Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Muszynianka pojechała do Baku – czy wróci z awansem?

Muszynianka pojechała do Baku – czy wróci z awansem?

fot. mksmuszynianka.com

Siatkarki Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna pojechały do Baku na rewanżowe spotkanie 1/4 finału Pucharu CEV. W Azerbejdżanie będą broniły niewielkiej zaliczki wypracowanej we własnej hali. Czy odniosą sukces na „gorącym” terenie? A może zwycięzcę tej rywalizacji wyłoni dopiero złoty set?

Styczeń nie jest udany dla podopiecznych Bogdana Serwińskiego na krajowym podwórku. W Orlen Lidze mierzyły się z mistrzem oraz wicemistrzem Polski, ale w obu tych pojedynkach nie urwały rywalkom choćby seta. Lepiej powiodło im się na europejskiej arenie. Na niej w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu CEV pokonały u siebie po zaciętym spotkaniu Azeryol Baku. Przeżywały w nim trudne chwile, bo potrafiły trwonić kilkupunktowe przewagi, przegrywały też 1:2, ale ostatecznie doprowadziły do tie-breaka, którego rozstrzygnęły na swoją korzyść. Jednak po tym zwycięstwie nie popadły w hurraoptymizm, bowiem wiedzą, że do znalezienia się w kolejnej fazie pucharowej rywalizacji potrzebne jest im jeszcze zwycięstwo w Baku.



Musimy pamiętać o tym, że to tylko pierwszy krok na drodze do awansu do kolejnej rundy. Czeka nas wymagający mecz w Baku, ale wierzę, że damy radę. Jesteśmy bardzo zmotywowane, by awansować dalej – skomentowała pojedynek Karolina Ciaszkiewicz-Lach. W podobnym tonie wypowiedziała się jej koleżanka z drużyny, która liczy na to, że siatkarki znad Popradu w Baku pokażą się z jeszcze lepszej strony niż we własnej hali. – Na pewno na wyjeździe będzie ciężej o zwycięstwo. Nastawiamy się na wyrównaną walkę. Ale musimy robić mniej błędów, bo w ostatnim meczu sporo punktów za darmo oddałyśmy przeciwniczkom. Mam nadzieję, że nasza gra będzie wyglądała jeszcze lepiej – dodała Anna Grejman.

Dotychczas na wyjazdach muszyniankom wiodło się przeciętnie. Najpierw przegrały po tie-breaku z VC Wiesbaden, a następnie również po pięciu setach wykazały wyższość w Mariborze nad Nova KBM Branik. Gdyby udało im się również w Baku rozegrać pięć odsłon, oznaczałoby to, w optymistycznym wariancie, awans do kolejnej rundy, a w pesymistycznym – konieczność rozegrania złotego seta. Jednak na trudnym terenie w Azerbejdżanie o sukces łatwo im nie będzie. Przekonała się już o tym rumuńska drużyna – CSM Targoviste, która u siebie nie oddała Azeryolowi ani jednego seta, lecz na wyjeździe przegrała 0:3, a następnie także złotego seta. Nie oznacza to jednak, że podopieczne trenera Cherwyakowa są nie do pokonania na własnym terenie. Blisko dokonania tej sztuki był w 1/8 pucharowych zmagań LP Salo. Fińska ekipa prowadziła już w Baku 2:1 i choć ostatecznie przegrała w tie-breaku, to dała przykład „mineralnym”, że w Azerbejdżanie można osiągnąć korzystny wynik.

Azeryol ma w składzie kilka klasowych zawodniczek, ale nie jest rywalem poza zasięgiem Muszynianki. Obok atutów ma także słabsze strony, które najwyraźniej zostały uwidocznione w tie-breaku meczu w Polsce. Wychodzi na to, że kluczem do sukcesu „mineralnych” będzie dobra zagrywka, zmuszenie przeciwniczek do gry na wysokiej piłce oraz znalezienie sposobu na zatrzymanie Kateriny Żidkowej, która w poprzednim starciu napsuła im najwięcej krwi, gromadząc na swoim koncie 25 punktów. Jeśli ograniczą ilość błędów własnych oraz przestoje w grze, a także skoncentrują się na walce, a nie ewentualnych kontrowersyjnych decyzjach sędziów, to mogą do Muszyny wrócić z awansem do kolejnej rundy. Jednak to tylko teoria, a jak będzie w praktyce? Przekonamy się już we wtorkowe popołudnie.

Zobacz również:
Zestawienie par i wyniki 1/4 finału Pucharu CEV K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved