Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Planowy triumf Amerykanów nad Kamerunem

MŚ, gr. C: Planowy triumf Amerykanów nad Kamerunem

fot. FIVB

Siatkarze Stanów Zjednoczonych zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Tym razem USA zgodnie z planem odprawiło z kwitkiem reprezentację Kamerunu, nadal więc ekipa prowadzona przez Johna Sperawa ma na swoim koncie komplet zwycięstw.

Błąd dotknięcia siatki przez Kameruńczyka otworzył pojedynek. Amerykanie zdobywali punkty seriami. Chociaż ich gra nie była perfekcyjna, podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:3. Akcje nie miały większego tempa, mnożyły się błędy. Kameruńczycy nie radzili sobie z wyprowadzeniem ataku, po kolejnym autowym zagraniu grę przerwał szkoleniowiec Kamerunu (8:14). Akcje były krótkie, Amerykanie swobodnie kończyli ataki. Swobodne zagranie po bloku w aut Matthew Andersona dało sygnał do drugiego regulaminowego czasu (10:16). W dalszej fazie seta zdarzały się przedłużone akcje. W ataku starał się punktować David Patrick Feughouo, jednak dystans pozostawał wyraźny. Przy stanie 17:23 o jeszcze jeden czas poprosił trener Kamerunu. As serwisowy Taylora Averilla dał serię piłek setowych Amerykanom, a błąd w polu zagrywki Feughouo zakończył seta.



Chociaż pierwsze akcje drugiego seta po punktowym ataku i asie Taylora Sandera należały do Amerykanów, ich rywale szybko przejęli inicjatywę i podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:5. Własne błędy Kameruńczyków i celna zagrywka Micah Christensona pozwoliły siatkarzom z USA wyrównać (9:9). Amerykanie wzmocnili zagrywkę, skuteczniej punktowali w ataku. Przy zagrywce Andersona rywalom został odgwizdany błąd ustawienia i podopieczni trenera Sperawa odskoczyli na dwa punkty (14:12). Po zepsutej zagrywce Hassana Bana nastąpiła kolejna przerwa techniczna. Kameruńczycy jednak nie odpuszczali, coraz pewniej poczynali sobie na siatce. Mimo to nie byli jednak w stanie odrobić dwupunktowego dystansu. W końcówce skuteczne ataki Sandera, Aarona Russella i Jeffreya Jendryka pozwoliły powiększyć dystans. Interweniować próbował jeszcze trener Blaise Mayam Re Niof (22:18). To jednak nie miało znacznego wpływu na wynik. Zepsuta zagrywka Juniora Charlesa Engohe i zupełnie nieudane przyjęcie zagrywki Andersona dały ostatnie punkty USA.

Z wysokiego C trzeciego seta rozpoczęli Amerykanie, górując na siatce, odskoczyli na 7:2. Mocny kontratak Jendryka sprowadził drużyny na pierwszy regulaminowy czas (8:3). Afrykańczycy mieli problemy z przyjęciem, co uniemożliwiało im wyprowadzenie skutecznej akcji. Po punktowej zagrywce Jeffreya Jendryka o czas poprosił trener Blaise Mayam Re Niof (12:5). Kameruńczycy byli bezradni. Dodatkowo w połowie seta pojawiły się problemy z ustawieniem reprezentacji Kamerunu. Chaos i bezradność po stronie afrykańskiego zespołu miały odzwierciedlenie w wyniku. Po zupełnie nieudanym ataku Yvana Kodiego nastąpiła kolejna przerwa techniczna (7:16). Amerykanie grali konsekwentnie, mimo wyraźnej przewagi nie tracili koncentracji. Zdecydowany atak przez blok Jake’a Langloisa dało serię piłek meczowych reprezentacji USA (24:13). Decydujący punkt padł po zagraniu po bloku w aut tego zawodnika.

Kamerun – USA 0:3
(18:25, 20:25, 14:25)

Składy zespołów:
Kamerun: Feughuo (10), Hile (4), Engohe (3), Engala (2), Dolegombai (2), Mbutngam (1), Kamto (libero) oraz Hassana (2), Ndongo i Mayam
USA: Anderson (9), Sander (9), Averill (8), Jendryk (7), Russell (6), Christenson (1), Shoji E. (libero) oraz Shoji K., Patch i Langlois

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved