Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Monika Kutyła: Włożyłyśmy w ten mecz serce i wolę walki

Monika Kutyła: Włożyłyśmy w ten mecz serce i wolę walki

22-letnia Monika Kutyła od początku sezonu jest podstawową zawodniczką Wisły. Młoda atakująca w sobotę po raz kolejny zdobyła wiele ważnych punktów, a warszawska drużyna wygrała po niesamowitym spotkaniu z KŚ AZS 3:2. – Sobotni mecz po raz kolejny udowodnił nam, że ta liga będzie do samego końca bardzo wyrównana. Spodziewałyśmy się, że dziewczyny z Gliwic łatwo tego spotkania nie oddadzą. Z drugiej jednak strony zapewniłyśmy widzom dużo emocji – powiedziała zawodniczka.

Rywalki zaprezentowały się naprawdę dobrze, tak jak i my nie odpuściły do ostatnich akcji. Dlatego to spotkanie było tak wyrównane. U nas pojawiło się trochę błędów własnych, ale cieszę się, że w najważniejszych momentach pokazałyśmy się z bardzo dobrej strony. Walczyłyśmy do samego końca o zwycięstwo – mówi Monika Kutyła.

W tie-breaku Wisła prowadziła 8:5, by po kilku minutach przegrywać 9:11. Niezwykłe emocje towarzyszyły temu meczowi do końca. – W tamtym momencie pomyślałam, że skoro nie udało nam się wcześniej wygrać tego spotkania za trzy punkty, to teraz musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zwyciężyć za dwa. Przecież włożyłyśmy w ten mecz mnóstwo serca i woli walki. Takie zwycięstwo bez wątpienia dało nam wiele satysfakcji. Byłyśmy zdeterminowane i do ostatniej piłki wierzyłyśmy w sukces – zdradza.



W następną sobotę warszawska drużyna zagra w Szczyrku z nieźle spisującą się w tym sezonie ekipą SMS-u. – W tej chwili wiem, że jest to zespół młodych, ambitnych dziewczyn. To drużyna bardzo waleczna i o tym nie możemy zapomnieć. O wszystkim na pewno dowiemy się w czasie odpraw, które przeprowadzi nasz trener – stwierdza Kutyła.

Spotkanie ligowe z KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice było drugim w tym sezonie w odnowionej hali przy ul. Obrońców Tobruku 40. Wisła od początku powstania, a więc od zeszłego roku jeszcze w tej sali nie przegrała. Twierdza Bemowo nadal jest zatem niezdobyta. – Gra się nam tutaj naprawdę bardzo dobrze. Sala nie jest ani za duża, ani za mała. Fajnie jest mieć już swoją halę. Dobrze, że możemy do niej zaprosić kibiców, którzy pamiętają naszą drużynę jeszcze z meczów w drugiej lidze w poprzednim sezonie. Przed własną publicznością występuje się zdecydowanie lepiej i przyjemniej – dodaje Monika Kutyła.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved