Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. H: Kolejna porażka Polaków. Z Serbią o wszystko

MŚ, gr. H: Kolejna porażka Polaków. Z Serbią o wszystko

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Polski ponownie zanotowała bolesną porażkę w mistrzostwach świata. Tym razem podopieczni Vitala Heynena musieli uznać wyższość Francji, a gra biało-czerwonych zwłaszcza w dwóch pierwszych setach pozostawiała wiele do życzenia. W trzecim co prawda Polacy poderwali się do gry, ale stać ich było tylko wygranie tej jednej odsłony. W niedzielę Polacy o być albo nie być w turnieju zagrają z pewnymi awansu do czołowej szóstki Serbami.

Vital Heynen desygnował do gry przeciwko Francji dość znacznie zmieniony skład, a biało-czerwoni udanie rozpoczęli mecz. Błąd rywali otworzył zmagania, a gdy blokiem dobrze zagrali Polacy, było już 3:0. Francuzi szybko jednak wrócili do swojej gry, a świetne zagrywki N’Gapetha odebrały prowadzenie ekipie z naszego kraju (6:5). Po czasie, o który poprosił trener Heynen, Schulz uderzył w blok, a Szalpuk w aut (5:8). Po regulaminowej przerwie N’Gapeth nadal szalał w polu zagrywki, a jego koledzy dołożyli kolejny blok (10:5). Brak pewności siebie i skuteczności w polskim zespole pozwolił rywalom zdominować boisko. Francuzi grali szybko i bez błędów, utrzymując duży dystans. To im wychodziło wszystko i po kontrze N’Gapetha było 16:9, a gdy kolejny polski atak wylądował poza polem gry – 17:9. Gra Polaków była tragiczna, a rywale ponownie przy zagrywkach swojego asa mocno uciekli (21:12). Tę nierówną walkę udanym atakiem zakończył Tillie.



Mimo sromotnej przegranej w partii premierowej biało-czerwoni z werwą i w pełnym skupieniu rozpoczęli kolejną. Niestraszna była im tym razem nawet zagrywka N’Gapetha. Gdy długą akcję zakończył Schulz, to Polacy prowadzili 6:3. I tym razem rywale doszli z wynikiem i po udanej kontrze był remis 7:7. Tym razem jednak biało-czerwoni odpowiedzieli i po czasie technicznym Kochanowski zagrał blokiem (9:7). Za chwilę jednak trener Heynen prosił o czas, gdyż Francuzi przejęli prowadzenie, podwyższając je od razu po przerwie zagrywką Tillie (11:9). Coś od siebie serwisem dołożył też Le Goff (13:10) oraz Le Roux (18:13). Dobre momenty w grze Polaków trwały krótko, a gdy do głosu dochodzili rywale, robili to bardzo skutecznie (19:13). To, co błędami podarowali przeciwnicy, biało-czerwoni oddawali im pomyłkami, utrzymywała się więc znaczna nadwyżka trójkolorowych (23:17). Drugą odsłonę zakończył blok na Bieńku.

Akcja za akcję, ale przy inicjatywie Francuzów, tak wyglądał początek seta trzeciego. Kontra Kurka zbliżyła biało-czerwonych do rywali na 4:5, ale gdy Łomacz ustrzelił zagrywką N’Gapetha, był remis 6:6. Cały czas to trójkolorowi nadawali ton grze i drużyny zeszły na pierwszą regulaminową przerwę po kontrze Boyera (8:6). Po niej Kwolek uderzył w siatkę (6:9), ale Polacy nadal walczyli, by być blisko rywali. Po bloku na atakującym z VI strefy Tillie było 9:8 dla Francji. Z kolei po kontrze Szalpuka na tablicy wyników pojawił się remis 11:11, a po bloku Bieńka i Łomacza na Tillie biało-czerwoni wyszli na upragnione prowadzenie 13:12. Po czasie Boyer uderzył w aut, a Szalpuk trafił zagrywką N’Gapetha i wszystko zaczynało wyglądać lepiej po polskiej stronie boiska (15:12). Najważniejsza była gra ekipy Heynena, ale i ta uległa poprawie. Nerwy pojawiły się w poczynaniach trójkolorowych (18:14). Reprezentacja naszego kraju zaczęła grać skutecznie, nie bała się uderzać i utrzymywała swoją przewagę, ale w końcówce ponownie dał o sobie znać N’Gapeth. Wcześniej Kurek nie wykorzystał ważnego ataku, a następnie Francuzi skończyli długą wymianę i zminimalizowali straty do 20:21. Konarskiemu ciężko było skończyć atak, ale gdy wreszcie punktował z prawego skrzydła, było 23:21, a niedługo później Kochanowski ze środka zakończył tę partię.

Przy świetnych zagrywkach Kochanowskiego rozpoczęła się walka w czwartej części meczu, a po błędzie Boyera Polacy prowadzili 2:0. N’Gapeth skutecznymi zbiciami od razu jednak wyrównał, choć reprezentanci Polski blokiem Szalpuka znowu uciekli (4:2). Choć i tym razem Francuzi zrównali się z wynikiem, to obraz gry ekipy Heynena był zgoła inny w porównaniu z dwoma pierwszymi partiami. Nie utrzymano tego jednak długo. Gdy na biało-czerwony blok Kurka i Kochanowskiego nadział się wreszcie N’Gapeth, było 8:6, ale wystarczyła chwila i jego skuteczny już atak, by to trójkolorowi byli na czele (10:9). Blok na Bieńku oraz kontry N’Gapetha podwyższyły ich prowadzenie do 14:10. Polacy mieli ogromne problemy ze skończeniem swoich akcji, wszystko bronili rywale. Gdy dwie akcje skończył Konarski, wyglądało to już lepiej, ale przeciwnicy nadal utrzymywali prowadzenie (17:14), podwyższając je udaną kontrą (19:14). Zablokowany Kurek i brak asekuracji przechyliły czarę goryczy, a Francuzów wprowadziły w decydującą fazę seta z prowadzeniem 21:15. Trójkolorowi spokojnie dowieźli przewagę do końca, a wygrać w secie pomogli im sami Polacy, popełniając błędy w polu zagrywki. Ostatni punkt także biało-czerwoni oddali za darmo, a dokładniej Artur Szalpuk – atakując w aut.

Polska – Francja 1:3
(15:25, 18:25, 25:23, 18:25)

Składy zespołów:
Polska: Szalpuk (12), Kochanowski (11), Bieniek (11), Schulz (6), Śliwka (2), Łomacz (1), Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero, Drzyzga, Konarski (3), Kubiak (1), Kurek (7) i Nowakowski
Francja: N’Gapeth (26), Boyer (16), Tillie (13), Le Roux (11), Toniutti (3), Le Goff (3), Grebennikov (libero) oraz Brizard, Lyneel i Rossard

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. H mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved