Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Moustapha M’Baye: Rośnie nasza pewność siebie

Moustapha M’Baye: Rośnie nasza pewność siebie

– W każdym meczu chcemy dawać z siebie wszystko. Wiadomo, że jak są pozytywne wyniki, to drużyna jeszcze bardziej nakręca się do walki. Rośnie nasza pewność siebie. Cieszymy się, że nasza praca przynosi efekty, bo właśnie po to się trenuje. Dzięki temu mamy jeszcze większe zaufanie do tego, co robimy, ale ciągle tak samo przykładamy się do pracy – powiedział po wygranej z Wartą środkowy KPS-u Siedlce, Moustapha M’Baye.

KPS Siedlce nie zwalnia tempa, w miniony weekend sięgnął po kolejny komplet punktów, tym razem odprawiając z kwitkiem jednego z faworytów ligi, czyli Aluron Virtu Wartę Zawiercie. – Moim zdaniem nie ma w I lidze faworytów. Wydaje mi się, że każda drużyna może mieć dobry dzień i wygrać. Aczkolwiek możliwe, że Warta była faworyzowana przed meczem z nami. Jednak my wiedzieliśmy, że jeśli zagramy swoją siatkówkę, to możemy wygrać z każdym. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, choć trudne, bo przeciwnik był mocny, ale cieszymy się z trzech punktów – skomentował środkowy siedleckiej drużyny, Moustapha M’Baye.



Moment słabości przytrafił się jej w drugim secie, w którym podopieczni Dominika Kwapisiewicza zupełnie zdominowali boiskowe wydarzenia. Jednak w trzech pozostałych partiach skuteczniejszą siatkówkę zaprezentowali gospodarze, co spowodowało, że trzy oczka pozostały w Siedlcach. – Trener powtarzał nam, że musimy być cierpliwi, że rywale w drugim secie zaryzykowali zagrywką, stąd wzięło się ich tak wysokie zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że możemy wygrać kolejne odsłony. Szybko się otrząsnęliśmy, nie rozpamiętywaliśmy przegranego seta. Myśleliśmy o tym, żeby wrócić do swojej gry. W żaden sposób niepowodzenie w drugim secie nie podcięło nam skrzydeł, po prostu taka czasami jest siatkówka – wyjaśnił zawodnik wicelidera I ligi.

Jak na razie podopieczni Witolda Chwastyniaka są jedną z rewelacji rozgrywek. Przytrafiła im się tylko jedna porażka – ze Ślepskiem Suwałki, ale równa dyspozycja pozwoliła im znajdować się wśród ekip nadających ton I-ligowej rywalizacji. – Od początku ciężko trenujemy, żeby wygrywać z każdym, żeby pokazywać się z jak najlepszej strony. W każdym meczu chcemy dawać z siebie wszystko. Wiadomo, że jak są pozytywne wyniki, to drużyna jeszcze bardziej nakręca się do walki. Rośnie nasza pewność siebie. Cieszymy się, że nasza praca przynosi efekty, bo właśnie po to się trenuje. Dzięki temu mamy jeszcze większe zaufanie do tego, co robimy, ale ciągle tak samo przykładamy się do pracy, ciągle dajemy z siebie maksa – zaznaczył M’Baye. – Sami dla siebie jesteśmy wystarczającą motywacją, chcemy wygrywać, bo gra w siatkówkę sprawia nam przyjemność. Mamy w sobie sportowe zacięcie, dzięki któremu chcemy grać jak najlepiej. Jednak nie odczuwamy żadnej odgórnej presji, po prostu sami od siebie wymagamy – dodał zawodnik KPS-u, przed którym wyjazdowe starcie z AGH Kraków. Zespół z Małopolski dotychczas przegrywał z rywalami z czołówki, ale bez wątpienia tkwi w nim na tyle duży potencjał, by pokrzyżować plany siedlczanom. Ci jednak liczą, że podtrzymają zwycięską passę. – Jestem przekonany, że wyjdziemy na boisko i damy z siebie sto procent. Jeśli pokażemy swoją siatkówkę i będziemy cieszyć się grą, to na pewno do Siedlec wrócimy w dobrych nastrojach – zakończył M’Baye.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved