Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Amerykanki najlepsze w grupie

MŚ, gr. C: Amerykanki najlepsze w grupie

fot. FIVB

Ostatni dzień rywalizacji w grupie C otworzyło starcie dwóch drużyn, które już wczoraj straciły szanse na awans. Koreanki z południa pokazały, że są zespołem lepszym i tym samym Trynidad i Tobago przygodę z mistrzostwami świata zakończył z jednym wygranym setem. Kolejne na boisko wybiegły reprezentacje Azerbejdżanu i Tajlandii. Po czterosetowym spotkaniu lepsze okazały się Tajki. Najciekawiej zapowiadał się jednak ostatni pojedynek, w którym USA walczyły z Rosją o pierwsze miejsce w grupie. Po tie-breaku lepsze okazały się Amerykanki.

Od początku meczu obie drużyny nie wstrzymywały ręki w ataku i polu zagrywki. Chociaż reprezentantki Trynidadu i Tobago nie ustrzegły się prostych błędów, toczyły wyrównaną walkę z przeciwniczkami. Trudna do zatrzymania była Channon Thompson, po drugiej stronie raz za razem atakowała Park Jeongah. Chociaż w drugiej fazie seta siatkarki z Trynidadu i Tobago nie ustrzegły się prostych błędów, jako pierwsze miały szansę na wygranie seta. Ta sztuka im się jednak nie udała i po serii skutecznych zagrań Kim Yeon Koung to Koreanki cieszyły się ze zwycięstwa.



Druga odsłona miała zupełnie inny przebieg. Chociaż siatkarki z Korei nie były bezbłędne, bardzo dobrze funkcjonował ich blok, przez co szybko odskoczyły przeciwniczkom. Zdobywały punkty seriami i mimo że oddawały też wiele oczek rywalkom, to te nie były w stanie podjąć wyrównanej walki. Skuteczny atak Park Jeongah dał serię piłek setowych, a zagranie Kim Yeon Koung zamknęło seta.

Pierwsze cztery akcje trzeciej partii należały do reprezentantek Trynidadu i Tobago, głównie za sprawą ataków Darlene Ramdin.  W dalszej fazie Koreanki skuteczne ataki przeplatały błędami w polu zagrywki. Gra była szarpana, z czasem inicjatywę zaczęły przejmować reprezentantki Korei Południowej, jednak dłuższy czas to ich przeciwniczki pozostawały na prowadzeniu. Dopiero seria przy zagrywkach Lee Juah pozwoliła najpierw wyrównać, a następnie po ataku Park Jeongah wygrać trzecią odsłonę i cały mecz.

Trynidad i Tobago – Korea Płd. 0:3
(24:25, 16:25, 23:25)

Składy zespołów:
Trynidad i Tobago: Thompson (14), Ramdin (14), Jack (9), Esdelle (7), Ross (3), Forde (3), Olton (libero) oraz Billingy (1), Pierre i Fletcher
Korea Płd.: Jeongah Park (26), Juah Lee (14), Yeon Koung Kim (9), Su Ji Kim (5), Hyo Hee Lee (3), Jaeyeong Lee (3), Hae Ran Kim (libero) oraz Hoyoung Jung, Nayeon Lee i Jiyoung Oh


Mecz o pomiędzy Tajlandią a Azerbejdżanem decydował o drugim miejscu w tabeli, ale też przede wszystkim o lepszej pozycji wyjściowej przed II rundą turnieju. Bardzo dobrze rozpoczęły go Azerki, które błyskawicznie przejęły inicjatywę i po ataku Kristsiny Jakubowej prowadziły już 8:4. Tajlandii nie zamierzały jednak składać broni, odrobiły straty, a skuteczne zbicie Onumy Sittirak wyprowadziło je na prowadzenie 11:10. Do drugiej przerwy technicznej trwała walka punkt za punt, po powrocie na boisko Tajlandia wygrała dwie kolejne wymiany i odskoczyła rywalkom już na trzy punkty. Azerki wprawdzie doprowadziły jeszcze do remisu 20:20, ale końcówkę przegrały. Seta wynikiem 25:22 dla Tajlandii zakończył atak Wilavan Apinyapong. Niezrażone niepowodzeniem siatkarki z Azerbejdżanu drugiego seta znów rozpoczęły od prowadzenia, a trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej dał im atak Oleny Hasanowej. Niewielką przewagę Azerki utrzymały do drugiej przerwy technicznej, a po niej nastąpił całkowity zastój zespołu z Tajlandii. Polina Rahimowa seriami kończyła ataki, a rywalki raz po raz myliły się w ataku. W efekcie drużyna z Azerbejdżanu wygrała tego seta wysoko do 15, wyrównując tym samym stan spotkania.

Na początku trzeciej partii dość długo trwała zacięta walka punkt za punkt. Pierwsze przełamały impas siatkarki Tajlandii, które odskoczyły rywalkom na kilka punktów, głównie dzięki skutecznym atakom Onumy Sittirak. Zespół Azerbejdżanu wyglądał, jakby powoli opadał z sił, co rywalki skrzętnie wykorzystywały. Do szalejącej w ataku Sittirak dołączyły Malika Kanthong i Wilavan Apinyapong i przewaga Tajlandii rosła. W końcówce atak Apinyapong dał zwycięstwo jej drużynie 25:19 i Tajlandia ponownie objęła prowadzenie w tym spotkaniu. W kolejnym secie Azerki nieznacznie ustępowały rywalkom w pierwszych piłkach i na przerwie technicznej miały dwa punkty przewagi. Po powrocie na boisko fatalnie w ataku myliły się Krystsina Jakubowa i Odina Alijewa i strata urosła do sześciu punktów. Zespół Tajlandii już swojej szansy nie wypuścił z rąk i nie oddał prowadzenia. Czwartego seta wynikiem 25:17 zakończyła najlepsza na boisku Onuma Sittirak i Tajlandia wygrała całe spotkanie 3:1.

Tajlandia – Azerbejdżan 3:1
(25:22, 15:25, 25:19, 25:17)

Składy zespołów:
Tajlandia: Sittirak (24), Kanthong (16), Apinyapong (13), Thinkaow (12), Nuanjam (3), Guedpard (1), Pannoy (libero) oraz Nuekjang (5), Tomkom (1), Moksri i Pairoj (libero)
Azerbejdżan: Rahimowa (25), Kulan (14), Hasanowa (9), Imanowa (7), Alijewa (3), Jagubowa (2), Karimowa (libero) oraz Samadowa (6), Azimowa (2), Mammadowa (1), Gurbanowa i Aliszanowa


Starcewa i Parubiec nadawały ton grze Rosjanek w partii numer jeden, a ich drużyna od początku dość wysoko prowadziła. Na drugiej przerwie technicznej różnica osiągnęła poziom siedmiu punktów.  Kelly Murphy starała się blokiem jeszcze coś zmienić w tym secie, ale Gonczarowa była w ostatnich akcjach nie do zatrzymania i set padł łupem Sbornej. Sytuacja zupełnie zmieniła się w drugim secie. Amerykanki świetnie atakowały i mocno dały się we znaki rosyjskim przyjmującym. To był sposób na wygraną w tej odsłonie, w końcówce dokładając dodatkowo dobrą grę blokiem. Akinradewo i Lowe były głównymi aktorkami w trzecim secie, którego Amerykanki wygrały, mimo że w końcówce rywalki bardzo mocno wzięły się do pracy. W kolejnej części meczu ciężar gry po rosyjskiej stronie boiska wzięły Fetisowa i Woronkowa, a ich świetne akcje w ataku oraz solidna postawa w polu zagrywki dały Rosjankom pewne prowadzenie (16:7). Ich zespół nie utrzymał jednak poziomu w tie-breaku. Amerykanki wyszły w secie decydującym bardzo bojowo nastawione, a zmiana stron nastąpiła przy ich pięciopunktowej nadwyżce. Ekipa z USA nie straciła już tego prowadzenia i wygrała w całym meczu.

Rosja – USA 2:3
(25:19, 20:25, 24:26, 25:12, 11:15)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (36), Parubiec (16), Fetisowa (14), Woronkowa (13), Korolewa (9), Starcewa (2), Gałkina (libero) oraz Tałyszewa (libero), Małygina (1), Efimowa, Romanowa, Biriukowa i Kotikowa
USA: Hill (19), Larson (16), Akinradewo (16), Murphy (14), Gibbemeyer (8), Lloyd (1), Robinson (libero) oraz Lowe (9), Wilhite (2), Bartsch-Hackley (1) i Hancock

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved