Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: Zwycięstwa Halaby i Bołądzia

Niemcy M: Zwycięstwa Halaby i Bołądzia

fot. Aleksandra Twardowska

Liga niemiecka także rozgrywała swoje spotkania w środku tygodnia, a w tej kolejce nie zabrakło większych i mniejszych niespodzianek. Hypo Tirol Pawła Halaby ma za sobą niełatwy, choć wygrany w tie-breaku pojedynek, dużo łatwiej przyszło zwycięstwo ekipie Bartłomieja Bołądzia – VfB Friedrichshafen. Serię porażkę kontynuuje niestety zespół Kamila Ratajczaka – Netzhoppers KW.

W środę drużyna Pawła Halaby stoczyła na wyjeździe ciężkie starcie z dużo niżej notowanymi siatkarzami Volleyball Bisons. Mimo że liderzy tabeli stracili w Bühl punkt, nie stracili swojej pozycji. Gospodarze tego meczu zaskoczyli rywali i od początku meczu świetnie spisywali się w ataku, w pierwszej partii notując skuteczność na poziomie 70%, co przy wielu okazjach w kontrze pozwoliło im prowadzić grę. W drugim secie ich skuteczność trochę spadła, ale nieskończone akcje w ataku miejscowi nadrabiali blokiem i tym sposobem prowadzili w meczu 2:0. Ekipa Hypo Tirol Alpenvolleys Unterhaching ocknęła się dopiero w trzeciej partii. Widząc, że mecz wymyka się im z rąk, siatkarze trenera Chrtiansky’ego wzmocnili uderzenie. Pomogli im też sami rywale, którzy po dwóch wygranych setach jakby spoczęli na laurach, zupełnie nie radząc sobie w ataku. Od tego momentu już do samego końca prowadzili przyjezdni, nie pozwalając rywalom rozwinąć skrzydeł. Ważne punkty zdobywał dla swojej drużyny Kiriłł Klec (28). Dobry występ zanotował także Paweł Halaba. Polak punktował trzynaście razy – do dwunastu ataków (48% skuteczności) dokładając jeden udany blok.



Po tej kolejce punktami z Hypo Tirol Alpenvolleys Unterhaching zrównała się drużyna Bartłomieja Bołądzia i obie mają po 31 oczek. VfB Friedrichshafen nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Berlin Recycling Volleys, którego drugim trenerem jest Tomasz Wasilkowski. Co prawda berlińczycy w samej końcówce partii premierowej zbliżyli się do rywali, zapewniając trochę emocji, ale to drużyna z Friedrichshafen wiodła prym w całym starciu. Po stronie ekipy z Berlina robił co mógł Kyle Russell, jednak sam nie mógł za wiele zdziałać. Drużyna gości grała bardziej zespołowo, mając w swoich szeregach dwóch liderów Philippa Collina (10 punktów i m.in. 80% skuteczności w ataku), w szczególności Bartłomieja Bołądzia, który zdobył 14 punktów atakiem, przy solidnej 61-procentowej skuteczności.

Piątą porażkę z rzędu na koncie zapisali siatkarze Netzhoppers KW. Tym razem zespół Kamila Ratajczaka przegrał na wyjeździe z SVG Lüneburg. Obecnie trzecia drużyna ligi niemieckiej wygrała w trzech setach, choć oba teamy mocno falowały dyspozycją, a najbardziej widoczne było to w secie otwierającym całe zmagania. Zakończyła go długa gra na przewagi, w której więcej opanowania wykazali gospodarze. Mimo że przyjezdni mieli też swoje dobre momenty w kolejnej partii, to jednak najważniejszą fazę lepiej rozegrali rywale, dominując już także w trzeciej części meczu. Choć goście lepiej spisywali się w niej w ataku, to jednak SVG dosłownie zablokowało im możliwość przedłużenia tego starcia. Kamil Ratajczak nie pomógł swoim kolegom w tym meczu, oglądając go z kwadratu dla rezerwowych. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził duet Schlien/Kessel.

Mimo porażki Netzhoppers KW pozostaje na dziewiątym miejscu w tabeli, ale musi uważać, bowiem gonią go siatkarze Helios Grizzlys Giesen, którzy w ostatnim meczu dość niespodziewanie wywalczyli komplet punktów w starciu z dużo wyżej notowanym United Volleys Frankfurt. W dużej mierze wygrana ta jest zasługą Jerome Clere, który zdobył 24 punkty dla swojej drużyny. W starciu sąsiadów ze środka tabeli WWK Volleys Herrsching pokonał wyżej plasujący się  SWD Powervolleys Düren, ale mimo to traci nadal do niego sześć punktów.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela ligi niemieckiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved