Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Komplet punktów Słoweńców w starciu z Dominikaną

MŚ, gr. A: Komplet punktów Słoweńców w starciu z Dominikaną

fot. Katarzyna Antczak

Chociaż podopieczni Slobodana Kovaca mistrzostwa świata rozpoczęli od porażki w premierowej odsłonie z Dominikaną, to już w trzech kolejnych setach Słoweńcy nie pozostawili wątpliwości, kto jest lepszy na boisku, pokonując rywali dwukrotnie 13:25, wyraźnie pokonując reprezentację z Ameryki Południowej.

Oba zespoły rozpoczęły spotkanie, dosyć pewnie wykorzystując swoją pierwszą akcję (4:4). Niespodziewanie na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą schodzili siatkarze z Dominikany po tym jak Elvis Contrera obił po głowie Tine Urnauta (8:6). Chwilę później o pierwszą przerwę techniczną musiał poprosić Slobodan Kovac, ponieważ jego zawodnicy nie potrafili zatrzymać bardzo dobrze dysponowanych Dominikańczyków (10:13). Mimo upływu czasu Słoweńcy ciągle nie mogli zniwelować strat. Świetnie dysponowani byli przyjmujący z Dominikany. Do Elvisa dołączył również Henry Lopez i podopieczni Jose Sancheza uciekali faworytom (19:15). Po autowym ataku Tine Urnauta to siatkarze z Karaibów mieli pierwszą piłkę setową (24:20). Słoweńcy mieli wielką szansę na odrobienie strat, ale przy stanie 22:24 w aut zaatakował Mitja Gasparini.



Początek drugiej partii był bliźniaczo podobny do pierwszej odsłony i obserwowaliśmy grę punkt za punkt (4:4). Jednak tym razem Słoweńcy szybko opanowali sytuację i po asie serwisowym Jana Kozamernika prowadzili już trzema punktami (8:5). Dobrze prezentował się w tym meczu Alen Pajenk, który mimo kilku niedokładnych piłek utrzymywał ciągle bardzo wysoki poziom skuteczności, a dodatkowo potrafił również dołożyć punkty w polu serwisowym (14:9). Wraz z upływem czasu gracze ze Słowenii wyglądali coraz lepiej, a świetne zagrywki posyłał Klemen Cebulj (23:11). Dominikańczycy nie mogli poradzić sobie z przyjmowaniem serwisów i ten set zakończył się pewnym zwycięstwem faworytów (25:13).

Trzecia odsłona tego meczu to znów od samego początku gra punkt za punkt (4:4), ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Słoweńcy odrzucili Dominikańczyków od siatki i przyniosło to oczekiwany efekt (8:4). Po przerwie stan rzeczy się nie zmienił i podopieczni trenera Kovaca rozbijali dalej, przybitych już rywali (12:4). Duża ilość zmian w ekipie trenera Sancheza, przyniosła nowe siły zespołowi z Dominikany, ale mimo dużych chęci zmienników różnica poziomów między ekipami była wyraźnie widoczna (17:10). Do końca seta Słoweńcy mieli wszystko pod kontrolą i bez żadnych problemów znów wyraźnie zwyciężyli (25:13).

Dwa pewnie wygrane sety pozwoliły rozluźnić się Słoweńcom. W ich grze widać było spokój, a na twarzach zawodników zagościł uśmiech. Nastroje w obozie Dominikańczyków były zgoła odmienne, a oni sami nie potrafili sobie od początku radzić z zagrywkami Dejana Vincicia (0:5). Słoweńcy bardzo starali się wygrać to spotkanie jak najmniejszym nakładem sił, a ich rywale zaczęli to wyczuwać i po ataku Felixa Romero zmniejszyli nieco straty (8:12). Pojedyncze akcje to jednak za mało na srebrnych medalistów ME z 2015 roku, którzy indywidualnymi umiejętnościami potrafili momentalnie uciekać rywalom. Pokazał to m.in. Mitja Gasparini, który znów posłał dwa asy serwisowe (19:12) i ustawił to spotkanie, które pomimo wpadki w pierwszym secie Słoweńcy wygrali bardzo wyraźnie (25:17).

Dominikana – Słowenia 1:3
(25:22, 13:25, 13:25, 17:25)

Składy zespołów:
Dominikana: Capellan (12), Los Santos (10), Gomez (7), Perez F. (6), Lopez (1), Paulino (1), Feliz (libero) oraz Cruz (2), Perez A. i Santana (1)
Słowenia: Uranut (18), Gasparini (17), Cebulj (12), Pajenk (10), Kozamernik (10), Vincić (7) i Kovacić (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved