Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. G: Amerykanie zdecydowanie lepsi od Bułgarów

MŚ, gr. G: Amerykanie zdecydowanie lepsi od Bułgarów

fot. FIVB

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych w trzech szybkich setach rozprawiła się z Bułgarią i nadal ma na swoim koncie same zwycięstwa. Tym samym podopieczni Johna Sperawa bez wpadki zameldowali się w finałowej szóstce mistrzostw świata.

Początek starcia był wyrównany, ważną akcją dla Bułgarów było zatrzymanie na podwójnym bloku Andersona (3:2). Gospodarze dobrze odczytywali wystawy Micah Christensona, jednak po przerwie technicznej to Amerykanie prowadzili 9:6. Dzięki mocnej zagrywce Aarona Russella udało się postawić szczelny blok i Plamen Konstantinow musiał wykorzystać przerwę (9:12). Wystarczyło, że spoza linii 9. metra swoje atuty zaprezentował Todor Skrimow i różnica została zniwelowana. Podopieczni Johna Sperawa nie odpuszczali, grali kombinacyjnie, a dodatkowo walczyli do samego końca. Świetnym przykładem było podbicie piłki nogą przez Russella, co rozwścieczyło trenera Bułgarów (13:17). Reprezentantom USA wychodziło wszystko, po rozegraniu Andersona punkt zdobył Russell. W końcówce jeszcze zabawił się z przyjmującymi rywali (24:17), miejscowi odrobili trzy oczka, ale decydującą akcję rozstrzygnął Taylor Sander, choć jeszcze szkoleniowiec Bułgarii miał nadzieję, że wideoweryfikacja wskaże błąd.



Gracze z Ameryki Północnej nie zwalniali tempa, potrójny blok bez większych problemów przełamywał Anderson, swoje robili także Russell i Sander (8:5). Asem serwisowym popisał się David Smith i przewaga wzrosła do czterech oczek. W połowie seta zaczęły się dyskusje z sędziami, niezwykle żywiołowo reagował Plamen Konstantinow (9:14). Na nic się to nie dało, Bułgarzy byli zupełnie bezradni. Albo nie mogli przebić się przez blok, albo popełniali błędy. A Micah Christenson mógł liczyć na wszystkich swoich kolegów z zespołów. Choć przewaga ekipy Sperawa wydawała się bezpieczna, to wystarczył atak w aut i natychmiast szkoleniowiec USA wziął czas (22:19). Ważną piłkę skończył Todor Skrimow, ale po asowej zagrywce Sandera Bułgarzy nie mieli już szans na wyrównanie (25:20).

Na początku trzeciego seta serią zagrywek popisał się Mirosław Gradinarow (4:3). To dodało Bułgarom wiatru w żagle, którzy uwierzyli, że nie wszystko stracone. Już tak bezkarnie jak wcześniej w pomarańczowe nie trafiał Russell, a po czujnej grze na siatce zrobiło się 10:8 dla Bułgarów. Wystarczyło, że atakiem z 6. strefy popisał się Sander, a później Amerykanie dorzucili blok i wynik znów się wyrównał (13:13). Ciężar w ofensywie ponownie na swoje barki wzięli Russell i Anderson, a Holt dbał o to, by rywale nie przebili się przez siatkę (18:15). Todor Skrimow starał się obijać blok, ale gdy nie trafił, przewaga USA wzrosła do pięciu oczek. Jeszcze swoje 30 sekund wykorzystał Plamen Konstantinow, lecz próżno było liczyć, że jego podopieczni dokonają w tym meczu cudu. Wszystko rozstrzygnęło zbicie Sandera po skosie.

Bułgaria – USA 0:3
(20:25, 20:25, 18:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Skrimow (8), Uczikow (6), Seganow (2), Nikołow (2), Bratoew (1), Josifow (1), Salparow (libero) oraz Todorow (5), Penczew N. (1), Gradinarow (4) i Dimitrow
USA: Russell (16), Sander (12), Anderson (11), Smith (8), Holt (4), Shoji E. (libero) i McDonnell

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. G mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved