Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K, gr. F: Włoszki zapewniły sobie awans, Chinki pokonały USA i zagrają w III rundzie

MŚ K, gr. F: Włoszki zapewniły sobie awans, Chinki pokonały USA i zagrają w III rundzie

fot. FIVB

Nadszedł czas na decydujące mecze w grupie F mistrzostw świata siatkarek. W pierwszym reprezentacja Włoch pokonała 3:1 Rosję i tym samym zapewniła sobie już miejsce w czołowej szóstce turnieju. Nie mniej ważny dla układu tabeli był mecz reprezentacji USA z Chinami. Azjatki pokonały reprezentację Stanów Zjednoczonych i bez względu na wynik ostatniego meczu z Rosją zagrają w III rundzie turnieju.

Pierwsze minuty starcia Włoszek z Rosjankami stały pod znakiem walki cios za cios. Dopiero po pierwszej przerwie technicznej na prowadzenie zaczęła wysuwać się Sborna, która za sprawą Iriny Fetisowej wygrywała 11:9. Ale Italia nie dawała za wygraną. Jej bloki i dobra postawa na siatce Miryam Sylli dała jej remis. Irina Woronkowa ponownie wypracowała przewagę dla Rosjanek. W końcówce do gry włączyła się jeszcze Ksenia Parubec, a Sborna nie wypuściła z rąk prowadzenia, triumfując 25:22. W drugim secie Rosjanki nie zamierzały zwalniać tempa. popełniały mało błędów, dobrze grały w bloku, a prym na siatce wiodła Fetisowa, dzięki czemu szybko odskoczyły od rywalek na trzy oczka. Italię do walki próbowała poderwać Paola Egonu, ale przeciwniczki miały Woronkową, dzięki czemu prowadziły. Dopiero seria bloków dała włoszkom remis. W końcówce Rosjanki popełniały błędy, a Egonu poprowadziła Włoszki do wygranej (25:20).



W trzeciej odsłonie nie zwalniały tempa. Do gry włączyły się Anna Danesi i Lucia Bosetti, ale po drugiej stronie była Woronkowa, przez co Rosjanki dotrzymywały kroku rywalkom. Ale z biegiem czasu zaczęły mieć problemy w przyjęciu, nie potrafiły zatrzymać w ataku Egonu, a ich błędy powodowały, że ich sytuacja robiła się coraz trudniejsza. Brakowało im skuteczności w ataku, a kolejne bloki rywalek odbierały im ochotę do gry. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a Egonu przypieczętowała wygraną Italii (25:18). W czwartym secie przebudziły się Rosjanki. Do gry po ich stronie włączyła się Irina Korolewa, skuteczniej zaczął prezentować się duet Fetisowa/Woronkowa, a Włoszki jakby spuściły z tonu, przez co przegrywały trzema oczkami. Dopiero Egonu doprowadziła do remisu. Taka sytuacja trwała do drugiej przerwy technicznej. Po niej za sprawą Bosetti Italia zaczęła przybliżać się do sukcesu. W końcówce przypomniała o sobie Sylla, która na spółkę z Egonu przypieczętowała zwycięstwo włoszek (25:22).

Włochy – Rosja 3:1
(22:25, 25:20, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
Włochy: Egonu (29), Sylla (13), Bosetti (12), Chirichella (10), Danesi (10), Malinov (1), De Gennaro (libero) oraz Cambi i Parrocchiale
Rosja: Woronkowa (21), Parubec (13), Fetisowa (12), Korolewa (11), Birjukowa (7), Starcewa, Gałkina (libero) oraz Kotikowa (2), Romanowa i Małygina


Amerykanki wiedziały przed meczem z reprezentacją Chin, że ewentualna wygrana da im już pewny awans do III rundy mistrzostw świata. Mecz jednak nie zaczął się po ich myśli, po dwóch skutecznych atakach Ting Zhu to Azjatki schodziły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:4. Podopieczne trenera Karcha Kiraly’ego szybko jednak wróciły do gry i doprowadziły do remisu 10:10. Po chwili jednak znów dały odskoczyć rywalkom i na drugiej przerwie technicznej siatkarki z Państwa Środka miały trzy punkty przewagi. Od stanu 17:14 kibice oglądali popis gry chińskiej drużyny – pięć punktów z rzędu dało jej bezpieczną przewagę. W końcówce Amerykanki nie mogły już nic zrobić, a atak najlepszej na boisku Ting Zhu zakończył seta wynikiem 25:17.

Chinki dobrze rozpoczęły również kolejnego seta. Po skutecznym bloku Ni Yan prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5 i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na boisku. Ataki wprowadzonej na boisko w tym secie Michelle Bartsch-Hackley spowodowały jednak, że zespół USA doprowadził do remisu 9:9. Do drugiej przerwy technicznej toczyła się walka punkt za punt, a drużyny zeszły z boiska przy jednopunktowej przewadze Azjatek. W końcówce Chinki odskoczyły rywalkom (20:17), ale Amerykanki znów odrobiły straty, a po atakach Jordan Larson i Karsty Lowe wyszły nawet na prowadzenie 23:22. Dwa ataki Ting Zhu odwróciły sytuację, wprawdzie piłkę setową obroniła jeszcze Lowe, ale po chwili skutecznie zaatakowała Ni Yan, a Larson Jordan pomyliła się w ataku i Chinki wygrały tego seta 26:24.

Zmotywowane Azjatki weszły w kolejną partię z prowadzenie 5:1, a na przerwie technicznej miały trzy punkty przewagi. Chinki świetnie grały blokiem, wykorzystywały błędy rywalek i były coraz skuteczniejsze w ataku. Po zbiciu Changning Zhang zeszły na przerwę techniczną przy stanie 16:11, a po chwili prowadziły już 21:13. Amerykanki próbowały jeszcze walczyć i odrabiać straty, ale było już za późno. Podopieczne trener Lang Ping pewnie wygrały tego seta do 18, a całe spotkanie 3:0. Przy porażce Rosjanek ten wynik zapewnił reprezentacji Chin miejsce w czołowej szóstce turnieju. Ostatnie mecze zdecydują o tym, czy z tej grupy dalej awansują siatkarki Rosji czy Amerykanki.

Chiny – USA 3:0
(25:17, 26:24, 25:18)

Składy zespołów:
Chiny: Ting Zhu (19), Xiangyu Gong (14), Ni Yan (11), Xinyue Yuan (8), Changning Zhang (8), Xia Ding (1), Mengjie Wang (libero) oraz Mingyuan Hu
USA: Larson (14), Murphy (7), Akinradewo (7), Hill (3), Lloyd (1), Dixon, Robinson (libero) oraz Bartsch-Hackley (9), Lowe (9), Gibbemeyer (1), Hancock i Wilhite

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. F mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved