Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Murphy Troy: Ciężko jest mi złapać rytm meczowy w tym sezonie

Murphy Troy: Ciężko jest mi złapać rytm meczowy w tym sezonie

fot. Arkadiusz Buczyński

Gdańszczanie w ostatniej kolejce PlusLigi pokonali w czterech setach świetnie spisujących się w tym sezonie Cerrad Czarnych Radom, a najlepszym zawodnikiem spotkania drugi raz z rzędu został wybrany atakujący Lotosu Trefla Gdańsk. – Czasami bywa tak, że niektóre zespoły wznoszą się na wyżyny swoich możliwości, grając przeciwko nam, a czasami rywale, po których spodziewamy się wielkiego oporu, takowego nie stawiają – analizował ten mecz dla Strefy Siatkówki Murphy Troy.

Spodziewałeś się tak łatwych wygranych w dwóch pierwszych setach, bo później przyjezdni nieco się poprawili i mecz stał się ciekawszy?



Murphy Troy: – Oczywiście, że nie. Chociaż trzeba przyznać, ten sezon pokazuje, że bardzo ciężko się czegokolwiek spodziewać. Czasami bywa tak, że niektóre zespoły wznoszą się na wyżyny swoich możliwości, grając przeciwko nam, a czasami rywale, po których spodziewamy się wielkiego oporu, takowego nie stawiają. Cerrad Czarni Radom w tych rozgrywkach prezentowali się do tej pory wyśmienicie, dlatego też byliśmy gotowi na wielką bitwę w tych dwóch pierwszych setach. Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko. Potem w trzecim secie dopiero pokazali prawdziwe oblicze.

Właśnie, co się przydarzyło twojej drużynie w trzeciej odsłonie, bo wyraźnie mieliście możliwość zakończyć to spotkanie szybciej?

– Tak naprawdę to wynik tej partii nie zależał wyłącznie od nas. Radomianie po prostu zaczęli lepiej grać. Do ofensywy włączyli się Bołądź z Szalpukiem i było nam bardzo ciężko ich zatrzymać przez pewien czas. Popełniliśmy również własne błędy. Mimo tego byliśmy w stanie doprowadzić do nerwowej końcówki, ale ostatecznie przegraliśmy 23:25. Może gdybyśmy grali spokojniej i nie mylili się w ważnych momentach, ten wynik wyglądałby inaczej, jednakże brawa należą się naszym rywalom, bo po prostu zagrali lepiej od nas.

Ostatecznie udało wam się wygrać 3:1. Co było według ciebie kluczem do zwycięstwa?

– Myślę, że w tym spotkaniu nie mieliśmy problemów z wyprowadzaniem akcji przy zagrywce przeciwnika i szybko robiliśmy przejścia, nie zdarzyły nam się dłuższe przestoje. W ostatnich miesiącach na treningach mocno skupialiśmy się na dopracowaniu systemu blok-obrona i w tym meczu faktycznie dobrze nam to wychodziło. Może zaprzeczeniem moich słów jest nasza gra w trzecim secie, ale ogólnie mocno poprawiliśmy się w obronie. Serwis również dobrze nam funkcjonował.

W kilku ostatnich meczach miałeś lepsze i gorsze momenty, przez co zmieniany byłeś przez Damiana Schulza. Spowodowane jest to tym, że gracie jeszcze w Lidze Mistrzów, nie macie czasu na trening i jesteś już tym wszystkim zmęczony czy od czegoś jeszcze innego?

– Masz rację. W ostatnim czasie nie mieliśmy wiele czasu na trening i poprawę formy, dlatego tak ciężko jest mi złapać rytm meczowy w tym sezonie. Jak widać w ostatnich spotkaniach, jest coraz lepiej, moja gra również jest coraz bardziej zadowalająca. Sezon jest trudny, przez co niektórzy zawodnicy czują już zmęczenie. Często gra się tak, jak rozgrywki pozwalają. Mam tu na myśli to, że nie da się całego sezonu rozegrać na wysokim poziomie. Staram się poprawić, ale jednocześnie cieszę się, że mamy w zespole takich chłopaków, którzy potrafią zrobić znakomite zmiany i odwrócić losy meczu. Póki co to jest naszą siłą.

Wspomniałeś o trudach sezonu, chociaż nowa formuła PlusLigi miała nieco odciążyć niektóre zespoły i zawodników przed zbliżającym się rokiem olimpijskim. Zaskoczyło cię coś w nowych rozgrywkach do tej pory?

– Myślę, że było sporo niespodzianek. Chyba nikt nie stawiał na początku sezonu, że Cerrad Czarni Radom będą plasować się w najlepszej trójce ligi prawie w połowie fazy zasadniczej. Co nie zmienia faktu, że uważam ich za bardzo dobrą drużynę. Takich zespołów jak radomianie jest kilka, dlatego każdy może wygrać z każdym. Było już sporo tie-breaków, co tylko potwierdza moje słowa, że liga jest niezwykle wyrównana.

W czwartek zagracie w Lidze Mistrzów z ACH Volley Lublana. Pokonaliście ich już w pierwszym meczu 3:0, więc podejrzewam, że tym razem również nie powinniście mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa.

– Nie zagrali przeciwko nam dobrze w pierwszym starciu, ale mają w zespole kilku naprawdę dobrych zawodników. Z tego też względu oczekuję trudnego spotkania, bo rywale z pewnością będą chcieli się zrewanżować. Sposobem na ponowne zwycięstwo będzie dobre przyjęcie oraz własna skuteczna zagrywka. Może to banał, ale przeciwko ACH Volley Lublana właśnie te elementy pomogły nam wygrać, więc trzeba to powtórzyć w czwartek w Ergo Arenie, a wtedy wszystko powinno potoczyć się po naszej myśli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved