Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nikola Grbić: Każdy potrzebuje obycia z parkietem

Nikola Grbić: Każdy potrzebuje obycia z parkietem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w ostatniej kolejce dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty. Mistrzowie Polski w Olsztynie pokonali AZS 3:1. – Niestety nie skończyliśmy tego w trzech setach. Było przecież 18:15 dla nas, czy 16:12, ale potem – tak, jak w większości meczów, rywal postawił wszystko na jedną kartę na zagrywce, ta zagrywka odrzuciła nas od siatki i był problem. To obecnie jedyny sposób na nas i każdy tak próbuje – powiedział po pojedynku Nikola Grbić.

W sobotnim meczu trener kędzierzynian dał odpocząć Aleksandrowi Śliwce. Przyjmujący w trzdch setach wchodził na zmiany a dopiero w czwartym secie zagrał od początku. Dobrze zastępował go Piotr Łukasik, który w ciągu trzech setów zdobył 17 punktów. – Przez większość meczu chciałem dać odpocząć kilku graczom. Kiedy grasz co trzy dni, ciężko utrzymać koncentrację, sportową agresję i świeżość. Dlatego kiedy tylko jest okazja, staram się dawać odpocząć swoim podstawowym zawodnikom i ogrywać tych, którzy grają rzadziej. Bo jeśli będę potrzebował pewnego dublera, a on nie będzie ograny, to nie pociągnie mi gry. To nie jest, jak z przełącznikiem. Każdy potrzebuje obycia z parkietem, rytmu meczowego, odnalezienia się w grze – wyjaśnił trener Nikola Grbić.



ZAKSA miała szansę na zakończenie meczu w trzech setach, jednak akademicy skutecznie odrobili straty w trzeciej odsłonie, w czym dużą zasługę miał Wojciech Żaliński. – Niestety nie skończyliśmy tego w trzech setach. Było przecież 18:15 dla nas, czy 16:12, ale potem – tak, jak w większości meczów, rywal postawił wszystko na jedną kartę na zagrywce, ta zagrywka odrzuciła nas od siatki i był problem. To obecnie jedyny sposób na nas i każdy tak próbuje. Z Piotrkiem Łukasikiem to przyjęcie nie jest wtedy tak mocne, więc nie ryzykowałem, jak przeciwko Treflowi, kiedy prowadziliśmy 2:0 i zaczęliśmy dostawać lekcję. Nie chciałem doprowadzić do tie-breaka, więc znów na parkiecie pojawiła się podstawowa szóstka. Jestem zadowolony z mojego składu, ale gdybym miał wybierać, kogo widziałbym w swoim zespole, to na pewno po tym meczu byłby to Wojtek Żaliński. Grał świetnie, a to nie jest łatwe, aby nagle zmienić pozycję w celu pomocy drużynie. Mam jednego takiego zawodnika, który bez wahania, przygotowania i treningu tak potrafi. To Olek Śliwka, który w ten sposób zagrał przeciwko Skrze. Tacy zawodnicy to jednak rzadkość. Przede wszystkim mentalnie. Dlatego należą im się wyrazy najwyższego uznania – przyznał szkoleniowiec mistrzów Polski.

źródło: opr. własne, Radio Olsztyn

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved