliśmy mocnej zagrywki – dodał przyjmujący i MVP środowego spotkania.



PL: Pewne zwycięstwo PGE Skry

Do tej pory PGE Skra we własnej hali nie przegrała jeszcze ani jednej partii. – To kolejne spotkanie, które wygraliśmy we własnej hali bez starty seta. Myślę, że dla wszystkich jest jasne, że właśnie tu prezentujemy swoją najlepszą grę. Trefl Gdańsk gra bardzo dobrą siatkówkę i wydaje mi się, że w tym spotkaniu nie pokazał pełni swoich możliwości. Zabrakło im Mateusza Miki, jednego z kluczowych zawodników, więc było im ciężko – mówił Nikołaj Penczew, który także podkreślał, jak ważna była zagrywka: – My zaczęliśmy grać coraz lepiej, posłaliśmy dużo asów serwisowych i byliśmy dobrze dysponowani w zagrywce i to był klucz do tego zwycięstwa.

O straconej szansie mogą mówić gdańszczanie, którzy w premierowej odsłonie dogonili rywali, ale w końcówce musieli uznać wyższość gospodarzy. Również na początku drugiej partii to Trefl Gdańsk prezentował się lepiej. – Mieliśmy swoje szanse w pierwszym secie, a także w drugim do stanu 10:7 dobrze to wyglądało, a potem wszystko się posypało. Można powiedzieć, że PGE Skra nas upokorzyła. Zobaczymy, jak będzie to dalej wyglądać. Na razie gramy bez Mateusza Miki, a potrzebne nam są punkty. Po takim meczu trudno powiedzieć, że będzie dobrze, ale trzeba w to wierzyć – podsumował przyjmujący Trefla Gdańsk, Artur Szalpuk.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved