Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Monika Kutyła: Przepracowałyśmy ten czas bardzo solidnie

Monika Kutyła: Przepracowałyśmy ten czas bardzo solidnie

fot. Katarzyna Kozłowska

Zajęcia u każdego szkoleniowca zawsze różnią się od siebie. Nie da się w kilku zdaniach wypunktować tych rozbieżności – mówi Monika Kutyła, która po roku nieobecności wróciła do warszawskiej Wisły. – Każdy ma swój plan na przygotowanie drużyny przed sezonem, więc różnice są zrozumiałe. Dla mnie najważniejsze jest to, aby zajęcia przynosiły efekty – dodała.

Po roku wraca pani do Wisły, która jest mocno zmieniona. Zostały tylko dwie zawodniczki, z którymi pani grała w sezonie 2015/2016. Jak się pani odnalazła tak naprawdę w nowym zespole?



Monika Kutyła:Owszem, drużyna jest zmieniona, przez ten rok doszły nowe siatkarki, jednak większość znałam z czasów, kiedy grały w innych klubach niż Wisła. Czuję się bardzo dobrze wśród dziewczyn jako taka stara-nowa zawodniczka.

Za panią prawie miesiąc przygotowań. Czy różnią się one od tych w Orlen Lidze?

Moim zdaniem treningi są równie ciężkie i intensywne jak w Orlen Lidze. Przepracowałyśmy ten czas bardzo solidnie, co na pewno da nam rezultaty podczas sezonu.

Ćwiczycie od początku sierpnia z parą młodych trenerów. Jak układa się współpraca?

Wiek trenerów nie ma żadnego znaczenia. Ważny jest pełen profesjonalizm oraz to, że dobrze się z nami dogadują. Dzięki temu wszystko ze sobą współgra i treningi mogą przebiegać tak, jak jest to zaplanowane.

Czy zajęcia u trenera Dominika Stanisławczyka są inne niż u Mirosława Zawieracza, z którym poprzednio pracowała pani w Wiśle? Jeśli tak, to co jest innego?

Tak. Zajęcia u każdego szkoleniowca zawsze różnią się od siebie. Nie da się w kilku zdaniach wypunktować tych rozbieżności. Każdy ma swój plan na przygotowanie drużyny przed sezonem, więc różnice są zrozumiałe. Dla mnie najważniejsze jest to, aby zajęcia przynosiły efekty.

Z Budowlanymi zdobyła pani wicemistrzostwo kraju, ale miałaś też sporo problemów z kontuzjami. Jak ocenia pani poprzedni sezon?

Srebrny medal to duże osiągnięcie, dlatego poprzedni sezon oceniam bardzo pozytywnie. Mimo sporych kłopotów z urazami, cały sezon dużo mnie nauczył.

Czuje się pani lepszą siatkarką niż w momencie, gdy odchodziła z Wisły?

To był kolejny rok mojego rozwoju i zdobywania doświadczenia, więc w jakimś stopniu sądzę, że tak. Jednak tak naprawdę odpowiedź na to pytanie zweryfikuje sezon, którego nie mogę się już doczekać.

Poziom Orlen Ligi mocno się różni od pierwszej ligi?

W obu ligach można spotkać drużyny na różnych poziomach, dlatego trudno o jednoznaczną odpowiedź. Mimo to można doszukiwać się podobieństw.

Na razie jest pani praktycznie jedyną atakującą w Wiśle. To dobra sytuacja, czy raczej chciałaby pani mieć konkurencję?

– Dobra sytuacja to złe słowo. Zawsze dobrze jest mieć konkurentkę na swojej pozycji. Jest to dodatkowa motywacja do rozwoju, jak również daje to trenerowi możliwość wyboru w zależności od dyspozycji zawodniczki. Jednak niezależnie od sytuacji będę dawała z siebie 100%.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved