Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Natalia Mędrzyk: Kluczowa była zagrywka

Natalia Mędrzyk: Kluczowa była zagrywka

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Chemika Police w środę bez straty seta pokonały KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i pewnie przewodzą w ligowej stawce. – Wiedziałyśmy, że nie będzie to łatwy mecz. Nie ma w tej lidze dla nas łatwych spotkań – powiedziała po meczu Natalia Mędrzyk. Teraz podopieczne Marcelo Abbondanzy czeka kilkanaście dni przerwy od grania przed meczem z Developresem Rzeszów.

W środę tylko w drugim secie policzanki wygrały bardzo pewnie. W pozostałych napotkały na opór rywalek. – Wiedziałyśmy, że nie będzie to łatwy mecz. Nie ma w tej lidze dla nas łatwych spotkań. My bardzo rzadko wygrywamy w tym sezonie 3:0 i cieszy to, że udało nam się to drugi raz z rzędu – przyznała po meczu przyjmująca Chemika. – Myślę, że kluczowa była tutaj zagrywka. W pierwszym secie popełniłyśmy zbyt wiele błędów, w drugim nasza gra wyglądała już super. W trzecim secie rywalki w pewnym momencie nas dogoniły, ale cieszy, że wytrzymałyśmy ten opór i wygrałyśmy końcówkę – analizowała MVP środowego meczu.



Policzanki oprócz walki z rywalkami muszą także zmagać się z plagą kontuzji, niezdolne do gry są chociażby obie atakujące, Alex Holston i Katarzyna Zaroślińska-Król, a także Agnieszka Bednarek Kasza. Z kłopotami zdrowotnymi boryka się także Bianka Busa. – My od początku mamy trudno, ale to też nas mobilizuje. Wiemy, że jesteśmy w takiej sytuacji zdrowotnej, jakiej jesteśmy i trzeba skończyć spotkanie jak najszybciej – podkreśliła zawodniczka polickiej ekipy.

Teraz przed zespołem okres kilkunastu dni przerwy od grania z racji tego, że Chemik nie zagra w Nysie o Puchar Polski. Mistrzynie kraju odpadły także z Ligi Mistrzyń. Będzie to jednak czas na pracę. – Mimo że mecz z Developresem dopiero 18 marca, to nie mamy długiej przerwy, bo tylko półtora dnia. Nic tylko pracować i myślę, że ta praca zaowocuje – podkreśliła przyjmująca Chemika Police. Zespół od niedawna trenuje pod okiem Marcelo Abbondanzy. – Na razie jest to bardzo intensywna i ciekawa współpraca. Myślę, że zarówno ja, jak i pozostałe dziewczyny wyniesiemy bardzo dużo od tego trenera. Fajnie jest zaznać trochę włoskiej siatkówki – przyznała przyjmująca Chemika.

W pierwszym meczu Chemik gładko przegrał z Developresem Rzeszów 0:3. – Oczywiście, że jest chęć rewanżu. Przegrałyśmy 0:3 i to nas wtedy zdenerwowało. Najwyższa pora się im zrewanżować – powiedziała Mędrzyk. Siatkarka nie ukrywała także, iż fakt braku wyjścia z grupy w Lidze Mistrzyń rozczarował. – Żal oczywiście jest duży, ciężko nawet o tym wspominać. Czasu jednak już nie cofniemy – zakończyła siatkarka.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved