Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > MŚ U-21 gr. E: Polacy nadal bez pogromcy

MŚ U-21 gr. E: Polacy nadal bez pogromcy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Na zakończenie fazy grupowej Polacy potrzebowali pięciu setów, by rozprawić się z reprezentacją Iranu. Irańczycy zaprezentowali się z najlepszej strony, jednak nie wystarczyło to do pokonania biało-czerwonych, którym wydaje się momentami brakowało koncentracji. W tym najważniejszym momencie jednak to polscy juniorzy wykazali swoją wyższość. Reprezentanci Polski już przed tym spotkaniem byli pewni awansu do półfinału. O tym, kto będzie rywalem podopiecznych Sebastiana Pawlika, zdecyduje wynik meczu pomiędzy Rosją a Brazylią.

Trener Sebastian Pawlik, mimo iż jego podopieczni mają już pewny udział w półfinale, rozpoczął mecz podstawowym składem, czyli Kwolek, Kochanowski, Kozub, Ziobrowski, Huber, Fornal i na libero Masłowski. Od udanego ataku rozpoczęli jednak Persowie, ale po ataku Jakuba Ziobrowskiego było już 1:1. Gra toczyła się punkt za punkt do momentu, kiedy zagrywką Irańczycy nie odskoczyli na 6:4. Biało-czerwoni jednak natychmiast wyrównali, a po ataku Bartosza Kwolka mieli punkt przewagi. Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu, ale po polskiej stronie siatki nie zawodził chociażby Jakub Ziobrowski (11:11). Kilka minut później błędy Irańczyków i dobra, punktowa zagrywka Jakuba Kochanowskiego spowodowała, że na przerwie technicznej numer dwa było 16:14 dla biało-czerwonych. Po niej jednak Irańczycy skutecznym blokiem na Kwolku wyrównali, ale kiedy przyjmujący Onico Warszawa skończył kontratak, na tablicy było już 19:16. W polskim zespole pojawiły się  problemy z przyjęciem, a do tego zablokowany na środku został Huber i zrobiło się 21:20 dla Iranu. Po czasie na życzenie trenera Pawlika udanie atakował Tomasz Fornal, a przy zagrywce Norberta Hubera biało-czerwoni odskoczyli na 23:21 po udanej akcji w bloku. Persowie jednak nie odpuszczali i udaną kontrą doprowadzili do remisu, okazali się także lepsi w grze na przewagi, kończąc seta udanym blokiem.



Dobry blok pozwolił biało-czerwonym prowadzić w secie drugim 2:0, a na pierwszej przerwie technicznej po ładnie zagranym przez Łukasza Kozuba pipe z Tomaszem Fornalem, nieudanej akcji rywali i bloku polskiego rozgrywającego powiększyli przewagę do czterech oczek. Przy zagrywce Łukasza Kozuba ataki z przechodzącej piłki Bartosza Kwolka i czujne zagranie na siatce Hubera dały biało-czerwonym już prowadzenie 12:6. Irańczycy zdobywając jednak cztery punkty serią oraz grając skutecznie w bloku i na kontrze, zniwelowali nieco strat (10:12), zmuszając Sebastiana Pawlika do poproszenia o czas. Po nim jednak mocno i skutecznie atakował Bartosz Kwolek, ale kiedy w ataku pomylił się Jakub Kochanowski, różnica wynosiła już tylko punkt. Środkowy Indykpolu AZS Olsztyn dwa razy jednak się nie myli i kolejną piłkę otrzymaną od Łukasza Kozuba już skończył (16:14). Po przerwie blok pozwolił polskim siatkarzom powiększyć prowadzenie do trzech punktów (17:14). Biało-czerwoni nie ustrzegli się błędów czy to w ataku, czy zagrywce, ale kiedy udanie na kontrze atakował Tomasz Fornal, kończąc długą akcję, było już 22:18. Ten zawodnik nie zawiódł w końcówce i atakując blok-aut, dał swojej ekipie piłki setowe (24:20). Zepsuty serwis Irańczyków doprowadził do remisu w całym meczu.

Po ataku Norberta Hubera w trzeciej partii był remis 1:1, ale wkrótce to Persowie przeważali 4:2 po pomyłce Hubera. Kolejne błędy biało-czerwonych, jak nieudany atak Fornala i udana kontra rywali, dały już wynik 7:3 dla Iranu. Polacy po między innymi ataku Ziobrowskiego, który następnie pomógł także blokiem, zbliżyli się na 5:7, ale po bloku na Fornalu to Persowie mieli trzy oczka przewagi na przewie technicznej. Po niej przeważali już pięcioma punktami po m.in. nieudanym przyjęciu Kwolka i zbiciu w taśmę Ziobrowskiego (11:6). Za atakującego Czarnych Radom na boisku pojawił się Damian Domagała, a przy stanie 8:14 po bloku na Kwolku o czas zmuszony został poprosić trener Pawlik. Gra biało-czerwonych nie wyglądała bowiem w tej fazie seta najlepiej, jednak po niej udanie atakował Domagała, zadziałał także blok i różnica nieco stopniała (10:14). Po udanym ataku Irańczyków zespoły przy stanie 16:11 zeszły na przerwę techniczną, po której nieudanymi akcjami w ataku popisali się Domagała i Kwolek (11:18). Biało-czerwoni poderwali się do walki, wzmocnili zagrywkę, w kontrze zapunktował Domagała i zrobiło się 16:20, ale po nieudanym przyjęciu Kwolka różnica znów wzrosła do sześciu oczek. Persowie w tej części meczu znakomicie radzili sobie w ataku i tym także elementem zakończyli tę część spotkania.

W czwartej partii atak i zagrywka Kwolka pozwoliły Polakom prowadzić 3:1, Persowie jednak po nieudanym ataku Domagały wyrównali na 5:5, ale na kontrze nie zawodził Kwolek, a w zagrywce Tomasz Fornal, popisując się asem serwisowym (8:5). Kilka minut po niej udana kontra w wykonaniu Fornala spowodowała, że zrobiło się 12:8 i o czas musiał prosić opiekun Iranu. Po skutecznej akcji w bloku Irańczycy zbliżyli się na 14:12, ale w ataku pewnie radzili sobie Kwolek czy Jakub Kochanowski (16:13). Po ataku tego pierwszego zespoły zeszły na przerwę techniczną. Po niej skuteczna gra Persów w ataku i na zagrywce pozwoliła im jednak prowadzić 17:16. W tej fazie meczu nie brakowało widowiskowych długich akcji kończonych blokiem przez biało-czerwonych, dodatkowo jeszcze Kwolek nie zwolnił ręki na zagrywce (20:18), serwis punktowy dołożył także wprowadzony w tym celu zadaniowo Radosław Gil (22:19). Polacy pewnie zmierzali do tie-breaka, znakomity blok duetu Kochanowski/Jakubiszak dał im piłki setowe (24:20), a w kolejnej akcji już kropkę nad i postawił Tomasz Fornal.

Po atakach skutecznego w tym elemencie Tomasza Fornala w tie-breaku to biało-czerwoni prowadzili 2:1, a na 4:2 prowadzenie udanym najpierw blokiem, a potem atakiem podwyższył Damian Domagała. Kolejny atak tego gracza oraz zagrywka Tomasza Fornala sprawiły, że zrobiło się już 7:4 i o przerwę poprosił trener Iranu. Po kiwce Łukasza Kozuba zespoły przy stanie 8:5 zmieniły strony boiska, a kilka chwil później błędy Persów sprawiły, że zrobiło się 10:6. Kiedy Kwolek dał się zablokować, różnica na chwilę stopniała do dwóch oczek, ale za drugim razem jego atak nie pozostawił już wątpliwości (11:8), skutecznie funkcjonował też polski blok (13:9). Dalekie wybicie piłki po bloku rywali przez Damiana Domagałę dało biało-czerwonym piłki meczowe (14:10). Spotkanie zakończyła zepsuta zagrywka Persów.

Polska – Iran 3:2
(27:29, 25:21, 20:25, 25:20, 15:11)

Składy zespołów:
Polska: Fornal (20), Kwolek (17), Kochanowski (16), Ziobrowski (9), Huber (8), Kozub (2), Masłowski (libero) oraz Domagała (11), Jakubiszak (2), Gil (1) i Mucha
Iran: Aghchehli (25), Esfandiar (12), Mojarad (9), Einisamarein (9), Mosaferdashliboroun (6), Karimisouchelmaei (5), Khameneh (libero) oraz Ramezani (1), Shahsavand (1), Yali (2) i Salehi (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E MŚ U-21

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved