Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K, gr. E: Serbki zapewniły sobie awans, Meksyk postraszył Brazylię

MŚ K, gr. E: Serbki zapewniły sobie awans, Meksyk postraszył Brazylię

fot. FIVB

Reprezentacja Serbii zapewniła sobie już awans do czołowej szóstki mistrzostw świata siatkarek. Podopieczne Zorana Terzicia pokonały 3:0 Niemcy i nikt nie odbierze im już miejsca w pierwszej trójce grupy E. Siatkarki z Meksyku niespodziewanie stawiły zacięty opór Brazylijkom. Canarinhes przegrały pierwszego seta i miały spore problemy w kolejnym. Ostatecznie jednak wygrały 3:1 i wciąż są w grze o awans.

Drużyna Serbii do meczu z Niemcami przystąpiła bez Bojany Milenković, która w ostatnim meczu I rundy z Portoryko uległa groźnej kontuzji, która może wykluczyć ją z gry na najbliższe miesiące. Podopieczne trenera Zorana Terzicia wiedziały, że zwycięstwo zapewni im już miejsce wśród sześciu najlepszych ekip tego turnieju. Dlatego rozpoczęły bardzo zmotywowane i już na pierwszej przerwie technicznej po ataku Tijany Bošković prowadziły… 8:1. Seria pięciu punktów z rzędu Niemek, głównie dzięki świetnej grze Louisy Lippmann, pozwoliła im zmniejszyć straty do trzech punktów (7:10). Dramat niemieckiej drużyny rozpoczął się od stanu 11:15. Ataki Brankicy Mihajlović i Mileny Rasić oraz asy serwisowe Mai Ognjenović dobijały po kolei rywalki, a Serbki zdobyły… dziewięć punktów z rzędu i miały piłkę setową przy stanie 24:11. Atak Lippmann i dwa asy serwisowe Jennifer Geerties pozwoliły jeszcze przedłużyć na chwilę walkę, ale atak Tijany Boškovć ostatecznie zakończył seta triumfem Serbii 25:14.



Początek drugiej partii był już bardziej wyrównany, chociaż wciąż lekką przewagę miały podopieczne Zorana Terzicia, które na pierwszą przerwę techniczną zeszły z przewagą dwóch punktów. Niemki powoli odrabiały straty i po bloku Luisy Gründing doprowadziły do remisu 11:11. Serbki znów odskoczyły, wykorzystując coraz częstsze błędy rywalek i na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:13. Po powrocie na boisko znów inicjatywę przejęły Niemki i ponownie doprowadziły do remisu – 19:19. Końcówka seta to popis umiejętności Brankicy Mihajlović. Serbki pozwoliły rywalkom na zdobycie tylko jednego punktu i pewnie wygrały 25:20, prowadząc w całym spotkaniu już 2:0.

Zespół prowadzony przez trenera Felixa Koslowskiego nie zamierzał się poddawać. To Niemki lepiej rozpoczęły trzecią partię i po ataku Jennifer Geerties miały dwa punkty przewagi. Boisko opuściła zupełnie nieskuteczna w tym meczu Maren Fromm, a zastąpiła ją Jana Poll. Siatkarki z Bałkanów dość szybko doprowadziły do remisu 11:11, ale na drugiej przerwie technicznej znów miały trzy punkty straty do rywalek. Po powrocie na boisko wygrały jednak trzy kolejne wymiany, a as Stefany Veljković dał im remis 16:16. Po chwili Serbki odskoczyły rywalkom na cztery punkty i tego prowadzenia nie oddały już do końca meczu. W końcówce myliła się w ataku Louisa Lippmann, z kolei Milena Rasić odzyskała skuteczność. Seta wynikiem 25:20 zakończył atak Tijany Bošković i Serbia wygrywając 3:0, zapewniła sobie miejsce w czołowej szóstce turnieju.

Niemcy – Serbia 0:3
(14:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
Niemcy: Lippmann (11), Geerties (10), Vanjak (8), Hanke (3), Gründing (3), Fromm, Dürr (libero) oraz Poll (4), Wezorke (4), Drewniok i Pogany
Serbia: Bošković (17), Mihajlović (15), Rasić (13), Veljković (7), Ognjenović (4), Malesević (1), Popović (libero) oraz Busa (1)


Już pierwsze piłki meczu Brazylii z Meksykiem były dość zaskakujące. Siatkarki z Ameryki Północnej grały odważnie, bez kompleksów i po autowym ataku Natalii Pereiry prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Prym w ataku wiodła Samantha Bricio (11:7), a gdy Andrea Rangel posłała bombę ze skrzydła, było 16:13 dla Meksyku i trener Ze Roberto mógł być poważnie zaniepokojony postawą swoich zawodniczek. Po ataku Monicy Moreno było już 20:15 i niespodzianka wisiała w powietrzu. Wprawdzie Canarinhes zdobyły pięć kolejnych punktów, doprowadzając do remisu, ale w końcówce się pogubiły. Po ataku Melanie Parry Meksykanki miały piłkę setową przy stanie 24:21, skutecznie atakowały jeszcze Tandara Caixeta i Ana Beatriz Correa, ale po chwili atak Andrei Rangel zakończył seta sensacyjnym zwycięstwem reprezentacji Meksyku 25:23. Podopieczne trenera Naranjo Ricardo wcale nie zamierzały na tym poprzestać i w drugim secie również prowadziły z utytułowanymi rywalkami wyrównaną grę. Na pierwszą przerwę techniczną Meksykanki schodziły po ataku Rangel, prowadząc 8:7, jednak potem do głosu doszły Canarinhes. Ataki Drussyli Costy i Tandary Caixety dały im prowadzenie na drugiej przerwie technicznej 16:13. W końcówce siatkarki z Meksyku zerwały się do odrabiania strat i ku uciesze miejscowej japońskiej publiczności doprowadziły po asie serwisowym Sashiko Sanay do remisu 23:23. Nadzieje rywalek dwoma atakami rozwiała Tandara i Brazylijki wyrównały stan spotkania.

W trzecim secie gra była wyrównana do stanu 4:4, potem Tandara Caixeta była już nie do zatrzymania. Po jej ataku Canarinhes zeszły na przerwę techniczną z czteropunktowym prowadzeniem, a po powrocie na boisko Brazylijki wygrały kolejne cztery wymiany i prowadziły już 12:4. Skuteczny atak Gabrieli Bragi Guimaraes dał jej zespołowi prowadzenie na drugiej przerwie technicznej 16:5 i zanosiło się na pogrom. Faworytki w pewnym momencie prowadziły nawet 22:8, by ostatecznie wygrać tego seta do 13 po kolejnym skutecznym ataku Tandary. Czwartego seta podopieczne trenera Ze Roberto rozpoczęły bardzo skupione i po ataku Drussyli Costy wyszły na prowadzenie 8:5. Siatkarki Meksyku nie dawały jednak za wygraną. Ataki Samanthy Bricio i Andrei Rangel sprawiały, że rywalki nie mogły być do końca rozluźnione, a przewaga Brazylii nie była większa niż trzy, cztery punkty. As serwisowy Melanie Parry sprawił, że straty Meksyku stopniały do jednego punktu (14:15) i znów zaczęło być ciekawie. W końcówce dało znać o sobie opanowanie i doświadczenie Canarinhes. Rywalki popełniały proste błędy, a zespół Brazylii grał cierpliwie swoją siatkówkę i prowadził już 22:17. Po ataku Gabi miały piłkę meczową przy stanie 24:19, a po chwili skuteczny blok Thaisy Menezes zakończył całe spotkanie wygraną Brazylii 3:1.

Meksyk – Brazylia 1:3
(25:23, 23:25, 13:25, 19:25)

Składy zespołów:
Meksyk: Rangel (23), Quintero (17), Bricio (9), Hernandez (6), Valle (4), Sashiko (2), Robles (libero) oraz Valdez
Brazylia: Tandara (25), Gabi (15), Adenizia (10), Ana Beatriz (8), Danielle, Natalia, Suelen (libero) oraz Drussyla (14), Thaisa (1) i Roberta

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved