Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Świetne widowisko w Mediolanie, Rosjanie lepsi w tie-breaku

MŚ, gr. E: Świetne widowisko w Mediolanie, Rosjanie lepsi w tie-breaku

fot. FIVB

Bardzo dobry, choć odrobinę nierówny mecz pomiędzy Rosją i Włochami mogli oglądać kibice w Mediolanie. Zwycięzcę tego świetnego spotkania wyłonił dopiero tie-break, a w nim lepsi okazali się podopieczni Siergieja Szlapnikowa, którzy tym samym utrzymali się w walce o czołową szóstkę, a w niedzielę zagrają z Finami.

Spotkanie mocnym akcentem rozpoczęli podopieczni Gianlorenzo Blenginiego. Azzurri od pierwszych akcji wytwarzali presję na rywalach, w ekspresowym tempie budując pięciopunktowe prowadzenie – 7:2. Kluczem do sukcesu był celny serwis miejscowych, Rosjanie mieli też problemy z wyprowadzeniem skutecznych ataków w zagraniach z pierwszej akcji. Skuteczne akcje w ataku przeplatały błędy popełniane przez siatkarzy obu ekip w polu serwisowym. Potknięć nie ustrzegł się nawet Maksim Michajłow, również as Włochów (Ivan Zaytsev) posłał piłkę w siatkę. Przy grze na styku wciąż to Włosi kontrolowali rywalizację. W ataku brylował Lanza, który wrócił do gry po przerwie, nerwowość w grze Sbornej sprzyjała utrzymywaniu dystansu przez gospodarzy i przy stanie 9:15 trener Szlapnikow musiał reagować. Na boisku pojawił się Butko, na środku siatki uaktywnił się Muserski, jednak wciąż o krok dalej byli Włosi, prowadząc 16:11 podczas kolejnej regulaminowej przerwy w grze. Na zagrania rywali odważnie odpowiadał Wołkow i w końcówce seta Rosjanie zmniejszyli nieco stratę (17:20). Tym razem to Gianlorenzo Blengini zdecydował się przerwać grę. W końcówce partii nie brakowało długich wymian, w obronie znakomicie prezentowali się Colaci i WIerbow. Przy dłuższych wymianach niezawodny był Ivan Zaytsev, prowadząc Italię do zwycięstwa – 25:18.



W partii kolejnej Rosjanie zdecydowanie wyciągnęli wnioski z porażki. Ten fragment meczu celnym atakiem otworzył Jegor Kluka, rywalom w ekspresowym tempie odpowiedział Juantorena. Asem serwisowym popisał się jeszcze Simone Giannelli (1:2). Na tym dominacja Azzurrich się zakończyła, sprawy w swoje ręce wziął Maksim Michajłow i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Rosjanie mogli się pochwalić dwupunktową zaliczką. Po stronie Włochów niezmiennie dobrze funkcjonowała gra przez środek, niezłe noty zbierał Daniele Mazzone, nie do zatrzymania był jednak Michajłow i tym razem to gospodarze musieli gonić rywali (8:11). I tak dość szybko trener Włochów musiał przerywać grę, pauza na żądanie szkoleniowca niewiele pomogła, blok będący atutem gospodarzy w pierwszym secie tym razem sprzyjał Sbornej. Rosjanom udało się powstrzymać nawet Juantorenę, śmiało w boisko po stronie rywali trafiał natomiast Michajłow. Zryw Italii zmniejszył co prawda dystans do trzech oczek (16:13), jednak był to efekt krótkotrwały – kolejna seria ekipy trenera Szlapnikowa postawiła Włochów pod ścianą (20:13). W końcówce seta na boisku pojawili się jeszcze Maruotti i Nelli. Przy zagrywkach Giannellego gospodarze zdołali nieco odrobić straty (23:17), ciosy Rosjan były wyjątkowo silne i atak Michajłowa zakończył ten fragment meczu (25:18).

Odsłonę trzecią rozpoczęła gra na styku, przy wymianie sił w ataku do wysokiego poziomu skuteczności wrócił Ivan Zaytsev. Po rosyjskiej stronie siatki szans nie marnował Maksim Michajłow (4:4). Siatkarze Sbornej nie ustrzegli się błędów własnych, jednak to zespół trenera Szlapnikowa szybciej przystąpił do budowania prowadzenia, bardziej widoczny w tej części meczu był Michajłow, na skrzydłach dobre noty zbierał Wołkow. Poza przewagą w ataku również w bloku Rosjanie prezentowali się lepiej, o czym boleśnie przekonał się Filippo Lanza. Wraz z rozwojem seta przewaga Michajłowa i jego kolegów wzrastała i po kolejnym ataku ze środka Artioma Wolwicza było już 14:9. Sytuację Azzurrich poprawił nieco Simone Giannelli, reżyser gry Włochów nie unikał ryzykownych zagrań, w tym ataków z przechodzących piłek. Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego mogli liczyć również na Juantorenę, który nieco zmniejszył straty (16:13). Przy skuteczności Wołkowa i kolejnych obronach Rosjan to zawodnicy trenera Szlapnikowa kontrolowali sytuację (20:13). Przy zagrywkach Zaytseva powtórzył się scenariusz z drugiego seta, kiedy to w końcówce Włosi zdołali zmniejszyć straty (21:16). Kiedy wydawać się mogło, że kontrolujący sytuację Rosjanie nie dopuszczą do nerwowości, zagrywki Maruottiego zasiały nieco niepewności w szeregach gości (22:20). Finalnie jednak to Rosjanie zachowali więcej zimnej krwi, triumfując 25:21.

Włosi nie zamierzali oddawać pola rywalom, w kolejnej partii obok Zaytseva uaktywnił się Maruotti. Rosjanie nie spuszczali z tonu, co przyniosło efekt w postaci gry na styku (5:5). Po raz kolejny Włochów na prowadzenie wyprowadził Ivan Zaytsev – 10:8. W zagraniach z drugiej linii nie mylił się Juantorena, a po kolejnym bloku gospodarzy to zespół trenera Siergieja Szlapnikowa był w trudnej sytuacji. To była dopiero próbka możliwości Azzurrich, zespół Gianlorenzo Blenginiego wyraźnie się rozpędzał, przypominając ekipę tak pewnie punktującą kolejnych rywali w dotychczasowych meczach. Włochom wychodziło praktycznie wszystko, a zagrania duetu Zaytsev/Juantorena stawiały Rosjan pod ścianą. Kiedy do swoich kolegów dołączył Simone Anzani, przewaga Italii wzrosła do trzech punktów podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze – 16:13. Szukając poprawy skuteczności swoich podopiecznych, trener Szlapnikow zdecydował się przerwać grę (15:20), nie zatrzymał tym jednak Włochów pewnie zmierzających do zwycięstwa i tie-breaka. Tej szansy Azzurri nie wypuścili z rak, triumfując 25:19.

Decydująca partia to niezmiennie wysoki poziom skuteczności Zaytseva oraz celne zagrywki Giannellego. Michajłow silne ataki przeplatał plasami, co również przynosiło oczekiwane rezultaty. Przy wymianie sił w ataku żadna z drużyn nie była w stanie zbudować znacznego prowadzenia (3:3). Widowiskowe obrony Aleksieja Wierbowa dawały Rosjanom powody do optymizmu, jednak również gospodarze nie składali broni. W ważnym momencie zafunkcjonował rosyjski serwis i to Sborna prowadziła 8:6 przy zmianie stron boiska. Kluczowy fragment piątego seta należał do Rosjan, w ataku nie mylił się Jegor Kluka, również dłuższe wymiany należały do przyjezdnych (13:10). Formalności dopełnił Michajłow i przy podziale punktów to zespół trenera Szlapnikowa mógł cieszyć się z wygranej (15:11).

Rosja – Włochy 3:2
(19:25, 25:18, 25:21, 19:25, 15:11)

Składy zespołów:
Rosja: Michajłow (18), Muserski (15), Wołkow (12), Kluka (10), Kurkajew (6), Grankin, Wierbow (libero) oraz Butko (3), Poletajew, Bierieżko i Wolwicz (5)
Włochy: Zaytsev (21), Juantorena (16), Mazzone (7), Lanza (7), Anzani (7), Giannelli (3), Colaci (libero) oraz Maruotti (5), Nelli i Baranowicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved