Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Natalia Gruszczyńska: Uzupełniamy się i możemy na sobie polegać

Natalia Gruszczyńska: Uzupełniamy się i możemy na sobie polegać

Czarnym koniem” łódzkiej Plaży Open zostały Agnieszka Adamek i Natalia Gruszczyńska. Srebrny medal jest siatkarek pochodzących odpowiednio z Jankowa Przygockiego i Dęblina największym osiągnięciem w tym sezonie. – Natalia przede wszystkim rządzi, jeżeli chodzi o blok i atak. Mogę śmiało rzucać jej piłki „na siatkę” i wiem, że spokojnie sobie z nimi poradzi. Agnieszka nadrabia szybkością i grą w obronie. Uzupełniamy się i myślę, że możemy na sobie polegać – tak brzmi recepta na sukces tej pary.

Agnieszka Adamek grająca w parze z Natalią Gruszczyńską przeszły najdłuższą drogę do finału Plaży Open w Łodzi, musiały bowiem przebijać się przez kwalifikacje. Ich drabinka również nie należała do najłatwiejszych, Agnieszka i Natalia podczas turnieju głównego aż trzykrotnie zwyciężały w tie-breaku, wykazując się dużą odpornością psychiczną. – Myślę, że już pierwszy mecz można uznać za przełomowy, bo po zaciętej walce wygrałyśmy w nim z parą Legieta/Wardak (16:21, 21:17, 15:12 – przyp. red.). Dziewczyny stworzyły naprawdę mocną parę. Wydaje mi się, że to nas napędziło i podbudowało, przede wszystkim uwierzyłyśmy w siebie. Później w turnieju głównym czekał nas jeszcze tie-break, gdzie przy wyniku 15:15 mecz został przerwany z powodu deszczu (mecz z parą Tomala-Klocek – przyp.red.). Tak naprawdę w takiej sytuacji jest to już trochę loteria. Wyszłyśmy na te ostatnie punkty bardzo zmotywowane i po raz kolejny fakt, że nam udało się wybrnąć z tej końcówki obronną ręką, dał nam zastrzyk energii – powiedziała Agnieszka Adamek. W półfinale ograne już na naszych krajowych piaskach zawodniczki pokonały faworyzowany duet Zdon/Biranowska, zapewniając sobie miejsce na podium. W finale nie sprostały kadrowej parze Kłoda Ceynowa, ale i to spotkanie było bardzo wyrównane (18:21, 25:27 – przyp. red.) i obie zawodniczki mogły zejść z boiska z podniesionymi głowami.



Kapryśna pogoda utrudniała rozgrywanie turnieju w Łodzi i błyskawiczna adaptacja do szybko zmieniających się warunków była kluczowa podczas ostatnich dwóch dni turnieju. – Ja zawsze bardzo lubię grać w Łodzi. Pogoda nie jest zależna od organizatorów ani nie mamy na nią wpływu. Warunki są takie same zarówno dla nas, jak i dla przeciwniczek, więc nie pozostało nam nic innego, jak się do nich dostosować – przyznała Natalia Gruszczyńska. Obie zawodniczki łączą grę w hali z grą na plaży. Natalia Gruszczyńska występowała w minionym sezonie w zespole Łaskovii Łask, natomiast Agnieszka Adamek wywalczyła awans do I ligi, będąc wyróżniającą się zawodniczką Polonii Świdnica. Jak trudnym zadaniem było zejście z hali na piasek? – Łatwo nie było. (uśmiech) Treningi w obu tych dyscyplinach troszeczkę się różnią. Grając na piasku, pracuje się więcej nad wytrzymałością, dlatego też potrzebowałyśmy nabrać tej siły przed sezonem plażowym – wyjaśniła Adamek.

Natalia i Agnieszka są jedną z nielicznych par, w których różnica wzrostu między zawodniczkami jest tak wyraźna (24 cm). – Uważam, że nam to pomaga. Natalia przede wszystkim rządzi, jeżeli chodzi o blok i atak. Mogę śmiało rzucać jej piłki „na siatkę” i wiem, że spokojnie sobie z nimi poradzi. To daje nam więcej możliwości, nie musimy nawet rozgrywać akcji na trzy kontakty, bo jeżeli tylko piłka jest powyżej taśmy, to Natalia wie co robić – mówiła o niuansach taktycznych niższa z dwójki srebrnych medalistek z Łodzi. – Agnieszka nadrabia szybkością i grą w obronie. Ja niestety ze względu na wzrost nie jestem taka szybka. Uzupełniamy się i myślę, że możemy na sobie polegać – dodała Natalia Gruszczyńska.

Para Gruszczyńska/Adamek już za tydzień powalczy o kolejne medale. – Wystąpimy w turniejach Plaży Open w Zamościu i Białymstoku. Poza tym planujemy też wziąć udział w kończących zmagania Plaży Open zawodach w Gdańsku. Potem mamy 3 tygodnie przerwy, ale wtedy też zacznie się powoli okres przygotowawczy do gry w hali. Wracamy na finały mistrzostw Polski do Krakowa – zdradziły swoje plany na dalszą część sezonu młode zawodniczki.

Dla Agnieszki Adamek jest to jednak jedynie tylko wstęp do tego, co ma czekać ją w sezonie halowym. Jej wyróżniająca się gra w barwach Polonii Świdnica została zauważona przez działaczy ekstraklasowej Legionovii Legionowo i Adamek będzie miała okazję zadebiutowania na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej. – Nie mogę się doczekać! Jest to dla mnie bardzo duże wyzwanie, ale też duża szansa, którą będę starała się jak najlepiej wykorzystać – zapewniła nowa libero klubu z miasta pod Warszawą. Na sam koniec zawodniczki podziękowały wszystkim tym, którzy pomagają im realizować swoją pasję. – Tylko dzięki sponsorom mamy możliwość w ogóle zagrać w tych turniejach, otrzymujemy od nich ogromne wsparcie. Są to SD Adamek, CDN, RefmeD, Vollso, Olimpijczyk Pruszcz Gdański i miasto Pruszcz Gdański. Dziękujemy też najbliższym, na których doping zawsze możemy liczyć – zakończyły Adamek/Gruszczyńska.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved