Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Polacy niepokonani kończą I rundę

MŚ, gr. D: Polacy niepokonani kończą I rundę

fot. FIVB

Piąte zwycięstwo z rzędu odnieśli biało-czerwoni na mistrzostwach świata siatkarzy. Mecz z Bułgarią rozpoczęli od mocnego uderzenia i seta wygranego do 14. Potem było już o wiele trudniej, ale Polacy wygrali ostatecznie 3:1 i z kompletem zwycięstw i punktów zameldowali się w II rundzie turnieju. Ich rywalami w grupie H będą Argentyna, Francja oraz Rosja lub Serbia.

Biało-czerwoni dobrze rozpoczęli to spotkanie i po asie serwisowym Bartosza Kurka mieli już dwa punkty przewagi (4:2). Świetnie do gry wprowadził się również Michał Kubiak, który imponował sprytem i kończył ofensywne akcje kiwkami oraz wybiciami piłki o blok (10:6). Bułgarzy mieli coraz większy problem z przyjęciem zagrywki (13:8). Momentalnie wykorzystali to Polacy. Artur Szalpuk dwukrotnie zablokował swoich rywali i po ataku w aut Walentina Bratoewa podopieczni Vitala Heynena schodzili na drugą przerwę techniczną z ogromną zaliczką (16:8). Po niej gospodarze nieco poprawili swoją grę. Ataki zaczął kończyć Bratoew, a po skutecznym zbiciu Nikołaja Uczikowa o przerwę poprosił szkoleniowiec reprezentacji Polski (12:18). Tak jak w meczu przeciwko Iranowi dzięki dobremu przyjęciu świetnie grą kierował Fabian Drzyzga i Bułgarzy mieli spory problem z zatrzymaniem Polaków (23:14). Dwie ostatnie akcje tego seta to udane bloki naszych skrzydłowych i biało-czerwoni wyraźnie zwyciężyli (25:14).



W drugiej partii początek znów należał do Polaków (4:2). Bułgarzy szybko wyrównali, dzięki szczęśliwej zagrywce Wiktora Josifowa, która przewinęła się po taśmie na drugą stronę boiska (6:6). Chwilę później objęli pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu, gdy udanym atakiem w kontrze popisał się Todor Skrimow (8:7). Ten fakt wyraźnie podbudował gospodarzy, którzy poprawili swoją zagrywkę oraz wykorzystywali wszystkie okazje do odskoczenia rywalom (12:9). Od tego momentu na boisku zaczęło iskrzyć. Zawodnicy obu ekip coraz częściej po udanej akcji cieszyli się prowokacyjnie w stronę przeciwnika, a sędzia ukarał żółtymi kartkami Bratoewa i trenera Heynena. Coraz większe problemy z przyjęciem tym razem mieli biało-czerwoni i to była woda na młyn dla przeciwników (13:17). Gra Polaków wyglądała mizernie, a nie do zatrzymania w tym fragmencie meczu był Walentin Bratoew (22:17). Ważną akcją w tym momencie seta okazała się długa wymiana, którą zakończył Kubiak i biało-czerwoni po serii punktów zbliżyli się na jeden punkt do gospodarzy (22:23). Ostatnia akcja tej partii należała jednak do Bułgarów i to oni po ataku Skrimowa wyrównali stan meczu (25:23).

Gospodarze podbudowani zwycięstwem w drugiej partii świetnie zaczęli trzecią odsłonę tego spotkania (3:0). Po przerwie na żądanie trenera reprezentacji Polski do odrabiania strat rzucili się biało-czerwoni i błyskawicznie wrócili do gry (4:3). Konsekwentna gra Polaków przynosiła efekty (8:6). Po pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni popisali się świetnymi akcjami. Raz perfekcyjnym zgraniem wykazał się duet Drzyzga-Kubiak, a wymianę później ten drugi z premedytacją wypchnął piłkę po bloku rywali (10:6). Znakomita gra Polaków w tym fragmencie seta spowodowała zmiany w zespole Plamena Konstantinowa. Trener gospodarzy zmienił swoich atakujących, a Mirosław Gradinarow zameldował się na boisku, uderzając piłkę w aut (7:14). Podopieczni trenera Heynena w pełni kontrolowali przebieg tego seta do czasu wejścia na zagrywkę Wiktora Josifowa (20:14). Od tego momentu Bułgarzy stopniowo niwelowali straty i przez chwilę w Warnie zrobiło się naprawdę gorąco (22:20). Gospodarze jednak pogrążyli się własnymi błędami w polu serwisowym i to biało-czerwoni znów wyszli na prowadzenie (25:22).

W czwartym secie Polacy szybko wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną mieliśmy małą „wojnę” na wideoweryfikacje. System challenge rozgrzany był do czerwoności, gdyż obaj szkoleniowcy co chwilę nie zgadzali się z decyzjami sędziego (8:7). Wyrównaną grę punkt za punkt przerwał Bartosz Kurek, który świetnie uderzył piłkę po ostrym skosie (13:11), a akcję później doskonale bułgarskiego atakującego zablokował Artur Szalpuk (14:11). As serwisowy Bratoewa dał momentalnie wyrównanie Bułgarom (16:16). Polacy po udanych akcjach niepotrzebnie i zbyt często psuli serwisy, dając łatwe punkty swoim rywalom (20:20). Biało-czerwoni z wielkim trudem dopisywali punkty do swojego dorobku, a ciągłe błędy w zagrywce pozwoliły wyjść gospodarzom na prowadzenie (23:22). W końcówce jednak biało-czerwoni odwrócili stan tego meczu i znów na zagrywce pojawił się Jakub Kochanowski. Jego mocne uderzenia odrzuciły rywali od siatki. Najpierw świetnym blokiem popisał się Piotr Nowakowski, a piłkę meczową zakończył Kubiak i Polacy zakończyli pierwszą fazę grupową z kompletem punktów (25:23).

Bułgaria – Polska 1:3
(14:25, 25:23, 22:25, 23:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Bratoew (19), Uczikow (8), Skrimow (8), Gocew (4), Josifow (5), Seganow (2), Salparow (libero) oraz Gradinarow (4), N. Penczew (3), R. Penczew i Nikołow (4)
Polska: Kurek (21), Kubiak (18), Szalpuk (12), Kochanowski (8), Nowakowski (7), Drzyzga (1), Zatorski (libero) oraz Schulz (5), Łomacz i Śliwka

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved