Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K, gr. E: Niemki pokonały Portoryko, wygrana Japonii niekorzystna dla Brazylii

MŚ K, gr. E: Niemki pokonały Portoryko, wygrana Japonii niekorzystna dla Brazylii

fot. FIVB

W grupie F mistrzostw świata siatkarek reprezentacja Niemiec wygrała 3:1 z Portoryko. Żaden z tych zespołów nie liczy się już w walce o awans do III rundy turnieju. Miejsce w czołowej szóstce MŚ ma zapewnione już reprezentacja Serbii. W środę Serbki przegrały swój pierwszy mecz w turnieju, ulegając Japonii 1:3. Taki wynik sprawia, że najtrudniej o awans będzie Brazylijkom, które muszą pokonać 3:0 Japonię i… liczyć małe punkty.

Niemki na początku meczu z Portorykankami grały nerwowo, popełniały błędy, a dobra postawa Dally Santany sprawiła, że w minimalnie lepszej sytuacji na czasie technicznym były siatkarki z Karaibów. Mimo że Niemki do walki próbowała poderwać Maren Fromm, to mocne zbicia Kariny Ocasio sprawiły, że wciąż warunki dyktowały Portorykanki. Dopiero w końcówce Europejkom udało się doprowadzić do remisu, a następnie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23). Portorykanki nie zamierzały jednak odpuszczać. Santana na spółkę ze Stephanie Enright próbowały zbudować przewagę, ale dzięki Ivanie Vanjak to Europejki odskoczyły od rywalek na dwa oczka. Zaczęły dokładać blok, a ekipa z Karaibów zaczęła się gubić, przez co przegrywała 13:16. Ale dzięki ambitnej grze zdołała doprowadzić do nerwowej końcówki. W niej zachowała więcej zimnej krwi, dzięki czemu wygrała 27:25.



W trzecim secie walka toczyła się cios za cios. Dla Niemek punktowały Louisa Lippmann i Jennifer Geerties, a Portorykanki mogły liczyć na błędy rywalek (7:7). Z biegiem czasu zaczęły im uciekać. Punktowały w bloku, a w ataku nie myliła się Ocasio. Za to sytuacja Niemek robiła się coraz trudniejsza. Do walki próbowała poderwać je Geerties, ale tylko częściowo zniwelowały straty. Dopiero niemiecki blok i zbicia Lippmann nie tylko doprowadziły do gry na przewagi, ale też przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Europejek (29:27). W czwartej partii poszły one za ciosem. Szybko zatrzymały rywalki blokiem, w ataku przypomniała o sobie Fromm, co dało im trzy oczka przewagi. Portorykanki do walki próbował poderwać duet Santana/Enright, ale wciąż to Europejki były w korzystniejszej sytuacji. Gra ich rywalek była bardziej czytelna, a na niewiele zdawała im się walka cios za cios. Nie potrafiły punktować przy swoim serwisie, bo Niemki miały Fromm i Lippmann, które przypieczętowały ich zwycięstwo (25:22).

Niemcy – Portoryko 3:1
(25:23, 25:27, 29:27, 25:22)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (25), Lippmann (25), Geerties (13), Gründing (9), Vanjak (8), Hanke (4), Dürr (libero) oraz Drewniok (1), Kästner, Poll, Wezorke i Pogany
Portoryko: Enright (22), Santana (21), Ocasio (19), Ortiz (4), Jusino (4), Valentin (3), Venegas (libero) oraz Santos, Perez, Santos i Reyes


Serbki już przed meczem z Japonią miały zapewniony awans do III rundy mistrzostw. Nic więc dziwnego, że szansę w tym meczu otrzymało kilka zawodniczek rezerwowych, a czołowa postać reprezentacji, Tijana Bošković już w pierwszym secie usiadła na ławce rezerwowych. Po wyrównanym początku spotkania pierwsze na prowadzenie wysunęły się podopieczne trenera Zorana Terzicia, które po asie serwisowym Bianki Busy prowadziły 8:6. Od stanu 11:8 dla rywalek Japonki przestały grać w siatkówkę i zupełnie nie mogły sobie poradzić z rywalkami. W ataku szalały Milena Rasić i Brankica Mihajlović i zespół serbski zdobył osiem punktów z rzędu. Ta strata była już nie do odrobienia i mimo kilku dobrych akcji w końcówce seta gospodynie przegrały go wysoko do 15. Również na początku drugiej partii gra była bardzo wyrównana, tym razem jednak pierwsze na prowadzenie wyszły siatkarki z Azji, które po udanym bloku Mai Okumury zeszły na przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Serbki cały czas utrzymywały kontakt z rywalkami, po zbiciu Sariny Kogi na drugiej przerwie technicznej Japonki wciąż miały dwa punkty przewagi. W pewnym momencie Europejki przyspieszyły i wyszły na prowadzenie 20:18, ale końcówka należała już do gospodyń turnieju. Dwa ataki Miyu Nagaoki dały Japonkom wygraną 25:23 i remis w całym spotkaniu 1:1.

Początek trzeciego seta był niezwykle wyrównany i znów w ekipie japońskiej pierwsze skrzypce grała Miyu Nagaoka. Po jej dwóch dobrych atakach gospodynie prowadziły na przerwie technicznej 8:7. W drużynie serbskiej ciężar ataku wzięła na siebie Ana Bjelica, którą wspomagała Jovana Stevanović, ale Japonki cały czas utrzymywały przewagę i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:13. Końcówka znów była wyrównana i znów więcej szczęścia i zimnej krwi miały Azjatki. Dobre ataki Sariny Kogi dały im wygraną do 23 i prowadzenie w meczu. Na początku czwartej partii prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Po ataku Bojany Zivković to Serbki miały punkt przewagi na pierwszej przerwie technicznej, potem na prowadzenie wyszły Japonki, ale od stanu 11:9 sześć punktów z rzędu zdobyły podopieczne trenera Zorana Terzicia. Potem jednak Serbki zaczęły się mylić, a gospodynie powoli, ale konsekwentnie odrabiały straty, aż doprowadziły do remisu 18:18. Walka trwała jeszcze do stanu 22:22, a potem Miyu Nagaoka wykorzystała drugą piłkę meczową i Japonia wygrała to spotkanie 3:1. Aby być pewnym awansu do czołowej szóstki turnieju, gospodynie w czwartkowym meczu z Brazylią muszą wygrać przynajmniej jednego seta.

Japonia – Serbia 3:1
(15:25, 25:23, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:
Japonia: Nagaoka (19), Koga (19), Araki (6), Tashiro (4), Okumura (2), Kurogo (2), Inoue (libero) oraz Kobata (libero), Ishii (14) i Uchiseto
Serbia: Rasić (20), Busa (13), Mihajlović (13), Veljković (4), Ognjenović (2), Bošković, Popović (libero) oraz Bjelica (14), Stevanović (7), Zivković (2) i Malesević

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved