Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Nikola Abramajtys: Byłam głodna gry

Nikola Abramajtys: Byłam głodna gry

fot. chemik-police.com

– Przed samymi świętami Bożego Narodzenia zostałam dopuszczona do rozgrywek, miałam okazję zagrać mecz z San-Pajdą Jarosław. Byłam bardzo nabuzowana i głodna gry, po dłuższej przerwie. Obawiałam się tego meczu, ponieważ sport rządzi się swoimi prawami. Jednak spotkanie zakończyło się szczęśliwie dla nas i dla mnie – wspomina swój pierwszy mecz w barwach zespołu z Tarnowa Nikola Abramajtys.

Nikola Abramajtys swoje pierwsze kroki w dorosłej siatkówce stawiała w barwach Chemika Police w sezonie 2016/2017. Następnie została wypożyczona do pierwszej ligi. – Występowałam w barwach Chemika Police, był to mój pierwszy sezon seniorski. Trafiłam do zespołu od razu po zakończeniu wieku juniorskiego. Wspominam z uśmiechem na twarzy ten czas, ponieważ miałam okazję trenować z najlepszymi zawodniczkami w Polsce i na świecie. Dziewczyny miło przyjęły mnie do zespołu. Mimo że nie miałam za wiele okazji, by pokazać się na ligowych parkietach, treningi z mistrzem Polski zaprocentowały w późniejszym czasie – przyznała środkowa, której siatkarskim autorytetem jest kapitan reprezentacji Polski. – Zawsze przyglądałam się Michałowi Kubiakowi, ponieważ, patrząc na niego, widziałam przysłowiowego „dzika”. Człowiek pełen pasji, zaangażowania. Cechuje go także wyjątkowa zadziorność.



Siatkarka w trakcie sezonu dołączyła do drużyny z Tarnowa. Grupa Azoty PWSZ Tarnów zakończyła fazę zasadniczą na 10. miejscu z ośmioma wygranymi na koncie. Jaki mecz najbardziej zapadł w pamięć środkowej? – Gdy czytam to pytanie, pierwszą moją myślą jest mecz z tego sezonu, rozegrany już w barwach tarnowskich żyraf. Było to moje pierwsze spotkanie w Tarnowie, po dłuższych zawirowaniach z transferem i PZPS. Przed samymi świętami Bożego Narodzenia zostałam dopuszczona do rozgrywek, miałam okazję zagrać mecz z San-Pajdą Jarosław. Byłam bardzo nabuzowana i głodna gry, po dłuższej przerwie. Obawiałam się tego meczu, ponieważ sport rządzi się swoimi prawami. Jednak spotkanie zakończyło się szczęśliwie dla nas i dla mnie. Po meczu pojawiła się nawet łza szczęścia – wspomniała Nikola Abramajtys.

źródło: uksjedynka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved