Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Pierwszy punkt Portoryko, Finowie zwyciężyli dopiero w tie-breaku

MŚ, gr. D: Pierwszy punkt Portoryko, Finowie zwyciężyli dopiero w tie-breaku

fot. FIVB

Siatkarze z Portoryko zdobyli swój pierwszy punkt w tych mistrzostwach świata. Chociaż ekipa z Ameryki Południowej przegrała dwie pierwsze odsłony, to udało jej się doprowadzić do tie-breaka. W nim jednak lepsi okazali się gracze Tuomasa Sammelvuo i to oni mogli cieszyć się z drugiego zwycięstwa w grupie D. 

Od początku meczu Finowie narzucili swój rytm gry rywalom. Ci popełniali proste błędy, a na kontrze dobrze spisywali się Urpo Sivula i Antti Mekinen, przez co Skandynawowie błyskawicznie odskoczyli od przeciwników na pięć oczek. Dopiero Maurice Torres dał sygnał do walki Portorykańczykom. Po jego dwóch asach serwisowych zbliżyli się oni do rywali na jeden punkt, ale na więcej nie było ich stać. Udane zbicia Sivuli i fiński blok spowodowały, że to podopieczni trenera Sammelvuo ponownie zaczęli budować sobie przewagę. Po drugiej stronie siatki mnożyły się błędy, a Finowie pewnie zbliżali się do sukcesu w premierowej odsłonie. W końcówce asa serwisowego dołożył Mekinen, a jego skuteczna kontra postawiła kropkę nad i w tej części spotkania (25:19).



W drugiej partii Skandynawowie poszli za ciosem. Przy zagrywce Mekinena zaczęli uciekać przeciwnikom. Po błędzie Portorykańczyków w ataku prowadzili już czterema oczkami, ale z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać. Po drugiej stronie siatki zaczął punktować Pablo Guzman, a między innymi po kiwce Eemiego Tervaporttiego Europejczycy wygrywali tylko 16:14 na drugim czasie technicznym. Na dodatek w ataku zaczął mylić się Sivula, a po mocnym zbiciu Ezequiela Cruza to siatkarze z Karaibów objęli minimalne prowadzenie. W końcówce nie poszli jednak za ciosem. Brakowało im skuteczności w ataku, za to w fińskich szeregach przypomniał o sobie na środku Tommi Siirile, a skandynawski blok przechylił szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych trenera Sammelvuo 25:23.

W trzeciej odsłonie Finowie nie zamierzali zwalniać tempa. W końcu w ataku przełamał się Sivula, a po asie serwisowym Elvissa Krastinsa wydawało się, że Europejczycy będą kontrolowali boiskowe wydarzenia, ale dwie punktowe zagrywki Torresa pozwoliły Portorykańczykom wrócić do gry. Ale z biegiem czasu inicjatywę ponownie zaczęli przejmować Finowie. Prowadzili oni już 21:17, ale blok rywali i zbicia Torresa dawały jeszcze nadzieję siatkarzom z Karaibów na odwrócenie losów tej części spotkania. Po zbiciu Krastinsa Skandynawowie mieli piłki meczowe, ale przeciwnicy doprowadzili do walki na przewagi, a po czapie Jassie Colona wyszli nawet na prowadzenie. W końcówce trwała siatkarska wojna nerwów, ale lepiej wytrzymali ją Portorykańczycy, którzy po kontrze Torresa triumfowali 29:27, wygrywając pierwszego seta w tych mistrzostwach świata.

W pierwszej fazie czwartego seta oba zespoły szły łeb w łeb, ale to Portorykańczycy nabrali większej ochoty do gry. Ich liderem był Torres, a tylko proste błędy powodowały, że na świetlnej tablicy co rusz pojawiał się remis. Wprawdzie po ataku Niko Suihkonena Skandynawowie odskoczyli na dwa oczka, ale udane zagrania Colona i Guzmana ponownie dały siatkarzom z Karaibów remis. Europejczycy z akcji na akcję prezentowali się coraz słabiej, w ich szeregach brakowało lidera, a rywale czuli się coraz pewniej. Pomyłka w ataku Sivuli oraz skuteczna kontra Torresa sprawiły, że Portorykańczycy przybliżali się do tie-breaka. W końcówce Finom zabrakło już siatkarskich argumentów, by odrobić straty i zamknąć mecz w czterech partiach. Ostatecznie ich rywale nie wypuścili szansy z rąk, a po mocnym zbiciu wygrali 25:21, doprowadzając do piątej odsłony.

Tie-breaka znacznie lepiej rozpoczęli Finowie, którzy po asie serwisowym Sauli Sinkkonena odskoczyli już od rywali na cztery oczka, ale ci nie zamierzali się poddawać, duet Torres/Jonathan Rodriguez zdołał zniwelować straty siatkarzy z Karaibów do zaledwie jednego punktu. Ale na nic więcej nie było ich stać. Po zmianie stron zaczęli popełniać błędy w ataku, a po drugiej stronie siatki w ofensywie punktował Suihkonen, co przybliżało Skandynawów do wygranej. Ostatecznie zwyciężyli 15:10, a kropkę nad i postawił Krastins. Ta wygrana dała im awans do kolejnej fazy turnieju.

Portoryko – Finlandia 2:3
(19:25, 23:25, 29:27, 25:21, 10:15)

Składy zespołów:
Portoryko: Torres (37), Rodriguez (11), Guzman (9), Colon (9), Perez (1), Sanchez, Del Valle (libero) oraz Rivera (10), Goas, Nieves oraz Lozada (2)
Finlandia: Krastins (18), Sivula (16), Makinen (15), Sinkkonen (13), Tervaportti (4), Kaurto (3), Kerminen (libero) oraz Siirila (7), Kaislasalo i Suihkonen (9)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved