Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nicolas Szerszeń: Graliśmy bez presji

Nicolas Szerszeń: Graliśmy bez presji

fot. plusliga.pl

– To dla nas duża sprawa. Nie oczekiwaliśmy takiego rezultatu, ale wiedzieliśmy, że musimy zagrać jak najlepiej i dać z siebie wszystko. Wynik wyszedł jaki wyszedł – mówił szczerze po historycznym zwycięstwie w PlusLidze MVP pojedynku w Rzeszowie, Nicolas Szerszeń, którego zespół pokonał na wyjeździe Asseco Resovię 3:1, sprawiając tym samym sporą niespodziankę. 

Swój pierwsze sezon w PlusLidze siatkarze MKS-u Ślepska Malow Suwałki rozpoczęli z przytupem. Zespół prowadzony przez Andrzeja Kowala zgarnął komplet punktów w wyjazdowym starciu z Asseco Resovią Rzeszów, a jednym z bohaterów mecz był przyjmujący Nicolas Szerszeń. W pierwszym secie siatkarz co prawda nie miał łatwo, ale potem się rozkręcił. – Tak naprawdę srogo zacząłem ten mecz, nie szło mi w ogóle w ataku w pierwszym secie, ale potem udało nam się z Josuą zgrać i czuliśmy się komfortowo – tłumaczył Nicolas Szerszeń, który w całym meczu zdobył 15 punktów, zanotował 50% skuteczności w ataku, a do tego był najczęściej zagrywającym siatkarzem po obu stronach siatki.



Dla młodego przyjmującego był to również wyjątkowy mecz, bowiem został on wypożyczony do Ślepska Suwałki właśnie z Asseco Resovii, której barw bronił w poprzednim sezonie, choć sporą część ubiegłorocznych rozgrywek spędził na leczeniu kontuzji. – W końcu bez kontuzji fajnie w ogóle zagrać w mecz w lidze. Ze względu na to, że było to w Rzeszowie, mam trochę mieszane uczucia, bo to mój poprzedni klub, z którego jestem z resztą tylko wypożyczony do Ślepska i trzymam go w sercu – przyznał Nicolas Szerszeń.

Z pewnością niewielu spodziewało się, że beniaminek aż tak dobrze rozpocznie swoją przygodę z PlusLigą. – Graliśmy bez presji i dlatego udało nam się wygrać to spotkanie – skwitował krótko Szerszeń, ale dodał: – Tak, to dla nas duża sprawa. Nie oczekiwaliśmy takiego rezultatu, ale wiedzieliśmy, że musimy zagrać jak najlepiej i dać z siebie wszystko. Wynik wyszedł jaki wyszedł – mówił przyjmujący. Jego zespół dominował w polu zagrywki, popełnił 14 błędów, ale aż 10 razy zanotował na swoim koncie asa serwisowego.  – Kiedy wychodzi się na zagrywkę i nie spoczywa na tobie żadna presja, to można z całej siły zaserwować piłkę na drugą stronę. Kiedy jednak jest się trzy punkty do tyłu – jak Resovia, to jest o wiele trudniej  dobrze zagrywać, zagrywać tak, żeby utrudnić przeciwnikowi grę – wyjaśnił Nicolas Szerszeń, bowiem gospodarze środowego spotkania przy 2 asach serwisowych popełnili aż 11 błędów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved