Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K, gr. B: Czwarta wygrana Włoszek i Chinek, pierwsza Kanady

MŚ K, gr. B: Czwarta wygrana Włoszek i Chinek, pierwsza Kanady

fot. FIVB

Włoszki po raz kolejny udowodniły, że będą się liczyły w walce o medale w mistrzostwach świata rozgrywanych w Japonii. Azzurre wygrały czwarte spotkanie grupowe, w trzech setach pokonując w grupie B reprezentację Turcji. Pierwszą wygraną odniosły siatkarki Kanady, które 3:0 pokonały Kubę i jutro zagrają o awans do II rundy z Bułgarkami. Niepokonane Chinki zagrały na zakończenie środowej rywalizacji w tej grupie z reprezentacją Bułgarii i wygrały 3:1.

Początek starcia Turczynek z Włoszkami należał do tych pierwszych. Głównie za sprawą bloku wyszły na dwupunktowe prowadzenie, ale ich błędy w połączeniu z dobrą grą Paoli Egonu sprawiły, że to Italia zaczęła przejmować inicjatywę na boisku. Zaczęła zarysowywać się jej dominacja w ataku, co przełożyło się na to, że dystans dzielący oba zespoły wzrósł do pięciu oczek. Pojedyncze udane zagrania Seymy Ercan nie poderwały już Turczynek do walki, a Miryam Sylla poprowadziła Włoszki do sukcesu w premierowej odsłonie (25:19).



W drugiej partii Italia nie zamierzała zwalniać tempa. Do gry włączyły się środkowe – Anna Danesi i Christina Chirichella, a Turczynki szybko zanotowały czteropunktową stratę. Ale zerwały się do walki. Błędy rywalek i mocne ataki Zehry Gunes i Melihy Ismailoglu pozwoliły im wrócić do gry. Nie przełamały jednak rywalek, a ich błędy i mocne zbicia Egonu dały ponownie prowadzenie Italii. W końcówce przebudziła się Lucia Bosetti, która przypieczętowała wygraną Włoszek (25:21). W trzecim secie siatkarkom znad Bosforu nie udało się znaleźć skutecznej recepty na włączenie się do gry. Pojedyncze udane zagrania Ismailoglu czy Edy Erdem-Dundar to było zbyt mało, tym bardziej że po drugiej stronie siatki punktowały Egonu i Chirichella. Przypomniała o sobie też Sylla, a Turczynki momentami były bezradne wobec dobrej gry rywalek (16:8). Po drugim czasie technicznym ich gra kompletnie się załamała, a Italia pewnie kroczyła do sukcesu. Dołożyła oczka w bloku, a duet Sylla/Egonu poprowadził ją do wygranej (25:12).

Turcja – Włochy 0:3
(19:25, 21:25, 12:25)

Składy zespołów:
Turcja: Dündar (8), Ercan (7), Ismailoglu (7), Gunes (7), Boz (2), Ozbay, Akoz (libero) oraz Orge (libero), Karakurt (6), Baladin (4), Akin i Cebecioğlu
Włochy: Egonu (15), Sylla (13), Danesi (9), Bosetti (9), Chirichella (7), Malinov (3), De Gennaro (libero) oraz Cambi i Parrocchiale


Początek starcia Kanadyjek z Kubankami był wyrównany, ale te pierwsze popełniały więcej błędów, a dwa zbicia Diaris Perez Ramos sprawiły, że siatkarki z Gorącej Wyspy wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Z biegiem czasu zaczęło się ono powiększać, bo Kubanki dodały szczelny blok, a ataki Jessicy Carbajal pozwalały im kontrolować sytuację na boisku. Kanadyjki do walki próbowała poderwać Kyla Richey, ale blok rywalek przybliżał je do sukcesu. W końcówce dominowały na boisku, a Ramos przypieczętowała ich pewny triumf 25:16. W drugiej partii nie poszły jednak za ciosem, a w dużej mierze dzięki Briannie Beamish to Kanadyjki zbudowały sobie czteropunktowe prowadzenie. Zaczęły oddawać przeciwniczkom w bloku, a na siatce dobrze grała Emily Maglio. Za to Kubanki nie mogły odnaleźć rytmu z pierwszej partii, przez co przegrywały coraz większą różnicą punktową. Siatkarki spod znaku klonowego liścia zaczęły dominować na boisku. Punktowały Maglio i Jennifer Cross, a Kubanki kompletnie się pogubiły, przez co zostały rozgromione (13:25).

W trzeciej odsłonie Kanadyjki nie zamierzały zwalniać tempa. Do gry po ich stronie włączyła się Alexa Gray, coraz lepiej radziła sobie Beanish, a błędy siatkarek z Gorącej Wyspy podcinały im skrzydła (5:10). Do walki próbowała poderwać je Ailama Montalvo, ale ich gra była zbyt szarpana. Ekipa klonowego liścia kontrolowała grę. Kłopoty rywalkom sprawiała w polu serwisowym, a w ataku dobrze spisywał się duet Gray/Beamish. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a Kanadyjki pewnie zwyciężyły 25:18. Na początku czwartego seta do walki zerwały się Kubanki. Ciężar zdobywania punktów na siebie wzięła Laura Hernandez, ale odpowiadały jej Maglio i Gray, przez co wynik oscylował wokół remisu. Dopiero dwa asy serwisowe Kanadyjek spowodowały, że one zaczęły odskakiwać przeciwniczkom. Te ambitnie próbowały walczyć, ale wciąż w lepszej sytuacji były rywalki, dla których punktowała Cross. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Kiera van Ryk, a błędy Kubanek przypieczętowały ich porażkę (20:25).

Kanada – Kuba  3:1
(16:25, 25:13, 25:18, 25:20)

Składy zespołów:
Kanada: Beamish (16), Maglio (14), Van Ryk (10), Cross (9), Bailey (2), Cyr (1), Niles (libero) oraz Gray (15), Richey (3), Smith, Joseph i Belanger
Kuba: Ramos (12), Hernandez (12), Montalvo (10), Carbajal (7), Borrero (4), Wittingham (4), Canton (libero) oraz Terri (7), Torres (2), Luis (1) i Aguila


W premierowej odsłonie walki nie brakowało, ale to Bułgarki okazały się lepsze. Autowy atak Zhu Ting dał Europejkom piłki setowe (24:21), ale Azjatki obroniły dwie z nich udanymi atakami, co zmusiło trenera Petkowa do wzięcia czasu. Po nim Bułgarki postawiły szczelny blok i wygrały seta. Druga partia początkowo była wyrównana, ale seria ataków Chinek pozwoliła im odskoczyć na 6:3 i utrzymywały prowadzenie (11:7). Po ataku Zhu Ting było 14:11, a zbicie Xiangyu Gong sprowadziło zespoły przy stanie 16:12 na przerwę techniczną. Bułgarki zdołały zbliżyć się na jeden punkt, a po atakach Paskowej i Karakaszewej był remis 18:18. Wynik do stanu 22:22 oscylował wokół remisu, ale końcówka należała do Chinek, które po ataku Zhu Ting doprowadziły do remisu w meczu.

W trzecim secie po ataku Rusewej było 5:3 dla Bułgarii, ale Chinki wyrównały blokiem. Dobra gra w ataku liderki – Zhu Ting pozwoliła podopiecznym Jenny Lang Ping przeważać 9:6. Mistrzynie olimpijskie cały czas utrzymywały prowadzenie (14:11). Atak Yingying Li sprowadził zespoły przy stanie 16:12 na przerwę techniczną. Po niej podopieczne Jenny Jang Ping zupełnie zdominowały boiskowe wydarzenia. Do końca seta pozwoliły zdobyć przeciwniczkom zaledwie dwa punkty, a kropkę nad i postawiła Xinyue Yuan udanym atakiem. Początek czwartej partii był wyrównany, a na przerwie technicznej punkt przewagi miały Bułgarki. Po regulaminowym czasie wynik nadal oscylował wokół remisu. Dopiero znakomita postawa w ataku Zhu Ting pozwoliła Chinkom odskoczyć na 14:12, a na przerwie technicznej było już 16:13. Po niej udanie blokowała  Xiangyu Gong i różnica wynosiła już cztery oczka, siatkarka ta wyróżniała się w tej części meczu, do tego swoje robiła Zhu Ting, a Bułgarki często się myliły, działał też chiński blok (24:16). Mecz atakiem zakończyła Changning Zhang.

Chiny – Bułgaria 3:1
(22:25, 25:22, 25:14, 25:17)

Składy zespołów:
Chiny: Ting Zhu (21), Xinyue Yuan (12), Ni Yan (11), Changning Zhang (8), Chunlei Zeng (2), Di Yao (1), Li Lin (libero) oraz Mengjie Wang (libero), Xiangyu Gong (11), Yingying Li (10) i Xia Ding (1)
Bułgaria: Dimitrowa G. (18), Paskowa (13), Dimitrowa N. (11), Karakaszewa (10), Rusewa (9), Kitipowa (6), Todorowa (libero) oraz Barakowa, Monowa i Czauszewa

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved