Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Pierwszy tie-break w turnieju dla Amerykanów

MŚ, gr. C: Pierwszy tie-break w turnieju dla Amerykanów

fot. FIVB

W Bari kibice mogli oglądać pierwsze pięciosetowe spotkanie w mistrzostwach świata. Po dwóch stronach siatki stanęły zespoły uważane za faworytów: Serbia i Stany Zjednoczone. Lepsi w tym starciu okazali się siatkarze ze Stanów Zjednoczonych, triumfując 3:2.

Szlagier drugiego dnia zmagań na mundialu zespoły zaczęły od dobrej gry blokiem. Drużyny albo zdobywały tym elementem punkty, albo pomagały nim sobie wyprowadzić kontrę. Szybko formacje przełamały jednak swoje „ściany”, prowadząc wyrównaną walkę zarówno w dobrych akcjach, jak i popełnianych błędach (5:5). Mały impas przerwali Serbowie, zgarniając na swoje konto dwa „oczka” z rzędu (7:5). Europejczycy konsekwentnie utrzymywali przewagę, w czym pomogli również Amerykanie, przy stanie 9:11 popełniając prosty błąd w rozegraniu akcji. Serbia dodatkowo powiększyła prowadzenie, skutecznie blokując Taylora Sandera oraz Matthew Andersona (17:12). Mimo prób Johna Sperawa na przerwanie złej serii gracze USA popełniali odbijające się na wyniku błędy. Dodatkowo asem serwisowym popisał się Uros Kovacević, powiększając przewagę swojego zespołu (20:12). Europejska kadra do samego końca utrzymała zaliczkę punktową, obejmując prowadzenie w spotkaniu.



Start drugiej odsłony należał do zawodników z Ameryki, gdyż punktowa zagrywka Taylora Averilla oraz blok wywindowały ich na prowadzenie 3:1. Niedługo później „czapę” ustawił Sander, dając swym kolegom trzypunktowe prowadzenie (6:3). Kolejne „oczko” do zaliczki dołożył Anderson, „gasząc” piłkę będącą nad siatką (11:7). Na złą postawę podopiecznych zareagował Nikola Grbić, lecz przerwa na żądanie trenera nie przyniosła pożądanych skutków dla serbskiego teamu (8:13). Trzecia drużyna igrzysk olimpijskich miała pełną kontrolę na boisku, po asie serwisowym Andersona osiągając wynik 17:9. Tym razem to reprezentacja zza oceanu pewnie prowadziła grę, zgarniając partię na swoje konto.

Trzeci set również lepiej otworzyli podopieczni Sperawa, za sprawą udanego ataku Aarona Russella obejmując prowadzenie 4:1. Kilka akcji później ten sam przyjmujący poprzez uderzenie w aut sprawił, że Serbia osiągnęła wyrównanie (5:5). Od tego momentu obie drużyny toczyły wyrównany bój, przez co wynik oscylował wokół remisu (10:10). Serbowie przełamali w końcu oponenta i głównie za sprawą Atanasijevicia zaznaczyli oni swe prowadzenie (15:11). Od stanu 14:18 zawodnicy USA zgromadzili punkty serią, pozostawiając rezultat partii sprawą otwartą (17:18). Europejska kadra skrzętnie broniła jednak pozostałości przewagi (20:18), by w ostatnim fragmencie gry złapać rywala w jednym ustawieniu, co pomogło jej zdobyć pierwszy punkt w tegorocznych MŚ.

Trzecia drużyna ME 2017 miała problemy z otwieraniem partii, gdyż blok Maxwella Holta, as serwisowy Russella oraz atak Sandera sprawił, że siatkarze z Półwyspu Bałkańskiego tracili do przeciwnika cztery punkty (3:7). Niemoc Serbów trwała, a to odbijało się na wyniku, który uciekał podopiecznym Grbicia (6:11). Ponownie w meczu rozpędzili się natomiast Amerykanie, którzy dzięki punktowej zagrywce Sandera prowadzili 14:7. Dalsza część spotkania długo nie była przełomowa, lecz z czasem Serbia znalazła sposób na powrót do wyrównanej walki, po skutecznym bloku wyraźnie zmniejszając stratę (16:19). W decydującym momencie seta obie formacje nie wystrzegały się błędów. Lepsi w walce okazali się jednak gracze z Ameryki, blokiem Russella doprowadzając do tie-breaka.

Wspomniany wyżej przyjmujący wydatnie pomógł swojemu zespołowi dobrze wejść w ostatniego seta meczu. Europejczycy sami sobie przysparzali kłopotów, gdyż zły atak Atanasijevicia ustawił wynik na 0:4. Amerykanie nieco roztrwonili swoje prowadzenie, pozwalając „nakręcić” się rywalom, którzy po zablokowaniu Andersona mieli „oczko” straty (4:5). Atakujący USA zrehabilitował się za zły atak, posyłając asa serwisowego (7:4). Kolejny błąd po serbskiej stronie wyraźnie zbliżył USA do zwycięstwa w spotkaniu (11:6). Do samego końca siatkarze prowadzeni przez Sperawa utrzymali swoją zaliczkę, ostatecznie zgarniając dwa punkty do tabeli grupy C.

USA – Serbia 3:2
(15:25, 25:14, 21:25, 25:20, 15:10)

Składy zespołów:
USA: Anderson (19), Russell (19), Sander (16), Holt (10), Averill (6), Christenson (3), Shoji E. (libero) oraz Shoji K.
Serbia: Kovacević (19), Atanasijević (14), Ivović (12), Lisinac (9), Podrascanin (6), Jovović (1), Rosić (libero) oraz Luburić (1), Katić, Kostić i Krsmanović (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved