Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Natalia Mędrzyk: Naszym celem musi być utrzymanie w Lidze Narodów

Natalia Mędrzyk: Naszym celem musi być utrzymanie w Lidze Narodów

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki reprezentacji Polski od 5-setowego dreszczowca rozpoczęły swoje występy w Lidze Narodów. Po świetnym w ich wykonaniu turnieju w Montreux przyszła kolej na porażkę z Włoszkami. Polki ze stanu 0:2 doprowadziły to tie-breaka, ale w nim więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne. – Wierzę, że następnych kilka tygodni w Lidze Narodów jeszcze wzmocni tę drużynę i będzie doskonałym przetarciem przed kwalifikacjami olimpijskimi i mistrzostwami Europyprzyznała po ostatnim gwizdku spotkania przyjmująca reprezentacji Polski, Natalia Mędrzyk.

W pierwszych dwóch setach Włoszki kontrolowały przebieg meczu, a wy nie znajdowałyście recepty na szybką grę ich rozgrywającej. Jak to się stało, że później potrafiłyście jednak wejść na wyższy poziom i niemal odwrócić losy spotkania?



Natalia Mędrzyk: – Prawdę mówiąc dostaję to pytanie chyba już po raz trzeci i nadal za bardzo nie wiem dlaczego tak się stało. Może to kwestia stresu spowodowanego grą przed własną publicznością, ale to już nie ma znaczenia. W każdym razie wyraźnie widać było takie spięcie w zespole. Chwała nam, że wyszłyśmy z tego i przekułyśmy problemy w dobrą energię. Zabrakło kilku obron, kilku inaczej rozwiązanych sytuacji na siatce w ważnych momentach i to zaważyło na wyniku.

Najlepszym motorem napędowym do pracy są zwycięstwa. Czy wygrana w Montreux może być takim dobrym impulsem dla tej kadry?

– Myślę, że dobrze się stało, że zaczęłyśmy ten sezon turniejem Montreux i otworzyłyśmy go sukcesem. Pomimo tego, że być może część zespołów była w niekompletnym składzie to jednak do Szwajcarii przyleciały klasowe zespoły. Oczywistym było, że to nie będą łatwe spotkania. Bardzo cieszyłyśmy się z tego zwycięstwa, bo po raz pierwszy w historii Polska stanęła na najwyższym stopniu podium tego turnieju. Fajnie jest dobrze zacząć sezon kadrowy w ten sposób, mimo że to tylko turniej towarzyski.

W tym sezonie niezwykle trudno będzie spełnić wszystkie oczekiwania stawiane przed biało-czerwoną reprezentacją. Przed wami nie tylko Liga Narodów, ale i kwalifikacje olimpijskie i mistrzostwa Europy rozgrywane m.in. w Polsce.

– Naszym celem musi być utrzymanie się w Lidze Narodów, podobnie jak w zeszłym roku. Co ponad to uda się tutaj ugrać to będzie nasze. Przede wszystkim nadal zbieramy doświadczenie i mam nadzieję, że to widać, że w tej kadrze wszystko idzie ku lepszemu. Wierzę, że następnych kilka tygodni w Lidze Narodów jeszcze wzmocni tę drużynę i będzie doskonałym przetarciem przed kwalifikacjami olimpijskimi i mistrzostwami Europy.

W sezonie klubowym widzieliśmy cię na boisku nieco rzadziej niż we wcześniejszych latach. W kadrze Jacka Nawrockiego grasz natomiast pierwszoplanową rolę, jest to dla ciebie nobilitujące?

– Dużo powiedziane, aczkolwiek bardzo się z tego cieszę (uśmiech). Nie ukrywam, że sprawia mi to dużo frajdy kiedy mogę pomóc drużynie w dłuższym wymiarze, bo rzeczywiście w sezonie często nie miałam takiej możliwości. Oczywiście, jest to dla mnie duże wyróżnienie.

W Opolu podczas pierwszego tygodnia rozgrywek Ligi Narodów zmierzycie się jeszcze z doskonale wam znanymi z Montreux zespołami Niemiec i Tajlandii. Doświadczenie ze szwajcarskiego turnieju ułatwi wam grę w tych meczach?

– Znamy te zespoły, ale nie są to drużyny, z którymi gra się łatwo. Niemki mają silną atakującą i na pewno musimy skupić się na tym, żeby ją zneutralizować. Tajki z kolei grają bardzo kombinacyjną siatkówkę i w starciu z nimi trzeba być gotowym na każde rozwiązanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved