Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Tunezja nastraszyła Australijczyków

MŚ, gr. C: Tunezja nastraszyła Australijczyków

fot. FIVB

Dość niespodziewanie rozpoczął się mecz Australii z Tunezją od łatwo wygranego seta przez zespół z Afryki. Podopieczni trenera Marka Lebedewa w przypadku porażki mogli wciąż nie być pewni awansu do II rundy, więc w kolejnych trzech setach ostro wzięli się do pracy i wygrali całe spotkanie 3:1. Tym samym zapewnili już sobie czwarte miejsce w grupie C, a Tunezja wtorkowym meczem z USA pożegna się z turniejem.

Tunezyjczycy już na samym początku zaskoczyli podopiecznych trenera Marka Lebedewa, wychodząc na prowadzenie 4:0. Po błędzie w ataku Maxa Staplesa zespół z Afryki zszedł na przerwę techniczną z trzema punktami przewagi. Australijczycy sprawiali wrażenie bezradnych, grali nieskutecznie i nie potrafili zatrzymać coraz lepiej grających rywali. Gdy swój atak skończył Khaled Ben Slimene, było już 16:9 dla Tunezji, a po ataku Ahmeda Khadiego siatkarze z Antypodów przegrywali już dziesięcioma punktami. W końcówce gra się wyrównała, ale Tunezyjczycy spokojnie dowieźli prowadzenie do końca i dość niespodziewanie wygrali pierwszego seta 25:16.



Australijczycy nie popełnili już błędu z pierwszej partii i drugą zaczęli o wiele uważniej i lepiej. Po skutecznym ataku Lincolna Williamsa to oni prowadzili na przerwie technicznej 8:6, a po powrocie na boisko zdobyli dwa kolejne punkty. Po ataku Luke’a Smitha i skutecznym bloku Nehemiaha Mote podopieczni trenera Lebedewa prowadzili już na drugiej przerwie technicznej 16:10 i pewnie zmierzali ku wygranej. W końcówce tego seta w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku i jeszcze powiększyli swoją przewagę. Seta wynikiem 25:17 zakończyło zbicie Luke’a Smitha i Australia doprowadziła do remisu.

Od początku trzeciego seta siatkarze z Antypodów mocno ryzykowali zagrywką, co skutkowało asami serwisowymi, ale również licznymi błędami w tym elemencie. Po ataku Paula Sandersona Australijczycy zeszli na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Po powrocie na boisku w ataku świetnie spisywali się Lincoln Williams oraz Luke Smith i przewaga zespołu Marka Lebedewa wzrosła do siedmiu punktów (16:9). W końcówce Tunezyjczycy próbowali gonić wynik, ale było już za późno. Odrzuceni od siatki ostrą zagrywką nie potrafili wiele zdziałać w ataku. Australijczycy popsuli w tym secie aż siedem zagrywek, notując trzy asy serwisowe, ale zmiana zagrywki pomogła. Wygrali 25:19 po błędzie rywali i prowadzili już 2:1 w całym spotkaniu.

Australijczycy od samego początku kolejnej partii popełniali sporo błędów w ataku. Po zbiciu Lincolna Williamsa prowadzili wprawdzie na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem, ale ich gra nie przekonywała. Po powrocie na boisko zdobyli jednak… siedem punktów z rzędu i było już praktycznie po meczu. Tunezyjczycy zupełnie stanęli i się poddali, bezradnie patrząc na zdobywających kolejne punkty rywali. W ataku i w polu serwisowym szalał najskuteczniejszy Williams i Australia spokojnie utrzymywała sporą przewagę. Wygrała tego seta po kolejnym błędzie rywali do 16 i całe spotkanie 3:1, zapewniając sobie tym samym czwarte miejsce w grupie i awans do kolejnej rundy turnieju.

Australia – Tunezja 3:1
(16:25, 25:17, 25:19, 25:16)

Składy zespołów:
Australia: Williams (25), Graham (13), Sanderson (8), Mote (8), Peacock (2), Staples (2), Perry (libero) oraz Smith (13), Dosanjh (1), Passier (1), O’dea (1) i Hodges (libero)
Tunezja: Miladi M. (13), Bongui (13), Kadhi (7), Miladi N. (5), Hmissi (5), Slimene (3), Taouerghi (libero) oraz Karamosli (1), Nagga (1), Ridene (libero) i M’rabet

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved