Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K, gr. A: Argentyna wciąż bez punktu, Holandia liderem

MŚ K, gr. A: Argentyna wciąż bez punktu, Holandia liderem

fot. FIVB

W trzecim dniu mistrzostw świata w grupie A trzeciej porażki doznały Argentynki, które nawet seta nie ugrały Niemkom. Reprezentacja Holandii bez problemu w trzech setach pokonała Kamerun i z kompletem zwycięstw na koncie przewodzi tabeli grupy A. W ostatnim poniedziałkowym spotkaniu tej grupy gospodynie turnieju nie dały większych szans reprezentacji Meksyku.

Początek meczu Niemek z Argentynkami był bardzo wyrównany. Na udane zbicia Louisy Lippmann odpowiadała Lucia Fresco, a faworytki nie mogły zatrzymać rywalek blokiem, przez co wynik oscylował wokół remisu. Dopiero błędy rywalek i as serwisowy Europejek dały im trzy oczka nadwyżki. Do gry włączyła się też Jennifer Geerties, a Niemki przypomniały sobie o grze blokiem. W końcówce mogły liczyć na błędy rywalek, dzięki czemu dość spokojnie wygrały premierową odsłonę 25:21.



W drugiej odsłonie Niemki próbowały pójść za ciosem. Wciąż ich liderką była Lippmann, do gry włączyła się Maren Fromm, ale Argentynki nie odpuszczały. Dobra postawa Fresco powodowała, że co rusz na tablicy pojawiał się remis. Na drugiej przerwie technicznej faworytki prowadziły zaledwie 16:15. Popełniały więcej błędów, a Argentynki dobrze spisywały się w bloku. W ataku punktowały Elina Rodriguez i Josefina Fernandez, przez co o losach seta musiała zadecydować walka na przewagi. W niej dało o sobie znać większe doświadczenie Europejek, które przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę (34:32). Od początku trzeciej partii do ataku ruszyły Niemki. Sygnał do boju dała im Lippmann, a błędy rywalek pozwoliły im odskoczyć na cztery oczka. Argentynki próbowały niwelować straty blokiem, w ofensywie punktowała Emilce Sosa, ale to było za mało, tym bardziej że po drugiej stronie siatki uaktywniła się Lisa Gründing, dzięki czemu Europejki kontrolowały grę. Ich przeciwniczkom w końcówce zabrakło już siatkarskich argumentów. Za to u Niemek zapunktowała jeszcze Denise Hanke, a Lippmann poprowadziła je do wygranej (25:18).

Niemcy – Argentyna 3:0
(25:21, 34:32, 25:18)

Składy zespołów:
Niemcy: Lippmann (23), Fromm (14), Geerties (10), Gründing (9), Hanke (5), Vanjak (3), Dürr (libero) oraz Wezorke (2), Kästner, Poll i Pogany
Argentyna: Fresco (15), Rodriguez (12), Sosa (11), Fernandez (10), Lazcano (5), Galiano (1), Martinez (libero) oraz Tosi (1), Reyes (1), Soria i Fortuna


Holenderki były zdecydowanymi faworytkami starcia z Kamerunkami, co potwierdziły już na początku meczu. Oczka zdobywane przez Juliet Lohuis oraz bloki pomarańczowych dały im sześć punktów nadwyżki nad rywalkami. Te jednak ambitnie walczyły. W ich szeregach wyróżniała się Laetitia Moma Bassoko, dzięki czemu przegrywały tylko 11:15. Wówczas dała o sobie znać Celeste Plak, która powiększyła przewagę Europejek. W końcówce dominowały one na boisku. Dołożyły jeszcze asa, a błędy rywalek dały im wygraną 25:16. W drugim secie w szeregi Holenderek wkradła się dekoncentracja, co wykorzystały rywalki. Ich lepsza gra w ataku pozwoliły im odskoczyć na cztery oczka. Holenderki do walki poderwała Plak, przypomniały one sobie o grze w bloku, a dobra obrona dawała im szanse na wyprowadzanie kontr, dzięki temu nie tylko odrobiły straty, ale same zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Jednak Christelle Nana na spółkę z kameruńskim blokiem sprawiły, że pojawił się remis. W walce na przewagi dało o sobie znać doświadczenie Europejek, które po błędzie rywalek i zbiciu Plak wygrały 26:24.

W trzeciej partii Holenderki nie popełniły już błędu. Szybko przystąpiły do ataku, nie dając rozwinąć skrzydeł przeciwniczkom. Do gry włączyły się Anne Buijs i Nicole Koolhaas, a pomarańczowe zaczęły punktować w bloku, dzięki czemu szybko zbudowały sobie bezpieczną przewagę. Ograniczyły liczbę własnych błędów, przez co przeciwniczkom brakowało argumentów, by móc odrobić straty. Na dodatek Europejki grały blokiem, a nie do zatrzymania była Plak. Przypomniała o sobie też Lohuis, a pomarańczowe ostatecznie pewnie zwyciężyły 25:18, dopisując trzy oczka do tabeli.

Holandia – Kamerun 3:0
(25:16, 26:24, 25:18)

Składy zespołów:
Holandia: Plak (23), Lohuis (10), Buijs (9), Dijkema (5), Koolhaas (5), Balkestein-Grothues (3), Knip (libero) oraz Jasper (4), Bongaerts, Luttikhuis i Polder
Kamerun: Bassoko (17), Nana (6), Mbeza (6), Mogoung (4), Bikatal (4), Koulla (1), Ntame (libero) oraz Fawziya (2), Adiana (1), Bibinbe (1) i Gamkoua


W meczu z reprezentacją Meksyku siatkarki Japonii były zdecydowanymi faworytkami. Gospodynie dobrze weszły w mecz i już na pierwszej przerwie technicznej miały cztery punkty przewagi. Świetnie w ataku radziła sobie Sarina Koga i to po jej zbiciu Azjatki na drugą przerwę schodziły z przewagą sześciu punktów. Nieliczne dobre ataki Meksykanek nie pozwoliły im na nawiązanie równorzędnej walki – gospodynie nie zatrzymały się już do końca seta, którego wygrały do 15 po skutecznym ataku Miyu Nagaoki.

W drugim secie wyrównana walka trwała do stanu 4:4, potem znów przypomniała o sobie Nagaoka i Japonki miały już cztery punkty przewagi. Po stronie zespołu z Ameryki Północnej wyróżniały się Samantha Bricio i Andrea Angel, ale rywalki znów odskoczyły, mając sporą przewagę na siatce (16:10). W końcówce świetnie radziły sobie Mami Uchiseto i Yuki Ishii i japoński zespół ponownie wygrał w takim samym stosunku jak pierwszą partię.

Trzeci set był bliźniaczo podobny do dwóch pierwszych. Na pierwszej przerwie technicznej Japonki prowadziły 8:4, a czteropunktową przewagę gospodynie utrzymały do kolejnej przerwy. Po powrocie na boisko na parkiecie istniał już tylko jeden zespół. Azjatki robiły co chciały, punktując raz za razem i powiększając swoją przewagę. Po serii pięciu punktów z rzędu i efektownych atakach Mami Uchiseto gospodynie miały piłkę setową przy stanie 24:15. Zapunktowała jeszcze Bricio, ale po chwili znów Uchiseto ominęła blok rywalek i Japonki wygrały trzeciego seta do 15 i całe spotkanie 3:0.

Meksyk – Japonia 0:3
(15:25, 15:25, 15:25)

Składy zespołów:
Meksyk: Rangel (10), Bricio (10), Quintero (10), Sashiko (3), Hernandez (2), Valle (2), Robles (libero) oraz Carranza (2), Parra, Valdez i Gonzalez
Japonia: Nagaoka (14), Ishii (13), Koga (6), Iwasaka (4), Okumura (4), Tashiro, Inoue (libero) oraz Uchiseto (9), Shimamura (5), Tominaga (2), Kurogo (1) i Kobata (libero)

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved