Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Nikola Grbić: Chyba wszyscy powinniśmy powiedzieć dość

Nikola Grbić: Chyba wszyscy powinniśmy powiedzieć dość

Drugi dzień zmagań w gorącym PalaFlorio mógł przyprawić włoskich kibiców o zawał. Nie od dzisiaj wiadomo, że Australia jest drużyną, która nie sprzeda tanio skóry, a w sobotni wieczór o mało nie sprawiła gospodarzom bardzo brzydkiej niespodzianki. Ostatecznie Włosi z wielką pomocą Gabirele Nelliego wygrali mecz 3:2. Wcześniej zaś Serbia bez problemu rozprawiła się z zespołem Kamerunu.

Wszystko jest już jasne. Tak jak przewidywano pomimo wysiłków Australii bezpośrednią walkę o bilet do Tokio stoczą pomiędzy sobą Włosi i Serbowie. Zirytowania tą sytuacją po meczu w strefie mieszanej nie ukrywał Nikola Grbić. – Przepraszam, że to powiem, ale mnie boli serce że musimy grać w ten sposób o igrzyska. My, albo Włosi. Polska, albo Francja. Dla mnie to jest wielki błąd. Nie mogę zaakceptować, że z tylko cztery europejskie zespoły tutaj dostaną się na igrzyska Jeśli weźmiesz pod uwagę wszystkie drużyny spoza Europy i zgłosisz je do rywalizacji na mistrzostwach Europy, to większość nie zmieści się nawet w pierwszej ósemce. Prawdę mówiąc ciężej jest się zakwalifikować, niż zdobyć medal. Nie wiem co trzeba zrobić, żeby system był dobry. Jednak Europa poziomem sportowym mogłaby spokojnie zakwalifikować jakieś 10 drużyn, to tak nie może być. Chyba powinniśmy wszyscy powiedzieć, że dość. Albo system się zmieni, albo my nie gramy i wy bawcie się sami. Zobaczymy wtedy na jakim poziomie naprawdę stoi siatkówka poza Europą. Mówiąc to wszystko dodam, że ze wszystkich sił będziemy walczyć o kwalifikację przeciwko Włochom – powiedział trener Serbów.



Marko Podrascanin to najbardziej doświadczony zawodnik, który w tej chwili gra w kadrze narodowej Plavich. Po sezonie klubowym musiał się jednak poddać drobnemu zabiegowi i stanąć do walki z czasem, żeby wraz ze swoją drużyną walczyć o kwalifikację olimpijską. – Przez ostatnie dwa miesiące sporo zrobiliśmy. Trenowałem dużo, może nawet więcej niż mówił Nikola (Grbić – przyp.aut), ale było warto. Po to, żeby móc tu przylecieć i dać grupie coś od siebie. Jestem jednym z bardziej doświadczonych zawodników. Mówiłem Nikoli przed turniejem, że jeśli mogę przyjechać i dać chociaż jeden procent więcej zespołowi, to jestem gotowy. Nareszcie po trzech latach już mnie nic nie boli. Dziękuję więc sztabowi z Perugii, który bardzo pomógł mi w powrocie do zdrowia. Mecz z Kamerunem był ważny, bo mieliśmy obowiązek go wygrać, ale widać było trochę, że jesteśmy już głowami przy meczu z Włochami. Znamy ich dobrze, wiemy o nich wszystko, oni o nas też. Nie było nas w Rio, a wtedy miesiąc przed wygraliśmy Ligę Światową i graliśmy znakomitą siatkówkę, a na IO nas zabrakło. Dlatego mamy jeszcze jeden powód więcej, żeby się zakwalifikować. Wszyscy sportowcy wiedzą, że turniej kwalifikacyjny w styczniu będzie prawdziwym piekłem – podkreślił środkowy.

Podopieczni Marka Lebedewa sprawili gospodarzom ogromne kłopoty w polu zagrywki. Jednym z tych, którzy musieli sobie radzić z ostrzałem z pola serwisowego był Oleg Antonow. Przyjmujący bowiem w trakcie spotkania zmienił Filippo Lanzę i znacznie podniósł jakość gry na lewym skrzydle. – Nie ma co ukrywać, że Australia to mocna drużyna. Cieszę się, że daliśmy im odpór grając drużynowo i udało nam się wyjść z kłopotów obronną ręką. Myślę, że to fundamentalny krok w stronę awansu. Z Serbią musimy być znacznie bardziej skupieni, bo tu pozwoliliśmy sobie na zbyt dużo drobnych błędów. Wiemy, że to jeszcze trudniejszy przeciwnik – powiedział urodzony w Moskwie przyjmujący.

Asem w rękawie dla zespołu Gianlorenzo Blenginiego okazał się być Gabriele Nelli. Atakujący w czwartym secie pojawił się na boisku i zamieniał w punkt praktycznie każdą piłkę, którą dostał pod rękę – Cieszę się, że wszedłem w ważnym momencie i mogłem pomóc zespołowi. Takie sytuacje dają więcej odwagi i siły, żeby wchodzić i grać na wysokim poziomie kiedy tylko jesteś drużynie potrzebny. Australijczycy znakomicie zagrywali. Na takich turniejach, gdzie jeden mecz może zadecydować o wszystkim, takie spotkania jak to nasze też się zdarzają. Przeciwko Serbom musimy wejść na wyższy poziom – przyznał Nelli.

źródło: dall5al25.it, inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved